"PB": Cystersi idą na NewConnect

Firma Produkty Klasztorne, sygnowana przez klasztor cystersów, potrzebuje pieniędzy na rozbudowę firmy. Chce je zebrać z giełdy NewConnect. Wzorem jest lokalny browar z Gontyńca.
Debiutu możemy się spodziewać w trzecim kwartale tego roku. W ciągu pięciu lat spółka chce osiągać 15-20 mln zł przychodu rocznie.

- Cystersi od zawsze mieli gospodarstwo rolne, w którym do dzisiaj hodują polskie krowy czerwone. Produkowali żywność na swoje potrzeby, według własnych receptur. Postanowili to wykorzystać i zacząć je sprzedawać przy wsparciu kilku małych inwestorów. Jednak zasady klasztorne - jak się okazało - nie pozwalają im prowadzić działalności gospodarczej, więc płacimy im opłatę licencyjną za receptury i znak towarowy Produkty Klasztorne oraz kupujemy od nich surowiec, czyli mleko - mówi Marek Nowicki, prezes Produktów Klasztornych.

W tej chwili firma współpracuje z ponad dwudziestoma mikroprzedsiębiorcami, którzy tradycyjnymi metodami produkują między innymi nabiał i wędliny, które potem trafiają do sieci delikatesów i sklepów, np. w Łodzi, Warszawie, Poznaniu czy Krakowie. W tej chwili produkowanych jest około 150 produktów.

W zeszłym roku przychody spółki przekroczyły 3,3 mln zł, a strata netto wyniosła 0,5 mln. Przyczyny strat prezes firmy upatruje w skutkach restrukturyzacji i upadku sieci Bomi, co spowodowało zmniejszenie liczby miejsc sprzedaży cysterskich produktów.

Wzorem, z którego podejścia chcą korzystać Produkty Klasztorne, jest Browar Gontyniec. Browar notowany jest na NewConnect od drugiego kwartału 2012 roku, na debiucie zebrał prawie 4 mln zł.