Nowy mBank chce za dwa lata obsługiwać 5 mln klientów. Ma ich milion

- Mamy ambicję, by na 15-lecie marki mBank, w 2015 r., z naszych usług korzystało 5 mln klientów - deklaruje Cezary Kocik, wiceprezes zarządu BRE Banku ds. bankowości detalicznej.
Bank podaje, że z każdym dniem liczba użytkowników nowego serwisu transakcyjnego mBanku zwiększa się o kilkadziesiąt tysięcy. Obecnie dostęp do niego ma już przeszło 1 mln osób - zarówno nowych, jak i dotychczasowych klientów banku (ci drudzy wciąż mogą korzystać z wcześniejszej wersji).

W 2015 r. bank chce mieć aż 5 mln obsługiwanych klientów. Skąd tak optymistyczne założenia? Do nowego mBanku docelowo przeniosą się osoby korzystające ze starego serwisu, a także klienci Multibanku oraz oddziału mBanku w Czechach i na Słowacji - łącznie 4,2 mln osób.

Z najnowszego raportu serwisu PRNews.pl wynika, że na koniec II kwartału 2013 roku banki komercyjne prowadziły 26,9 mln rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Od końca czerwca ubiegłego roku najwięcej kont przybyło w Getin Banku (232 tys.), Banku Pocztowym (222 tys.) i Alior Syncu, który okazał się czarnym koniem zestawienia i w tym czasie zwiększył liczbę ROR-ów o 177 tys.

Podejście klockowo-obrazkowe za 100 mln zł

Nowy mBank wystartował na początku czerwca z ambicjami wyznaczenia nowych standardów przyjaznej bankowości internetowej. Oczekiwania były duże, bo projekt miał ogromny budżet - 100 mln zł - a był spóźniony o ponad rok w stosunku do swojego konkurenta, pierwszego na polskim rynku technologicznego banku Alior Sync. I choć nie zaskoczył żadnymi nowymi funkcjami, to pokazał dopracowaną niemal do perfekcji ergonomię. Żeby wykonać przelew, wystarczą trzy-cztery kliknięcia, a pieniądze można nadać zarówno przez Facebooka, jak i na numer telefonu, nie znając nawet numeru konta odbiorcy.

Podejście do użytkownika jest inne niż w "zwykłym" banku - klockowo-obrazkowe. Wszędzie są ikonki, obrazki, coś do przesuwania albo do klikania. Wpisuje się tylko kwoty na przelewach, a poza tym klawiatura przydaje się rzadko. Najechanie na jakąś liczbę albo obszar powoduje zwykle określoną podpowiedź banku. Historię transakcji można przeszukiwać po dowolnej liczbie, literce, tagu i czasie, tak jak w internetowej wyszukiwarce. Są też narzędzia takie jak: możliwość określania limitu comiesięcznych wydatków na dany cel, kalkulator oszczędności, graficzna analiza historii transakcji. Gwoździem programu ma być program rabatowy mOkazje, za który mBank dostał prestiżową nagrodę na targach innowacji bankowych Finnovate w Londynie.

Internauci ciepło, ale bez ekstazy. Dobre recenzje

Przez polskich internautów nowa platforma została oceniona ciepło, ale bez ekstazy. Wytykano mBankowi brak zapowiadanych przełomowych innowacji, problemy z logowaniem w pierwszych godzinach po starcie oraz brak usługi wideokonferencji, która została uruchomiona dopiero miesiąc później.

Wśród zachodnich komentatorów nowy mBank wzbudza dużo więcej pozytywnych emocji. Jego entuzjastyczną recenzję opublikował prestiżowy amerykański serwis poświęcony nowym technologiom - TechCrunch.com. Jego dziennikarz John Biggs określił nowy mBank jako "jedno z najciekawszych, najbardziej zaawansowanych technologicznie doświadczeń bankowych". Cały materiał zaś został zatytułowany: "mBank and the future of responsive banking" ("mBank i przyszłość » responsywnej «bankowości", czyli takiej, która lepiej się komunikuje z odbiorcami).

Czytaj więcej na ten temat

Więcej o: