Przewalutowanie kredytów CHF doprowadzi do chaosu. Zbankrutować może aż sześć banków

Rafał Hirsch
15.03.2016 17:02
A A A
Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda (Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta)

Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała raport o tym ile kosztowałaby ustawa o przewalutowaniu kredytów frankowych, gdyby weszła w życie. Wyliczenia są porażające i idą w setki miliardów złotych

Według KNF w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu banki z tytułu przewalutowania poniosą straty sięgające 103 miliardów złotych. Zgodnie z prawem nie będą mogły tych strat rozłożyć w czasie – będą musiały zaksięgować wszystko jednocześnie. To oznacza, że w przypadku aż sześciu banków konieczne będzie bankructwo. KNF nie pisze, jakie to banki, ale w raporcie wspomina o bankach z drugiej piątki rankingu największych banków w Polsce.


Bankructwa banków wywołają dodatkowe koszty po stronie budżetu państwa i posiadaczy depozytów bankowych. Zdaniem KNF państwo w związku z gwarancjami dla depozytów bankowych do 100 tysięcy euro będzie musiało wypłacić klientom banków ponad 144 mld PLN. Ci nieobjęci gwarancjami państwowymi stracą dalsze 78 mld PLN. Łącznie więc koszty ustawy autorstwa prezydenta Dudy sięgnęłyby 325 miliardów złotych. To blisko 20 procent polskiego PKB.

Koszty przewalutowania kredytów frankowych według KNFKoszty przewalutowania kredytów frankowych według KNF KNF

Koszty byłyby mniejsze (wariant A), gdyby przewalutowanie odbyło się po kursie franka z końca 2015 roku (3,94 PLN za franka). Ale Komisja zakłada, że sama perspektywa takiej operacji wywoła osłabienie złotego, a to z kolei podniesie jej koszty. Wariant B to koszty przewalutowania przy kursie o 25 procent wyższym niż 31 grudnia 2015, czyli po 4,92 PLN za franka.

Po opublikowaniu raportu KNF Kancelaria Prezydenta oświadczyła, że "uznaje wyliczenia Komisji za podstawę do dalszych rozmów na temat ostatecznego kształtu regulacji". Kancelaria twierdzi, że jej priorytetem jest pomoc kredytobiorcom, przy zachowaniu stabilności finansowej państwa i sektora bankowego.

Jeszcze przed publikacją raportu KNF sam prezydent a także inni politycy związani z PiS sugerowali, że projekt ustawy zostanie prawdopodobnie poddany gruntownej przebudowie.

Cały raport KNF z kosztami przewalutowania kredytów jest TUTAJ

Zobacz także
Komentarze (104)
Zaloguj się
  • Oceniono 6 razy 6

    Ile mogą być warte wyliczenia KNF czy NBP jeżeli członek zarządu banku Millennium z Portugalii stwierdził iż konwersja długu z CHF na złotówki w Polsce nie niesie dla banku żadnego zagrożenia a jedynie spowoduje zmniejszenie zysku. Odsyłam do artykułu:
    Reuters pt: "Millennium bcp not concerned by ECB non-performing loan scrutiny"

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 10 razy 6

    do stażysty piszącego powyższy tekst:
    -panie hirsch, pan mi to wytłumaczy jak sześciolatkowi - jak to jest możliwe, ze zbankrutuje sześć banków z drugiej piątki???
    sześć z pięciu zbankrutuje?
    ps. jak dla mnie te sześć, to i tak za mało - banksteriada ma się dobrze i nadal pracuje wg. zasady "po co okradać banki - lepiej zakładać własne".

  • Oceniono 7 razy 5

    Stanowisko NBP z 4 lipca 2011, skierowane do Szefa Kancelarii Sejmu:
    "Należy zauważyć, że kredyt w walucie polskiej "denominowany lub indeksowany" w innej walucie niż polska jest kredytem w złotych.
    Przyjęcie klauzuli indeksowej w postaci innej waluty (tak samo, gdyby indeksem była cena złota, zboża czy innego dobra majątkowego) nie przekreśla faktu, że zobowiązanie zostało wyrażone w złotych. Kredyt indeksowany NIE JEST kredytem walutowym."

  • Oceniono 9 razy 5

    Trzeba zrobić porządek z Komisją Nadzoru Finansowego! Skoro po programie 500+ bank Morgan Stanley nagle prognozuje wysoki wzrost PKB w Polsce, to o ile ten wskaźnik wzrósłby, gdyby pieniądze z rat kredytów toksycznych zostawały w Polsce zamiast były wysyłane za granicę przez banki okradające Polskę?
    WSZYSTKIE WOJNY SĄ WOJNAMI BANKSTERÓW
    wolna-polska.pl/wiadomosci/wszystkie-wojny-sa-wojnami-bankierow-2015-03

  • Oceniono 4 razy 4

    Wystarczyłaby zwykła modyfikacja kwestii rozliczeń z bankiem - oddajesz bankowi nieruchomość, bank ci oddaje wpłacony przez lata kapitał, a wpłacone odsetki zachowuje dla siebie. I jesteście kwita. Powinno to dotyczyć wszystkich kredytów hipotecznych, nie tylko indeksowanych. Nie trzebaby się babrać w żadnych zmianach kursów, udowadniać czy franki faktycznie były czy ich nie było. Takie działanie byłoby proste, sprawiedliwe i momentalnie (oraz bezkosztowo) przywróciłoby właściwą równowagę pomiędzy obiema stronami umowy kredytowej. Jeśli ktoś by dalej chciał się bawić w te ryzykowne kredyty, to mógłby to dalej robić, wiedząc, że może w każdej chwili wyjść z takiej umowy za cenę dotychczas spłaconych odsetek, czyli opłaty za czas kiedy faktycznie korzystał z pieniędzy pożyczonych przez bank. Banki z kolei zaczęłyby problem traktować poważnie - zaczęłyby realnie szacować ryzyko, bo byłoby to częściowo ich własne ryzyko. Obecnie jest tak, że banki dawały ludziom z naciąganą zdolnością kredytową toksyczne w istocie kredyty (bez faktycznej możliwości wyjścia z umowy) na nieruchomości przeszacowane często już w momencie kupna (nikt nie sprawdzał rzetelności tych wycen). W obecnej sytuacji prawnej, bank nie ponosi ŻADNEGO ryzyka, co jest totalną patologią.

  • Oceniono 4 razy 4

    – Po pierwsze to nie straty, tylko brak ponadnormatywnych zysków wynikających z klauzul abuzywnych, którymi sa najeżone te umowy. Podana kwota to zsumowane dodatkowe zyski wynikające z tych klauzul, które banki spodziewały się zarobić w trakcie całego czasu obowiązywania tych umów kredytowych (czyli SKUMULOWANA SUMA DODATKOWYCH ZYSKÓW DO OSIĄGNIĘCIA W PERPEKTYWIE 30-40 lat). W przeliczeniu na pojedynczy rok oznacza dla sektora zysk o mniej więcej 1/15 niższy niż w zeszłym roku.
    – Po drugie, po restrukturyzacji, banki zarobią na tych kredytach dokładnie tyle samo co na zwykłych kredytach złotówkowych (czyli i tak nie stracą).
    – Po trzecie, koszt dla gospodarki będzie co najmniej neutralny. Pieniądze, których nie zarobią banki, przecież nie wyparują, tylko zostaną w kieszeniach u kredytobiorców: pobudzą konsumpcję prywatną i wrócą do budżetu w formie VAT, akcyz i PIT (banki nie odprowadzają żadnego z tych podatków).

    a po czwarte to te wyliczenia można o kant dupy potłuc, bo faktyczna suma będzie zależała od kursu CHF w momencie, w którym chętni będą dokonywali restrukturyzacji swoich kredytów, oraz od ilości tych chętnych. Restrukturyzacja będzie dobrowolna, a nie przymusowa, więc nie wiadomo ilu frankowiczów z niej skorzysta.

  • Oceniono 6 razy 4

    Najlepsze jest to iż odpis byłby czysto papierowy (pewien koncern mimo takowego odpisu i gigantycznej straty i tak wypłacił dywidendę), a w związku z tym sytuacja związana z płynnością banków nie zostałaby zachwiana. Ponadto Banki mogłyby odpisać ową "stratę" przez trzy lata w efekcie nie byłoby podatku dochodowego - co jeszcze bardziej poprawiłoby płynność banków (tarcza podatkowa jak się patrzy). Jedyny problem to taki iż po tym okresie nie zarabiałoby się na różnicach kursowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane