O tani kredyt na mieszkanie coraz trudniej. Gdzie są najlepsze warunki? [RANKING]

Getin Noble Bank, PKO BP i Pekao SA to banki, które najchętniej kredytują zarówno budowę, jak i zakup mieszkań.
Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) już po raz ósmy ogłosił ranking banków, z których usług korzystają członkowie tej organizacji. W grupie 21 banków najwyższe noty - 119 pkt na 178 do zdobycia - uzyskał... Getin Noble Bank. To spora niespodzianka, bo w ogóle się on nie liczył w poprzednich edycjach rankingu.

Prezes firmy Upper Finance Iwona Załuska chwali Getin Noble Bank za szybkość w podejmowaniu decyzji kredytowych oraz za współpracę z kredytobiorcami w trakcie realizacji inwestycji. - Bankiem kieruje Piotr Sztembartt, który od dziesięciu lat jest związany z branżą deweloperską. Doskonale zna więc jej specyfikę - mówi Załuska. I przyznaje, że wprawdzie warunki, które oferuje ten bank, nie należą do najatrakcyjniejszych na rynku, ale jednak można wynegocjować dużo korzystniejsze.

Drugi w rankingu PZFD jest PKO BP, na który przypada aż 27 proc. wszystkich kredytów udzielonych firmom członkowskim przez ostatni rok. Największym atutem tego banku jest cena kredytu. Poza tym wiele decyzji kredytowych podejmowanych jest regionalnie, co jest korzystne dla lokalnych deweloperów. PKO BP przegrał pierwsze miejsce z powodu zbyt długiego czasu rozpatrywania wniosków kredytowych. Ten sam zarzut deweloperzy stawiają także trzeciemu w rankingu bankowi Pekao SA.

Skąd wysoka pozycja w rankingu?

Konrad Płochocki z PZFD zwrócił uwagę, że wysoka pozycja tych dwóch banków wynika z tego, że oceniło je więcej niż pięciu deweloperów. Gdyby związek zadowolił się trzema ocenami, to w pierwszej trójce znalazłyby się - oprócz Getin Noble Banku - BRE Hipoteczny oraz Bank Pocztowy.

A które banki rozczarowały deweloperów? Najbardziej - wcześniej dość popularny wśród nich BZ WBK. Okazuje się, że ten bank najczęściej odprawiał deweloperów z kwitkiem. Z kolei zwycięzca poprzedniej edycji - Millennium Bank - spadł aż na dziewiątą pozycję w rankingu. Słabe oceny uzyskał też Nordea Bank, który wcześniej dwukrotnie notowany był najlepiej. Konrad Płochocki z PZFD zapewniał jednak, że ten rok przyniósł poprawę w relacjach deweloperów z bankami. - Wiele banków przestało wrzucać do jednego worka firmy budowlane i deweloperskie - wyjaśnił Płochocki.

Chętniej banki kredytują kupujących mieszkania. Choć i w tym przypadku może być różnie. Według Aleksandry Łukasiewicz i Jarosława Sadowskiego z firmy Expander Advisors najbardziej dostępne kredyty mieszkaniowe są w Pekao SA, ING Banku Śląskim, PKO BP, Euro Banku, Deutsche Banku PBC i Getin Noble Banku.

Liczyły się cena kredytu i jego dostępność

Aleksandra Łukasiewicz zastrzega, że miejsce w tym rankingu jest wypadkową ceny kredytów oraz ich dostępności. Gdyby wziąć pod uwagę wyłącznie ten pierwszy element, ranking wyglądałby zupełnie inaczej. Jarosław Sadowski policzył, ile w ciągu pięciu lat kosztuje kredyt na zakup mieszkania o wartości 300 tys. zł. Analityk założył, że kredytobiorca dysponuje 20-proc. wkładem własnym. Kosztami są nie tylko odsetki, ale też prowizja, ubezpieczenia, wyceny i opłaty za inspekcje na budowie dewelopera.

Liderem okazał się Credit Agricole (niespełna 41,4 tys. zł). W dalszej kolejności są: BGŻ (44,1 tys. zł), BOŚ (ok. 44,6 tys. zł), Bank Pocztowy (ok. 44,7 tys. zł) oraz ING Bank Śląski (ok. 45,5 tys. zł). Pekao SA uplasował się na szóstym miejscu, zaś PKO BP - na dziewiątym. Deutsche Bank PBC, Getin Noble Bank i Euro Bank znalazły się w tym zestawieniu daleko w tyle. W tym ostatnim łączne koszty przekroczyły 56,7 tys. zł. Problem w tym, że na najkorzystniejsze warunki kredytowe często mało kto może liczyć.

Dodajmy, że poza ING Bankiem Śląskim wszystkie pozostałe wyróżnione przez Expandera należą do nielicznych, w których można dostać kredyt mieszkaniowy, nie mając wkładu własnego. Najtańszy kredyt jest w Banku Pocztowym, najdroższy oferuje Euro Bank.

Więcej o: