Ikea wykorzystywała więźniów politycznych z NRD? Szwedzi pokażą raport

Najbardziej znana sieć sklepów meblowych na świecie zapowiedziała, że w piątek opublikuje obszerny raport, w którym odniesie się do zarzutów, jakoby do produkcji mebli miała wykorzystywać więzionych w NRD więźniów politycznych.
Raport został przygotowany przez firmę audytorską Ernst & Young i odnosi się do oskarżeń pod adresem szwedzkiej sieci. W czerwcu szwedzka telewizja SVT opublikowała reportaż, z którego wynika, że Ikea korzystała z pracy więźniów politycznych. Wynika tak z udostępnionych dokumentów Stasi. Ikea zaczęła mocno inwestować na terenie NRD od lat 60. ubiegłego wieku - w 65 punktach na terenie kraju produkowała akcesoria i meble.

Według twórców reportażu Ikea korzystała z pracy więźniów już od końca lat 60. do 1989 roku. W aktach Stasi ma się znajdować przynajmniej 800 dokumentów odnoszących się do tej sprawy.

- Mamy nadzieję, że publikacja raportu będzie pierwszym krokiem prowadzącym do wszczęcia śledztwa na temat pracy przymusowej w NRD - komentuje Rainer Wagner, szef organizacji UOKG zrzeszającej ofiary pracy przymusowej we wschodnich Niemczech. - Ikea to tylko wierzchołek góry lodowej - powiedział Wagner, dodając, że podobne oskarżenia były już kierowane pod adresem innych firm.

Sama Ikea nie komentuje, co znajdzie się w raporcie i każe czekać do piątku, jednak jej rzeczniczka Sabine Nold podkreśla, że szwedzki koncern podszedł do sprawy bardzo poważnie i z całą zaciętością potępia pracę przymusową.

Jeśli oskarżenia się potwierdzą, pracownicy przymusowi będą musieli otrzymać rekompensaty. Wagner uważa, że powinni je wypłacić zarówno Ikea, jak i niemiecki rząd, który jest bezpośrednim sukcesorem NRD i powinien przejąć wszelkie zobowiązania socjalistycznego państwa. Wagner wspomina swoją pracę w więzieniu w Dessau w latach 1967-69. - Jeśli ktoś odmawiał pracy, był zamykany w pojedynczej celi, gdzie przebywał do 42 dni o samym chlebie i wodzie - mówi Wagner.

Ikea już w czerwcu ogłosiła, że jeśli zarzuty pod jej adresem się potwierdzą, rozpocznie z poszkodowanymi rozmowy w sprawie wypłacenia im rekompensat.