LOT kusi promocją. Bilety w cenach tanich przewoźników

Polskie Linie Lotnicze LOT ogłosiły odświeżoną ofertę First Minute. Przewoźnik zapewnia, że kupując bilety co najmniej 45 dni przed wylotem, można polecieć po Europie już od 123 zł w obie strony, a po Polsce od 99 zł w jedną stronę. Jednak, żeby znaleźć tak tanie bilety, trzeba się sporo naszukać.
"Polskie Linie Lotnicze LOT z początkiem czerwca proponują nową odsłonę taryfy First Minute przygotowaną specjalnie dla osób, które planują swoje podróże z wyprzedzeniem. Będzie to stała taryfa w ofercie polskiego przewoźnika" - ogłosił LOT w komunikacie. "Ceny za przeloty po Europie w obie strony zaczynają się już od 123 zł, a loty po Polsce już od 99 zł w jedną stronę" - czytamy dalej.

Tanie loty po Polsce? Na tym się nie zarabia

Loty po Polsce za 99 zł w jedną stronę? Wielu osobom może to coś przypominać. Tak niskimi cenami biletów po Polsce kusił pasażerów w zeszłym roku przewoźnik OLT Express. Zaczął latać w kwietniu 2012 roku, oferując krajowe połączenia. Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego przewiózł około 567 tys. osób. Ale w lipcu zeszłego roku zbankrutował. Bo nie da się zarabiać pieniędzy, wypełniając samoloty pasażerami z biletami kupionymi po 99 zł.

LOT nie ma jednak zamiaru rozdawać tanich biletów na lewo i prawo. - Chcemy pozyskać nowych pasażerów, pokazać, że LOT jest linią dla każdego. To też zachęta do kupowania biletów na stronie Lot.com, najtańszym kanale sprzedaży biletów - tłumaczy Marek Kłuciński, rzecznik LOT-u.

Pasażerowie nie mają raczej co liczyć na świetne okazje cenowe przy zakupie biletów w przypadku atrakcyjnych kierunków wakacyjnych. Dlaczego? System LOT-u - w imię zasady, że lepiej sprzedać bilet taniej, niż wozić powietrze - generuje bowiem niższe ceny przy lotach, które cieszą się mniejszym zainteresowaniem pasażerów.

Nawet z droższym powrotem może być taniej niż pociągiem

Promocyjne ceny rzeczywiście są dostępne na stronie przewoźnika, ale żeby znaleźć atrakcyjne ceny lotów po Europie, trzeba się sporo naszukać i kupić bilet co najmniej 45 dni przed wylotem. Nam udało się znaleźć np. połączenie z Warszawy do Tallina za październik za niecałe 123 zł w obie strony. Bilet na lot w lipcu z Warszawy do Berlina można kupić za 76,87 zł w jedną stronę. Bilet powrotny w następnym tygodniu kosztował jednak już 128,9 zł. Ale to i tak cena porównywalna albo nawet niższa, niż oferuje PKP InterCity. Inne połączenie: Helsinki - Warszawa na wrzesień kosztowało 76,6 zł. Tylko, żeby do Helsinek polecieć w poprzednim tygodniu, trzeba zapłacić 279,19 zł.

Koszt biletu na samolot z Rzeszowa do Warszawy w lipcu sięgał wczoraj 98,83 zł. Bilet powrotny tego samego lub następnego dnia był jednak droższy i w sumie przelot w obie strony to wydatek rzędu 225 zł. Ale ta oferta i tak może skusić niejednego biznesmena czy turystę. Bo pociąg TLK z Rzeszowa do Warszawy jedzie 6 i pół godziny i kosztuje 181 zł w obie strony w II klasie.

Trudne czasy dla LOT-u

LOT stara się odzyskać zaufanie klientów i pozyskać nowych pasażerów. Bo w ostatnich miesiącach nie miał zbyt dobrej passy. Jego wizerunek ucierpiał przez uziemienie w styczniu samolotów długodystansowych Boeing 787 Dreamliner (zaczęły ponownie latać z pasażerami dopiero kilka dni temu).

LOT ma też poważne kłopoty finansowe. W zeszłym roku strata przewoźnika mogła przekroczyć 200 mln zł (przed audytem było to 157,1 mln zł). W grudniu zeszłego roku przewoźnik wystąpił więc o pomoc publiczną. Wniosek opiewał na miliard złotych, do tej pory wypłacono 400 mln zł. Trudna sytuacja w LOT zaskoczyła ówczesnego ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. Odwołano wtedy prezesa LOT-u Marcina Piróga i w lutym na jego miejsce powołano Sebastiana Mikosza. Ten zabrał się do restrukturyzacji przewoźnika, która polega m.in. na masowych zwolnieniach, redukcji nierentownych połączeń czy renegocjacji umów handlowych.

W połowie maja Komisja Europejska warunkowo zgodziła się na 400 mln zł pożyczki. Teraz Bruksela czeka na szczegóły planu restrukturyzacji przewoźnika, który ma do niej trafić do 20 czerwca. Wiadomo jednak, że LOT może potrzebować jeszcze około 300-400 mln zł.

Pod koniec maja wiceminister skarbu Rafał Baniak powiedział, że LOT przekazał już plan restrukturyzacji do MSP i trwają konsultacje z innymi resortami. - Ostateczny kształt planu i ewentualna pomoc publiczna będą wynikiem tych konsultacji - powiedział Baniak.

Z kolei prezes Mikosz powiedział PAP pod koniec maja, że "Komisja Europejska otrzyma najlepszy z możliwych planów restrukturyzacji spółki". Zadaniem prezesa LOT-u jest przygotowanie spółki do prywatyzacji. Ma to ułatwić zniesienie przepisów, które zabraniały sprzedaży większościowego pakietu akcji w Locie przewoźnikom z innych krajów. W procesie prywatyzacji doradcą będzie bank inwestycyjny Rothschild Polska.

Więcej o: