"Dz": Czynsze doprowadzają do ruiny właścicieli sklepów w galeriach

Właściciele sklepów w galeriach handlowych stanęli na skraju bankructwa. Ich czynsze naliczane w euro wzrosły o 40 proc., w dolarach jeszcze więcej. Zerwanie umów nie wchodzi w grę, bo grożą kary umowne. Handlowcy zawiązują więc stowarzyszenia by walczyć o obniżkę opłat i zmianę umów - informuje "Dziennik".
W rozmowie z gazetą, właściciele sklepów w warszawskich galeriach handlowych przyznają, że ceny najmu szybują. Handlowcy nie byli przygotowani na tak duży wzrost kursu dolara i euro, w których płacą czynsze. - Kiedyś nikt się opłatami nie przejmował, ale teraz stały się one bardzo poważnym obciążeniem. Tym bardziej jest to dotkliwe w obliczu spadających obrotów - mówi "Dz" Paweł Kapłon, prezes Gino Rossi, producenta butów.

Wzrost cen najmu powoduje mniejsze zainteresowanie miejscami w nowopowstających galeriach. Plany pokrzyżował słabnąca polska waluta i kryzys. Część kupców musi już dokładać do interesu. Wielu najchętniej zlikwidowałoby sklepy, ale nie mogą sobie na to pozwolić, bo za zerwanie umowy grożą wysokie kary.

Ale sprzedawcy nie poddają się. Niedawno założyli Porozumienie Kupców Polskich, które zrzesza 400 firm. Stowarzyszenie zamierza walczyć z właścicielami galerii handlowych o obniżkę kar umownych i niższe czynsze.