Będzie więcej finansowych śledztw na Wall Street

Przyjęta w lipcu ustawa umożliwia wypłatę wynagrodzeń osobom informującym o nieprawidłowościach w spółkach giełdowych. Amerykańscy prawnicy twierdzą, że Wall Street czeka teraz wysyp śledztw - informuje poniedziałkowy ?Financial Times?.
To część szeroko zakrojonej reformy amerykańskiego rynku kapitałowego, która ruszyła w zeszłym miesiącu. Osoby ujawniające władzom użyteczne informacje mogą liczyć na wypłatę w wysokości 10-30 proc. kary nałożonej na firmę, o ile jej wartość przekracza milion dolarów, a do tego udział w przychodach z tytułu pozwów sądowych wytoczonych przez akcjonariuszy. Zatem nagrody mogą sięgać kilku milionów dolarów. Komisja papierów wartościowych (SEC) liczy na nagły napływ informacji od menedżerów wyższego szczebla oraz podmiotów powiązanych z notowanymi na giełdzie spółkami.

- Skala wypłat odzwierciedla jakość informatorów, do których chcemy dotrzeć, ludzi wewnątrz firm, brokerów, o których wcześniej mogliśmy nic nie wiedzieć. Oczekujemy nadzwyczajnej reakcji - mówi Stephen Cohen z SEC.

John Coffee, profesor prawa z Columbia University, podkreśla, że wartość niektórych ugód zawartych ostatnio przez firmy z komisją papierów wartościowych sięgała 800 mln dol. - To ogromna zachęta finansowa dla ludzi, którzy chcą ujawniać informacje, oraz dla kancelarii prawniczych zajmujących się prawem spółek - powiedział profesor "Financial Timesowi".

Brytyjski dziennik przypomina, że podobne gratyfikacje stworzyły wielomiliardowy rynek dla prawników zajmujących się pozwami przeciwko firmom farmaceutycznym.

Branża finansowa i pracujący dla niej prawnicy ostrzegają, że tak wysokie nagrody mogą skutkować lawiną wyolbrzymionych albo wręcz wydumanych zarzutów pochodzących od niezadowolonych pracowników.