Ranking kont osobistych - jak ocenialiśmy

W rankingu oceniliśmy konta oferowane przez 26 największych banków detalicznych. Oferta banków nie ogranicza się do jednego konta: są specjalne rachunki internetowe, różne rodzaje uniwersalnych kont, a także propozycje dla bardzo konserwatywnych klientów. W rankingu ocenialiśmy je pod kątem dwóch typów klientów: internetowego i tradycyjnego. W naszym zestawieniu są to dwa skrajnie różne profile klientów.

Pierwszy to aktywny internauta, który nie zagląda do oddziałów banków, używa karty debetowej do płatności bezgotówkowych i wykonuje wszystkie transakcje przez internet. Drugi to konserwatywny klient, który uznaje jedynie kontakt z "żywym" pracownikiem banku, dlatego robi przelewy w oddziale lub za pośrednictwem telefonicznego centrum obsługi.

Najważniejszą część oceny banków stanowiły koszty użytkowania konta. Obliczyliśmy, ile klienci posiadający poszczególne konta rocznie wydają na bankowe usługi przy założeniach, że robią 6 przelewów, raz na kwartał wybierają pieniądze w obcym bankomacie, raz w roku nie uda im się spełnić kryteriów potrzebnych do bezpłatnego użytkowania karty płatniczej.

Wzięliśmy też pod uwagę opłatę za dostęp do kanałów elektronicznych, w tym telefonu. Uwzględniliśmy oprocentowanie rachunku przy założeniu, że klient przelewa tam wynagrodzenie i wydaje je w ciągu miesiąca. Zarobione w ten sposób odsetki zmniejszały koszty prowadzenia rachunku.

Cena ma dla klienta banku kolosalne znaczenie. W przypadku klienta internetowego koszty korzystania z konta miały aż 70 proc. udziału w punktacji, przy koncie tradycyjnym - stanowiły połowę oceny.

Kolejną kategorią, którą wzięliśmy pod uwagę, była dostępność usług związanych z kontem. Ocenialiśmy wielkość sieci bezpłatnych bankomatów i liczbę oddziałów. Większe znaczenie miała ona dla klienta standardowego, który często przy wyborze banku bierze pod uwagę bliskość placówki banku.

Ocenialiśmy wreszcie usługi dodatkowe, które banki dodają do oferowanych kont. Spojrzeliśmy na oprocentowanie rocznej lokaty na kwotę 10 tys. zł i na stawkę, jaką bank płaci za taką kwotę na koncie oszczędnościowym. Sporo ważyło też oprocentowanie kredytu w rachunku (tzw. debetu).

W przypadku klienta internauty premiowaliśmy sprzedaż funduszy inwestycyjnych i ubezpieczeń przez internet. Znaczenie miały także dodatkowe, poza kartą kredytową, sposoby płacenia za internetowe zakupy: szybkie przelewy, karty przepłacone, możliwość używania w internecie karty debetowej.

W obu kategoriach klientów więcej zyskiwały banki, które sprzedają jednostki funduszy kilku TFI. Nie bez znaczenia były też bezpłatne ubezpieczenia dodawana do konta. Dla obu rodzajów klientów kategoria usług dodatkowych stanowiła jedną piątą oceny.

Ranking powstał na podstawie danych przesłanych przez banki, uzupełnionych o informacje z infolinii i stron WWW.