Oszczędni faceci i rozrzutne kobiety? Zaskakujący sondaż emerytalny

Tocząca się od kilku tygodni debata o rządowych zmianach wokół trzeciego filaru emerytalnego skłoniła co piątego Polaka do jakichś działań, by zapewnić sobie emeryturę niezależnie od funduszy państwowych. O przyszłości częściej zaczęli myśleć mężczyźni niż kobiety.
Tocząca się od kilku tygodni debata o rządowych zmianach wokół trzeciego filaru emerytalnego co piątego Polaka skłoniła do jakichś działań zmierzających do zapewnienia sobie emerytury niezależnie od funduszy państwowych. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Deutsche Bank PBC i instytut Homo Homini na reprezentatywnej grupie Polaków.

Ok. 5 proc. Polaków pod wpływem nowych pomysłów premiera Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego w sprawie OFE założyło lokatę w banku, ponad 3 proc. poszło założyć indywidualne konto emerytalne (IKE), zaś niespełna 3 proc. postanowiło, że będzie grać na giełdzie. Jednocześnie 71 proc. ankietowanych oświadczyło ankieterom, że nie zamierza się przejmować problemami z OFE i o dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę nie myśli.

Deutsche Bank PBC zapytał Polaków, na jakiego rodzaju produkty finansowe by się nastawiali, gdyby zamierzali dodatkowo oszczędzać na emeryturę. Wyniki są nader ciekawe. Otóż aż 37,7 proc. ankietowanych chciałoby inwestować w ramach produktu finansowego zapewniającego elastyczność i możliwość dysponowania pieniędzmi w każdej chwili. Tylko 26,2 proc. osób uznało, że woli mieć produkt, który zmusza do systematycznego oszczędzania i nie daje możliwości wypłacania pieniędzy w każdej chwili.

Czy to oznacza, że te 37,7 proc. Polaków podchodzi do kwestii przyszłej emerytury dość lekko? Mało kto ma w sobie tyle dyscypliny i samozaparcia, żeby nie ruszyć pieniędzy przeznaczonych na emeryturę, jeśli nadarzy się okazja do zakupu domu, podróży życia czy np. zakupu nowego samochodu. Wiadomo, że elastyczne produkty finansowe, jak np. fundusze inwestycyjne, legitymują się niższymi prowizjami niż np. polisy inwestycyjne typu unit-link, wiążące się z obowiązkiem wpłacania pieniędzy przez co najmniej 10 lat. Albo Polacy są tego świadomi i wybierają najtańszą opcję inwestowania, albo... duża część z nich myśli o oszczędzaniu na emeryturę tylko na odczepnego.

I jeszcze jedna ciekawostka. Elastyczny produkt finansowy z możliwością wypłacania w każdej chwili chce mieć 36 proc. kobiet i tylko 30 proc. mężczyzn. Produkt, który zobowiązuje do inwestowania na dłużej i blokuje pieniądze, pasuje 40 proc. mężczyzn i tylko 23 proc. kobiet! W dodatku aż 33,6 proc. kobiet odpowiada, że nie oszczędza i nie planuje oszczędzać. Wśród mężczyzn takich odpowiedzi było tylko 14,4 proc.