Ceny mieszkań cały czas spadają - jakie są prognozy ekspertów?

W miniony weekend w Katowicach na targach "Bliżej zdrowia, bliżej natury" można było dowiedzieć się, ile lat ma nasza dusza oraz jakie tajemnice kryje nasza aura. Można było nabyć magiczne maści na rożne dolegliwości oraz skorzystać z porad wróżek. Ciekawe czy wróżki były też w stanie odpowiedzieć na pytanie, jaka przyszłość czeka rynek nieruchomości, tym bardziej, że w lutym najwyższe spadki cen mieszkań w porównaniu ze styczniem miały miejsce m.in. właśnie w Katowicach. Jak wygląda sytuacja na rynku nieruchomości w pozostałych miastach?
Zgodnie z przewidywaniami ekspertów ceny nieruchomości dalej spadają. W lutym, w żadnym z miast, średnie ceny nie były już wyższe niż w 2008 r., podczas gdy w styczniu taka sytuacja miała jeszcze miejsce w Białymstoku.

Według analityków z Open Finance, w Gdańsku, Krakowie, Warszawie i Wrocławiu spadek cen mieszkań przez ostatnich 12 miesięcy przekroczył 10%. "Niespodzianką jest obecność w tym gronie Warszawy, która do tej pory wyraźnie ociągała się ze spadkiem cen" - mówi Emil Szweda, analityk Open Finance.

Z raportu Expandera i serwisu www.szybko.pl wynika natomiast, że w skali ostatnich 12 miesięcy "liderem" spadków jest Kraków, do którego dołącza Sopot. W Sopocie po raz pierwszy średnia cena spadła poniżej 10 tys. złotych za metr! Najwyższe spadki średnich cen w lutym w porównaniu ze styczniem miały miejsce w Białymstoku o 3,2%, Katowicach o 2,4% i Sopocie o 2,3%.

W 5 największych miastach najwyższy poziom cen został osiągnięty we wrześniu 2007 r. W Warszawie było to 9.097 zł, w Krakowie 8.203 zł, we Wrocławiu 7.219 zł, w Poznaniu 6.604 zł i w Gdańsku 6.988 zł. Od tego momentu ceny spadły najbardziej w Krakowie o 15,5%, o 10,2 % w Poznaniu, o 9,8% w Gdańsku, o 9,4% we Wrocławiu, najmniej o 6,4% w Warszawie.

"Mamy pierwsze potwierdzenie naszej hipotezy - od kilku miesięcy zakładaliśmy, że przyspieszenie spadków cen mieszkań będzie miało miejsce w I półroczu tego roku, kiedy sprzedający zaczną akceptować nową sytuację na rynku i zejdą z cenami. Warto odnotować, że taki stan rzeczy - w połączeniu z niższym oprocentowaniem kredytów - zachęcił kupujących do działania" - mówi Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.

Poza cenami, zmiana, którą warto odnotować zdaniem analityków z Expandera, to wzrost podaży mieszkań. Na przykład w serwisie www.szybko.pl w lutym 2009 r. zamieszczono o 47% więcej ofert sprzedaży niż w grudniu 2008 r. i aż o 70% więcej niż pół roku temu. Jak twierdzą eksperci z Expandera właściciele mieszkań zdecydowani na ich sprzedaż nie odkładają tej decyzji, ponieważ mają świadomość, że każdy tydzień zwłoki może przynieść straty liczone w tysiącach złotych.

Co ciekawe, naszym rynkiem nieruchomości w ostatnim czasie bardziej zainteresowali się obcokrajowcy. 7% użytkowników odwiedzających serwis szybko.pl to osoby przebywające za granicą. W porównaniu z lutym 2008 r. jest to o 1 punkt procentowy więcej. 26% zagranicznych użytkowników serwisu pochodzi z Wielkiej Brytanii i jest to 1,6% wszystkich odwiedzających. Na kolejnym miejscu są Niemcy z 19% udziałem wśród użytkowników zagranicznych i 1,2% wszystkich oglądających, następnie Stany Zjednoczone i Irlandia z udziałem rzędu 0,7% wszystkich użytkowników portalu. Na kolejnych miejscach są Francja, Holandia, Norwegia, Włochy, Kanada.

Wzrost zainteresowania nieruchomościami w Polsce, wśród osób przybywających za granicą, wynika zapewne z osłabienia kursu złotego. Jeśli cena euro wzrosła z poziomu 4,17 zł 2 stycznia do 4,89 zł 18 lutego oznacza to, iż oszczędności przeznaczone na zakup nieruchomości w Polsce, w krótkim czasie, stały się o 17% większe.

Zdaniem ekspertów w najbliższym czasie możemy oczekiwać utrzymania się obecnej tendencji. "Ceny mieszkań powinny pozostać na niższym poziomie niż przed rokiem, a główną przyczyną pozostaje oczekiwanie na dalszy spadek cen i niepewność co do perspektyw gospodarczych (i utrzymania miejsc pracy) wśród kupujących" - mówi Emil Szweda. "Poprawy można spodziewać się w II półroczu, pod warunkiem, że kryzys będzie zmierzał ku końcowi. Wówczas przeświadczenie kupujących o własnej stabilnej sytuacji finansowej może przełożyć się na większe zainteresowanie kupnem mieszkań" - dodaje.

Natomiast zdaniem Romana Przasnyskiego, głównego analityka Gold Finance wiosna i początek lata to zwykle okres zwiększonego ruchu na rynku mieszkaniowym. "Ceny mieszkań spadają, co powoduje, że własne lokum staje się bardziej dostępne dla większej liczby osób. Obniżki stóp procentowych dokonywane przez Radę Polityki Pieniężnej sprzyjają zmniejszeniu kosztu kredytów. Ta tendencja ma bardziej trwały charakter, więc będzie wspierać kredytobiorców. W przeszłości ten właśnie czynnik był silnym bodźcem wspomagającym popyt na mieszkania" - mówi. "Jeśli banki również zaczną obniżać oprocentowanie kredytów i nie będą przesadzać ze stosowaniem restrykcyjnych zasad ich udzielania, rynek mieszkaniowy ma szansę na ożywienie" - dodaje.

www.serwis-inwestora.pl