Miliardy, które zmienią Polskę

Komisja Europejska zgodziła się na polską wizję wydania 27,8 mld euro na inwestycje w infrastrukturę.
Polska w środę formalnie zakończyła negocjacje z Komisją o tym, jak rozdysponować eurodotacje w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. To nasz największy w historii plan wykorzystania unijnych pieniędzy - mówi o tym, jak w latach 2007-13 wydać 27,8 mld euro na autostrady, lotniska, koleje, oczyszczalnie ścieków.

Dziś rząd wyśle gotowy, uzgodniony program do Brukseli. Komisja formalnie go zatwierdzi. Uroczyste podpisanie dokumentów, które pozwolą sięgnąć po dotacje, ma się odbyć w Warszawie w ciągu dwóch tygodni.

- Negocjacje nie były łatwe, ale w końcu udało nam się uzgodnić wszystkie szczegóły z Komisją. Rozwiązaliśmy wszystkie kwestie sporne, mamy ostateczny plan wydawania dotacji unijnych - mówi "Gazecie" Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju regionalnego i główny negocjator programów ze strony Polski.

Gros pieniędzy z Unii na polską infrastrukturę wpompujemy w inwestycje drogowe i kolejowe. Dzięki tym pieniądzom ma powstać blisko 2,7 tys. km autostrad i dróg ekspresowych (mamy na to aż 7,6 mld euro). Powstaną za to np. odcinki autostrad A1 (Nowe Marzy-Stryków i Pyrzowice-Sośnica) i A4 (Kraków-Korczowa), drogi ekspresowe (np. S3 - Szczecin-Lubawka). Wyremontujemy też sieć kolejową tak, by pociągi mogły jeździć z prędkością 160 km/godz. Zainwestujemy też w nowoczesne systemy zarządzania ruchem kolejowym. To powinno skrócić czas podróży na niektórych trasach nawet o połowę. Na inwestycje kolejowe jest ponad 7,5 mld euro.

Skąd wiadomo, jak będą dzielone pieniądze i które drogi pomoże nam sfinansować Unia Europejska? To ustalił rząd, konstruując specjalną listę projektów kluczowych, czyli najważniejszych inwestycji w kraju.

Minister rozwoju Grażyna Gęsicka uznała, że nie ma sensu organizować konkursów na to, którą drogę zbudujemy czy która oczyszczalnia dostanie dotacje z UE. Dlatego na liście jest ponad 230 projektów, które mają zapewnione dofinansowanie, jeśli tylko będą miały niezbędną dokumentację.

Bruksela miała setki uwag do naszych planów. Co wywalczyliśmy w trakcie rozmów?

Polskim negocjatorom udało się przekonać Komisję Europejską, żebyśmy w ramach programu Infrastruktura i Środowisko mogli wspierać firmy, które produkują sprzęt do elektrowni wiatrowych. To otworzy worek z dotacjami dla naszego przemysłu, który chce produkować na potrzeby energetyki odnawialnej. Wywalczyliśmy również zapewnienie, że z pieniędzy unijnych będziemy mogli finansować remonty infrastruktury kolejowej na dworcach (tory, zwrotnice itd., ale już nie inwestycje w budynki). Wcześniej Komisja nie chciała na to przystać.

Bruksela zastrzegła jednak, że w ramach inwestycji środowiskowych nie będzie można finansować budowy zbiorników wodnych, które mają przede wszystkim funkcję rekreacyjną. Jeśli zechcemy zbudować sztuczne jezioro za euro, to będziemy musieli dowieść, że ma przede wszystkim znaczenie dla systemu wodnego w regionie.