Polskie browary stawiają na Radlera. Piwo z lemoniadą podbije polski rynek?

Coraz więcej liczących się na polskim rynku graczy decyduje się na wypuszczenie własnego piwa typu Radler. Do walki przystąpiły m.in. Kampania Piwowarska i Grupa Żywiec. A jest o co walczyć - w wielu europejskich krajach radlery stanowią nawet ponad 7 proc. całego rynku piwa
Radler w zamyśle browarów ma się stać hitem już rozpoczętego sezonu letniego, kiedy tradycyjnie sprzedaje się najwięcej piwa. Receptura tego orzeźwiającego napoju oparta jest na połączeniu jasnego piwa i lemoniady (tworzonej głównie na bazie koncentratu soku cytrynowego czy pomarańczowego) w proporcjach 50/50 lub 60/40. Niszę na polskim rynku jako pierwsi odkryli najwięksi gracze.

Na początku kwietnia Kompania Piwowarska wypuściła na rynek piwo Lech Shandy. Napój ten posiada jedynie 2,6 proc. alkoholu i do sprzedaży trafił zarówno w puszce (o nowej pojemności 0,44 l), jak i w szklanej butelce. - Wprowadziliśmy do Polski piwo, które od lat ma wielu zwolenników w krajach Europy Zachodniej. Lech Shandy to odpowiedź na zmieniające się i coraz bardziej zróżnicowane gusta Polaków w kwestii piwa - mówi Tomasz Kanton, kierownik ds. PR marek Kompanii Piwowarskiej. Jak dodaje, polscy piwosze są otwarci na zmiany, a nawet oczekują od browarów coraz więcej nowości.

Na odpowiedź ze strony konkurencji nie trzeba było długo czekać. Jako pierwsza zaatakowała Grupa Żywiec, która na początku czerwca zamierza wypuścić na rynek kolejne piwo z lemoniadą pod marką Radler Warka. Receptura tego napoju oparta jest na połączeniu 40 proc. jasnego piwa Warka z 60 proc. lemoniady sporządzonej na bazie koncentratu soków cytrynowego i pomarańczowego. Piwo ma zawierać 2 proc. alkoholu. Jak mówi Aneta Gołda, brand manager w Grupie Żywiec, firma widzi duży potencjał na rynku piw smakowych. - W Polsce rynek piw specjalnych stanowi obecnie 6 proc., co stanowi wzrost w stosunku do ubiegłego roku o aż o 48 proc. W ramach specjalności 60 proc. stanowią piwa smakowe - tłumaczy.

Także browary regionalne, które w ostatnich latach skutecznie podbierały klientów największym browarom, zareagowały na działania konkurencji i wypuściły własne radlery. Na razie na wypuszczenie takich produktów zdecydował się Browar Łomża - wkrótce na sklepowych półkach pojawi się Cooler Natural Radler - jak pisze producent - będzie to "piwo dedykowane dla kobiet".

Owocowe napoje na bazie piwa mają wszelkie dane, by stać się w Polsce hitem. Podobnie może stać się też z cydrem - popularnym w Europie napojem alkoholowym na bazie jabłek. Polscy producenci na razie dość opornie stawiają na produkcję tego napoju, skarżąc się na absurdy prawne istniejące w Polsce - pisaliśmy o tym w naszym serwisie .

Browary przymierzają się także do produkcji cydru - na razie pierwsze niezbyt udane doświadczenie ma Browar Łomża z napojem Shade Cider. Być może lepiej pójdzie Grupie Carlsberg, która od marca sprzedaje produkty spod marki Somersby - jednego z najbardziej popularnych producentów cydru. Jednak aby ominąć obowiązujące w Polsce przepisy, sprzedaje je jako "jabłkowy napój piwny". Sugerowana cena detaliczna to 4,39 zł za butelkę 0,4 l, za puszkę o pojemności 0,5 l konsument zapłaci również 4,39 zł. To plasuje markę wśród produktów z wysokiej półki cenowej.

Piwo z lemoniadą od lat cieszy się ogromną popularnością w wielu krajach Europy Zachodniej. Jak podaje Grupa Żywiec, radlery posiadają najlepszą pozycję rynkową w Austrii (6,5 proc. całego rynku piwa), Chorwacji (5,9 proc.), na Węgrzech (około 4 proc.) czy Słowacji (3,4 proc.). Heineken, który w Polsce jest właścicielem Grupy Żywiec, posiada na zagranicznych rynkach lekkie piwo z lemoniadą pod takimi markami, jak Bażant Radler, Gosser Radler czy Zipfer Radler.

- W Europie, np. w Czechach, Słowacji, na Węgrzech, w Austrii i Niemczech, udział rynkowy shandy waha się od 3 do 7 proc. W Polsce jesteśmy ostrożni w prognozach dotyczących możliwych udziałów rynkowych tego napoju, bo warto zauważyć, że w naszym kraju nie ma (tak jak zagranicą) zwyczaju picia piwa z dodatkiem, jakim jest lemoniada - zaznacza Kanton.

Jednak jest o co walczyć, bo rynek piwa w Polsce jest wart ok. 13 mld zł i cały czas rośnie. W ubiegłym roku Polacy kupili rekordowe 36 mln hl piwa, czyli o 4 proc. więcej niż w 2010 r. Każdy dorosły statystyczny Polak wypija rocznie 95 litrów piwa. W tym roku ten najwyższy wynik w historii polskiego piwowarstwa może jeszcze wzrosnąć o 2-3 proc.

Które piwo pijesz najczęściej?