Kredyty mieszkaniowe przestały rosnąć! A co będzie jak zniknie "RnS"?

13,2 mld zł - tyle pożyczyły nam banki pod hipotekę w drugim kwartale 2011 r. To tylko minimalnie więcej, niż rok temu - wynika z obliczeń analityków Open Finance. A co będzie jak skończy się "Rodzina na swoim"?
Między kwietniem a czerwcem z kredytu hipotecznego cieszyło się 61,5 tys. osób. Przed rokiem banki udzieliły kredytów nieco większej liczbie osób - 62,3 tys. rodzin. Mimo tego niewielkiego spadku wartość wypłaconych pieniędzy - 13,2 mld zł - jest o 2,5 proc. wyższa, niż w drugim kwartale 2010 r., więc nie ma powodu, by mówić o skurczeniu się rynku kredytów, a co najwyżej - o jego stabilizacji.

Przez poprzednich pięć kwartałów w statystykach Open Finance było widać solidne wzrosty (nawet po 40-45 proc. w drugich kwartałach lat 2009 i 2010), ale wtedy rynek hipotek odbijał się od dna. Teraz osiągnął "prędkość przelotową". Spośród 19 największych banków, z których pochodzą dane Opena, sprzedaż kredytów liczbowo zwiększyła się w 11 instytucjach.

Jak zauważa Marcin Krasoń z Open Finance, autor raportu, znacznie spadła liczba nowo udzielanych kredytów walutowych (o jedną piątą w stosunku do podobnego okresu rok temu). - Tutaj widzimy efekt działań rekomendacji nadzoru bankowego, zniechęcających banki do udzielania kredytów hipotecznych w walutach obcych. Rok temu odsetek kredytów walutowych wynosił 20 proc. wszystkich udzielanych, teraz już tylko 16 proc. - mówi Krasoń. W zeszłym kwartale wszystkie banki udzieliły tylko niecałych 10 tys. kredytów walutowych.



Jednym z rozwiązań pozwalających zastąpić kredyt walutowy jest cały czas "Rodzina na Swoim", czyli rządowy program kredytów z dopłatą do odsetek. Jego udział w rynku nowo udzielanych kredytów wzrósł w ciągu roku z 15,6 do 23,2 proc. - Ta alternatywa znika i kluczowe pytanie brzmi: co zrobią klienci, którzy nie dostaną w najbliższym czasie kredytu z dopłatą. Kredyty walutowe tracą na popularności, a kolejne banki wycofały się z kredytów we frankach - zastanawia się Krasoń. W kolejnych kwartałach - bez wsparcia programu "RnS" - bankom trudno będzie zwiększać sprzedaż kredytów hipotecznych. Rząd planuje zaostrzyć warunki obowiązywania dopłat w ramach "RnS", co oznacza, że większość mieszkań nowo sprzedawanych przez deweloperów nie "załapie się" na preferencyjne kredyty.

Średnia wartość udzielonego w drugim kwartale 2011 r. kredytu hipotecznego wynosi 214 tys. zł. W ciągu roku wzrosła o prawie 4 proc.