Bank centralny zabronił bankom udzielania kredytów walutowych. Na zawsze

Nie tylko nasz nadzór ma problemy z kredytami wyrażonymi w walutach obcych. Narodowy Bank Białorusi w ogóle zabronił tamtejszym bankom udzielania takich kredytów
Kredyty, których banki komercyjne chętnie udzielają w walutach obcych, są problemem nie tylko w Polsce. Narodowy Bank Białorusi poinformował, że nakłada na działające w tym kraju banki całkowity i bezterminowy zakaz udzielania kredytów w walutach obcych. To kolejna taka decyzja białoruskiego banku centralnego, bowiem już w lipcu 2009 r. okresowo zakazał bankom udzielania kredytów w walutach obcych. Teraz ten zakaz został przedłużony na zawsze.

Jak podaje agencja Interfax, białoruskie banki udzieliły do tej pory 690 mln dol. kredytów zagranicznych. Agencja nie podaje, jaka to część całego portfela kredytowego banków w tym kraju. Dla Białorusinów zakaz kredytów walutowych ma wspomóc walkę z inflacją, bo na mało płynnym lokalnym rynku duże zapotrzebowanie banków na walutę obcą destabilizowało sytuację i pobudzało wzrost cen.

Polska również ma problem z kredytami walutowymi. U nas aż dwie trzecie łącznego zadłużenia hipotecznych kredytobiorców jest wyrażone we frankach i w euro, Komisja Nadzoru Finansowego zaś przygotowała szereg regulacji, które mają dosłownie odciąć możliwość udzielania kredytów walutowych przez banki, w których stanowią one większość portfeli. W Polsce działa tylko kilka banków, które od zawsze wzdrygały się przed kredytami walutowymi i kosztem spadającego udziału w rynku ignorowały klientów przychodzących po kredyt w obcej walucie. Tak postępuje np. Bank Pekao, którego szefowie od dawna uważają, że nie wolno pozwalać klientom zadłużać się w walutach obcych.