Prawnicy są coraz tańsi. Teraz klienci dyktują warunki

Prawnicy z łezką w oku wspominają czasy, gdy podwyższali stawki i brali od klientów tyle pieniędzy, ile tylko chcieli. Dziś to klienci decydują, kiedy powiedzieć "pas". I jeśli prawnicy żądają za dużo - nawet w trakcie trwania sprawy - mówią "pas" bez wahania.
O sytuacji w środowisku prawniczym napisała w poniedziałek "Rzeczpospolita". Przyczyn coraz tańszych usług prawniczych dziennik podaje kilka. To między innymi stawki godzinowe, które od kilku lat mimo inflacji nie drgnęły. Dla klientów może to być dobra informacja, ale z drugiej strony stawki i tak cały czas są wysokie. Jak podaje dziennik, godzina pracy prawnika w warszawskiej kancelarii Wierzbowski Eversheds kosztuje od 80 do 450 euro, w Koszalinie Witaszek Wroński i Wspólnicy biorą 250 zł, z kolei w zielonogórskiej kancelarii Baczańska, Szarata - 100 zł.

Kończą się też czasy, gdy to prawnicy dyktowali warunki. Klienci nie godzą się na podwyższanie oszacowanych wcześniej kosztów prowadzenia sprawy, a prawnicy się z tym godzą. Nawet jeśli klienci płacą stawki godzinowe, to od razu określają ich górny pułap.

NRA: Nadchodzą ciężkie czasy

Zapytaliśmy Joannę Sędek, szefową biura prasowego Naczelnej Rady Adwokackiej, czy rzeczywiście jest tak źle. - Nie prowadzimy oficjalnych danych, bo stawki to kwestia indywidualna, ale to prawda, nadchodzą ciężkie czasy - przyznaje Sędek. Tłumaczy, że dla prawników dużym kłopotem są stawki za sprawy z urzędu. - To są śmieszne kwoty - 70 czy 120 zł za całą sprawę. Jako NRA apelujemy od kilku lat do Ministerstwa Sprawiedliwości, by je urealnić, ale nic się nie zmienia, jest jeszcze gorzej - wyjaśnia Joanna Sędek. I podaje przykład: jeśli ktoś był w areszcie i skarży się na złe warunki, to adwokat z urzędu dostaje za całość 120 zł, niezależnie od odszkodowania, jakie dostanie jego klient. Dawniej stawka prawnika zależała właśnie od przyznanego odszkodowania.

Za sprawę indywidualną mec. Sędek uważa opłaty z góry za całą sprawę. - To coraz częstsze zjawisko, ale wszystko zależy od tego, jaką umowę podpiszemy. Sprawny prawnik zapisze w niej klauzulę podniesienia stawki w razie, gdyby sprawa się skomplikowała - ocenia.

Główny powód takiej sytuacji jest według szefowej biura prasowego NRA prozaiczny: to skutek tego, że od kilku lat znacząco przybyło prawników.