Życie po antybelce

Tylko w zeszłym roku dzięki omijaniu podatku Belki zaoszczędziliśmy ponad 800 mln zł, które powędrowały do naszych, a nie fiskusa kieszeni
Nowa ordynacja podatkowa od poniedziałku zamknie bankom furtkę do oferowania tzw. lokat antypodatkowych. Opierały się one na naliczaniu codziennie niskich kwotowo odsetek (poniżej 50 groszy), które fiskus zaokrąglał do zera. Teraz już nie zaokrągli, a nas mocno uderzy to po kieszeni. Bo w tego rodzaju lokatach, pozwalających uniknąć płacenia 19 proc. podatku Belki od naliczonych odsetek, trzymaliśmy ostatnio ok. 90 mld zł - jedną piątą wszystkich naszych oszczędności w bankach! Tylko w zeszłym roku dzięki omijaniu podatku Belki zaoszczędziliśmy ponad 800 mln zł, które powędrowały do naszych, a nie fiskusa kieszeni.

Bankowcy nie czekali na ostatni moment i lokaty antypodatkowe z banków zniknęły już kilka tygodni temu. I choć bez nich moje życie ciułacza będzie trudniejsze - oprocentowanie lokat spadnie średnio o 1 punkt procentowy, a więc trudniej będzie pobić inflację, trzymając pieniądze w banku - to nie żal mi. Lokaty antypodatkowe kultywowały bowiem szkodliwe podejście do oszczędzania. Sprawiały, że najwięcej w banku można było zarobić, wkładając pieniądze na chwilę. Wzmacniały przekonanie, że dobry zysk to szybki zysk.

W Polsce, kraju, w którym tylko 5 proc. oszczędności bankowych to depozyty roczne lub dłuższe, a 40 proc. to depozyty a vista, dodatkowe zachęcanie oszczędzających do trzymania pieniędzy w banku na krótki termin było grubym błędem. Dla porównania w Niemczech czy we Francji odsetek długoterminowych lokat wynosi 20-25 proc.

W Polsce rozpaczliwie brakuje długoterminowych oszczędności, a za dużo jest tymczasowych zaskórniaków, które prędzej czy później finansują bieżące wydatki. Dzięki długoterminowym oszczędnościom również system bankowy byłby bezpieczniejszy. Dopóki bowiem banki finansują udzielanie 30-letnich kredytów mieszkaniowych lokatami a vista, każdy poważniejszy kryzys finansowy na świecie rodzi ryzyko dla stabilności banków.

Z raportu firmy Allianz obejmującego 2010 r. (danych za 2011 jeszcze nie ma) wynika, że na przeciętnego Polaka przypada 8 tys. euro aktywów finansowych (głównie oszczędności w bankach), a średnia dla Europy Zachodniej to 66 tys. euro na głowę. Trzymając pieniądze na krótkich lokatach, szybko bogatego Zachodu nie dogonimy.

Korzystałeś z lokat antybelkowych?