BZ WBK wygrał potyczkę z... byłym pracownikiem

BZ WBK Asset Management, firma zarządzająca m.in. funduszami inwestycyjnymi spod znaku Arki, wygrała sądową potyczkę z jednym z byłych pracowników. BZ WBK Asset Management zarzucała mu nieetyczne podbieranie klientów


Walkę z byłymi pracownikami BZ WBK Asset Management prowadzi od niecałego roku. Eksodus zaczął się od odejścia z firmy zarządzającej funduszami Arka kilku kluczowych menedżerów i zarządzających - Leszka Kasperskiego, Błażeja Bogdziewicza oraz Piotra Przedwojskiego. Założyli oni konkurencyjną firmę Caspar Asset Management i błyskawicznie osiągnęli sukces. Po niecałym roku zarządzali już kwotą ponad 300 mln zł. W BZ WBK twierdzą, że to z powodu nieetycznego podkupywania klientów przez byłych pracowników. Firma zarządzająca funduszami Arka zażądała od szefów Caspara astronomicznego odszkodowania - ponad 51 mln zł. Caspar ani myśli płacić i odrzuca oskarżenia.

Wraz z kilkoma kluczowymi osobami z BZ WBK Asset Management odeszło także kilku regionalnych dyrektorów sprzedaży. Także pod ich adresem pojawiły się oskarżenia o nielegalne wykorzystywanie baz teleadresowych klientów. W zeszłym tygodniu Arka poinformowała o zakończeniu ugodą jednej takich spraw sądowych.

"BZ WBK Asset Management zawarło z byłym pracownikiem działu sprzedaży ugodę sądową dotyczącą popełnianych przez niego czynów nieuczciwej konkurencji polegających na wykorzystywaniu informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa, rozpowszechnianiu nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji o BZ WBK Asset Management oraz nakłanianiu klientów BZ WBK Asset Management do rozwiązywania umów o zarządzanie indywidualnymi portfelami instrumentów finansowych" - czytamy w komunikacie BZ WBK.

"Były pracownik przeprosił klientów oraz BZ WBK Asset Management i zobowiązał się do niedokonywania czynów nieuczciwej konkurencji w przyszłości. Strony postanowiły, że treść ugody będzie udostępniana klientom BZ WBK Asset Management oraz na okres 12 miesięcy zostanie zamieszczona na stronie internetowej BZ WBK Asset Management" - czytamy w komunikacie.

Z komunikatu nie wynika na czyją rzecz miał nieetycznie działać jeden z byłych dyrektorów BZ WBK. Jak zapewniono nas w Caspar Asset Management "osoba, która tę ugodę zawarła, a co gorsza popełniła przestępstwo, nie ma i nie miała nic wspólnego z Caspar AM".

Więcej o: