Nadchodzą inteligentne domy. Jak zmienić swoje 'M' w multimedialne centrum?

Systemy inteligentnego zarządzania domem rozwijają się na naszym rynku od ponad dziesięciu lat. W Polsce wciąż pozostają jednak stosunkowo mało znane i popularne, głównie ze względu na koszt instalacji, które niektórych może przyprawić o zawrót głowy.
Inteligentny dom to system, dzięki któremu zautomatyzujemy większość urządzeń w naszym domu i umożliwimy ich zdalną kontrolę za pośrednictwem pilota, komputera, tabletu czy nawet smartfona. Sterowaniu podlegać mogą m.in. alarm, klimatyzacja, oświetlenie, ogrzewanie, okna, rolety czy sprzęt RTV i AGD. Główną zaletą inteligentnych systemów zarządzania domem jest możliwość kontrolowania całego systemu na odległość, czyli spoza domu. Dzięki temu, siedząc np. w pracy czy na wakacjach nad morzem, można włączyć lub wyłączyć ogrzewanie, odłączyć dopływ wody w całym domu czy włączyć światło w ogrodzie.

Instalacja systemu i jego koszt

Decyzję o wdrożeniu inteligentnej instalacji warto podjąć już na etapie budowy nowego domu. Wiąże się to bowiem z koniecznością rozłożenia dużej ilości kabli, urządzeń i przełączników. Dzięki temu zainstalowany system będzie praktycznie niewidoczny dla innych. Możliwe jest jednak także zaadaptowanie technologii w istniejącym już domu czy mieszkaniu. W większości przypadków wiąże się to jednak z koniecznością kucia ścian i przeprowadzania w nich kabli, a co za tym idzie, późniejszym przeprowadzeniem remontu.

Instalacja systemu nie należy do najtańszych. Wśród zrealizowanych projektów na naszym rynku nie dominują jednak kilkusetmetrowe domy czy rezydencje. - Decyzję zainstalowania systemu inteligentnego domu podejmują zarówno właściciele kawalarek, mieszkań, jak i sklepów, biur czy domów. Tak naprawdę dom o powierzchni 300 m kw. można wyposażyć w inteligentną instalację w tej samej cenie co mieszkanie kilkukrotnie mniejsze - zaznacza Andrzej Tomczyk, współwłaściciel firmy Elektris oferującej systemy inteligentnego zarządzania domem. Jak zdradza Tomczyk, inwestycja taka to koszt rzędu ok. 100 tys. zł.

Jak się okazuje, realizacja samego podłączenia domu pod system inteligentnego zarządzania zajmuje zaledwie dwa tygodnie. - Projektowanie instalacji pochłania najwięcej czasu. Zdarza się, że pracujemy nad nią i pół roku - mówi Tomczyk.

Tańszym rozwiązaniem pozostaje kupno sterowników i urządzeń potrzebnych do podłączenia domu do inteligentnego systemu na własną rękę. - W przypadku domu 300-metrowego trzeba się liczyć z kosztami rzędu 20 tys. zł. Za mniejszy dom wydamy ok. 15 tys. Do tych cen trzeba jednak doliczyć koszty montażu systemu - podkreśla Robert Jarząbek, właściciel firmy iSys.

Po co nam to?

Jak zapewniają nas w rozmowie przedstawiciele firm oferujących montowanie systemu inteligentnego sterowania domem, technologia stworzona została przede wszystkim po to, aby uprościć codzienne życie, a także zwiększyć bezpieczeństwo i na dłuższą metę... żyć oszczędniej. Dzięki systemowi zapomnieć można o drobiazgach, które zaprzątają naszą pamięć czy uniemożliwiają prawdziwy wypoczynek na urlopie, jak np. pamiętanie o pogaszeniu świateł w domu czy domknięciu okien. System zwiększa również bezpieczeństwo, umożliwiając symulowanie obecności domowników poprzez zapalanie i gaszenie świateł, automatyczne podnoszenie i opuszczanie rolet czy włączanie telewizora.

Niejednokrotnie zainstalowanie systemu prowadzi również do zmniejszenia kosztów dzięki możliwości wyłączania wszystkich świateł za pośrednictwem jednego przycisku. Zintegrowane z systemami wentylacyjnymi, klimatyzacją, ogrzewaniem elektrycznym i roletami pozwalają z łatwością zarządzać ciepłem w domu, ułatwiając oszczędzanie energii. Co więcej, po włączeniu kontroli jakości powietrza system sprawi, że okna otworzą się automatycznie, gdy wykryte zostanie np. zadymienie związane z gotowaniem czy dymem z kominka. W momencie gdy okna są jednak otwarte, wyłączana zostaje klimatyzacja czy ogrzewanie. To wszystko pozwala zredukować zużycie energii do minimum.

Bezpieczeństwo ponad wszystko

Inteligentny dom jest również w stanie zadbać o domowe zwierzęta. System może zostać tak zaprojektowany, aby np. w odpowiednich porach dnia dozować jedzenie czy wodę dla zwierzęcia. Możliwe jest także automatyczne otwieranie klapy w drzwiach, gdy pies chce wyjść, bądź wejść do domu - czujnik może wykrywać indywidualny sygnał z czipa przytwierdzonego np. do obroży psa.

Dzięki inteligentnemu systemowi możliwe jest także zdalne dbanie o ogród. Za pośrednictwem komputera czy smartfona możemy włączyć podlewanie ogrodu. Jeżeli właściciel nie ma dostępu do urządzenia, może przed wyjazdem ustawić system tak, aby czujniki wilgotności gleby oraz temperatury otoczenia wykryły, czy konieczne jest uruchomienie zraszaczy do podlania trawy lub drzew. Można także zaprogramować system tak, aby regularnie podlewał ogród w odpowiednich porach dnia.

Mimo tak wielu udogodnień nie można zaobserwować większego zainteresowania systemami inteligentnego zarządzania domów. - Przypuszczam, że jest to związane przede wszystkim z kryzysem na rynku nieruchomości. Nawet najbogatsi klienci nie są już tak zainteresowani naszymi rozwiązaniami. Wydaje się, że czekają na polepszenie sytuacji na rynku. Wtedy i my liczymy na odbicie - podsumowuje Jarząbek.

Skusił(a)byś się na inwestycję w inteligentny dom?