Wciąż wywołujesz zdjęcia? To dość kosztowna zabawa

Wraz z rozwojem technologii Polacy przestali już tak chętnie wywoływać zdjęcia. Dziś w zależności od pojemności karty w aparacie można zrobić nawet kilka tysięcy zdjęć. Zamiast wywoływać, oglądać je można na monitorze komputera lub telewizora, a wszystko za darmo
Minęły czasy, gdy przed zrobieniem zdjęcia zastanawialiśmy się dziesiątki razy, czy wszyscy stoją w odpowiednim miejscu, czy są uśmiechnięci i czy dobrze pada światło. Drogie filmy do aparatów na 20 lub 30 kilka zdjęć przeszły do lamusa. Teraz podczas urlopu czy przy okazji spotkań rodzinnych robimy setki zdjęć. Dopiero po podłączeniu aparatu do komputera sprawdzamy, które warto zachować, a które podkolorować, rozjaśnić czy skadrować. Ponadto, takie zdjęcia w przeciwieństwie do tradycyjnych możemy zgrać na płytę lub pendriva i oglądać na monitorze telewizora.

- Klasyczne aparaty fotograficzne zostały zastąpione przez urządzenia cyfrowe. Liczba klatek w filmie przestała być ograniczeniem. Zmienił się zatem model wykonywania zdjęć, a nie ich wywoływania. Koszt pozostał ten sam. Wywołanie 30 zdjęć w najpopularniejszym formacie to cena rzędu 25 zł. Należy pamiętać, że wraz z ilością zamawianych fotografii koszt za jedną sztukę ulega obniżeniu - zaznacza Dorota Bachman, dyrektor marketingu i rozwoju biznesu w E-commerce Services, spółce zależnej Empik Foto.

Z danych firmy foto4u.pl wynika, że za wywołanie zdjęcia w formacie 10x15 cm trzeba zapłacić od 29 do 53 gr. Cena zależy od jakości - zdjęcie typu Kodak Endura Professional (m.in. wywołane na lepszym papierze) jest prawie dwa razy droższy od standardowego Kodaka.

Najczęściej w salonach wywoływane są zdjęcia prywatnych klientów, czyli od 1 do 399 i, niestety, są one najdroższe. Za podstawowe zdjęcie trzeba zapłacić 33 gr, a za to w lepszej jakości 53 gr. Do tych cen trzeba, niestety, doliczyć opłatę za otwarcie sesji - czyli 3,98 zł za liczbę odbitek od 1 do 49. Powyżej 50 zdjęć klient pozostaje jednak już zwolniony z opłaty.

- W tej chwili dostępne są dwie techniki wywoływania zdjęć: z użyciem komponentów chemicznych i termosublimacji. Pierwsza jest zdecydowanie tańsza i częściej wykorzystywana. Koszt odbitki od 0,29 zł (w akcjach promocyjnych) do 0,40-0,50 zł za odbitkę w formacie 10x15. Wydrukowanie tego samego formatu w technice termosublimacyjnej to już koszt ok. 1 zł - zaznacza Wioletta Batóg, rzecznik prasowy Media Saturn.

Jeżeli wywołujemy, to dużo

Jak informują nas przedstawiciele salonów wywołujących zdjęcia, rzadko zdarzają się klienci, którzy przychodzą z pamięcią usb i proszą o wywołanie zaledwie kilku wybranych zdjęć. - Z naszych obserwacji wynika, że nie są to częste sytuacje. Klienci, którzy są zdecydowani wywołać odbitki, zamawiają przeważnie duże ilości, od 100 do 500 sztuk. Są to nie tylko zdjęcia z wakacji, ale przeważnie fotografie rodzinne, zwłaszcza dziecięce, a także ślubne - podkreśla Bachman.

W przypadku Empikfoto.pl klienci chętniej korzystają z możliwości przesyłania zdjęć drogą elektroniczną i ich późniejszego odebrania w wybranym przez siebie salonie. - Jest to najtańszy i najwygodniejszy sposób zamawiania odbitek i stanowi większość składanych u nas zamówień. Czas oczekiwania na realizację takiego zamówienia to 24 godziny, przy czym transport do salonu Empik trwa około dwóch dni roboczych - dodaje Bachman.

Coraz popularniejszym produktem stają się ostatnio też tzw. ramki cyfrowe. To urządzenie, na które możemy wgrać dziesiątki zdjęć i wyświetlać je na ekranie. Koszt takiej ramki to od kilkuset do nawet 4 tys. zł.

A może sami drukujemy?

W sieciach sklepów Media Markt i Saturn, jak i w wielu innych sklepach z elektroniką, można kupić drukarki do amatorskiego drukowania zdjęć. Koszt takiego urządzenia zaczyna się już od kilkudziesięciu złotych. Bardziej zaawansowane urządzenia kosztują po kilkaset złotych. - Niestety, ta technika drukowania jest kosztowna. Często cena odbitki w formacie 10x15 przekracza 2 zł. Do tego trzeba doliczyć koszt papieru. Cena 20 stron waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, w zależności od jakości i producenta - zaznacza Batóg i dodaje, że coraz popularniejszą formą wydruków są tzw. foto-książki. Za 26 stron trzeba, niestety, zapłacić 130 zł. Koszt 130 stron to aż 600 zł. Jak podkreśla Batóg, sprzedaż urządzeń i papieru do drukowania zdjęć jest od kilku lat na stabilnym poziomie i nic nie wskazuje, aby w najbliższym czasie liczba ta zaczęła wzrastać.

Ile kosztuje dobra drukarka do zdjęć?

Ceny drukarek fotograficznych są bardzo zróżnicowane. Jak sprawdziliśmy, podstawowe modele kupić już można w granicach 100 zł. Przykładem może być Canon Pixma IP 2702, za którego trzeba wydać średnio około 130 zł. Droższe modele, jak Canon Selphy CP800, to koszt rzędu 434 zł - w sklepie RTV EURO AGD. Nie brakuje jednak modeli bardziej zaawansowanych, których koszt sięga nawet kilku tysięcy złotych. Za Canon Pixma Pro1 trzeba zapłacić nawet 5 tys. zł.

Więcej o: