"DGP". Firmy budowlane: Ukrócić kradzieże - to klucz do rentowności

Kradzieży na budowach dróg w Polsce są setki, informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Branża budowlana dzięki kontroli może zaoszczędzić miliony złotych. Firmy radzą: Do pilnowania dobrze wziąć tego, kto był blisko złodziei
- Upilnowanie kilkudziesięciu kilometrów inwestycji jest niemożliwe. Trzeba by przy każdym robotniku postawić ochroniarza, przy którym stałby jeszcze jeden ochroniarz pilnujący tego pierwszego. A i tak w końcu by się dogadali - mówi cytowany przez gazetę członek zarządu dużej spółki budowlanej.

Dziennikarze piszą, że prekursorem szukania rezerw przy budowie dróg jest Budimex. Tylko na jednym kontrakcie na autostradzie A4 między Tarnowem a Rzeszowem spółka miała do przewiezienia ponad 20 mln ton piasku. Żeby zapanować nad transportami i poprawić marże kontraktu, objęła całą inwestycję nowymi metodami kontroli, np. zamontowano wagi i skanery dla ciężarówek przy wjazdach i wyjazdach z budowy. Wynik jest imponujący: ponad 30 mln zł oszczędności.

Podobne rozwiązania chcą zastosować inne firmy, m.in. Bilfinger Infrastructure. Prezes firmy Piotr Kledzik zwraca uwagę, że samo pokrycie stałych kosztów ochrony, wody, energii, paliwa itd. na jednym kilkunastokilometrowym odcinku trasy S2 w Warszawie kosztuje jego firmę ok. 2 mln zł miesięcznie.

Badanych przez policję kradzieży na budowach dróg w całej Polsce są setki, zwraca uwagę "DGP". Na przykład z budowy drogi ekspresowej S17 Lublin-Warszawa tylko na terenie gminy Garbów zginęło w ubiegłym roku tysiąc litrów paliwa, 100 ton piasku i ponad 370 ton kruszywa. W sierpniu 2010 r. budowa autostrady A1 w rejonie Bytomia została wstrzymana z powodu kradzieży dolomitu. Złodzieje wydobywali kruszywo spod gotowych już odcinków, a powstałe w ten sposób dziury zasypywali ziemią. Dolomit sprzedawali z powrotem firmom, które budowały tę drogę. Jak wylicza CBŚ, z budowy A1 zniknęło 11 tys. ton surowca - żeby przewieźć taką górę tego materiału, potrzeba aż 400 ciężarówek.

Najskuteczniejszą metodą na ukrócenie procederu jest awansowanie i wyznaczenie do kontroli kogoś, kto był wcześniej blisko nielegalnego procederu. Tolerowanie procederu zwiększa ryzyko, że droga może nie trzymać standardu, a poprawki gwarancyjne skonsumują spodziewany zysk.