W Zakopanem powstało KFS - prawie identyczne jak KFC. Będzie proces?

Pod koniec maja w Zakopanem otwarty został lokal KFS, który łudząco przypomina znaną na całym świecie sieć KFC. Spółka AmRest, która reprezentuje w Polsce KFC i Pizzę Hut, już podjęła kroki prawne w tej sprawie
W KFC wiodący slogan reklamowy brzmi: "so good", a w KFS: "very good". To tylko jedna z cech, która sprawiają, że lokal w Zakopanem jest łudząco podobny do oryginału. W menu KFS w stolicy Tatr znajdziemy m.in.: chicken hot wings, chicken sticks, kubełek chicken wings czy zestawy dla dzieci. "Tylko najlepszej jakości, świeże produkty gwarantują niepowtarzalny smak kurczaka" - czytamy na stronie internetowej KFS .

Od jesieni 2011 roku, kiedy z Zakopanego zniknęły działające od lat lokale Pizzy Hut i KFC, jedynym fast foodem pod Tatrami był McDonald. Tę sytuację zdecydował się wykorzystać właściciel nowo powstałego KFS. Lokal w Zakopanem otwarty jest całą dobę, a klienci mogą zamawiać potrawy do domu. "Nasze samochody wyjeżdżają z zamówieniami co 30 minut. Dbając o smak i świeżość naszych potraw, restauracja przyjmuje zamówienia na bieżąco. Każdy klient otrzymuje numerek, według którego realizowane są zamówienia. Dlatego nasze dania objęte są gwarancją: jakość, świeżość, smak" - firma podaje na swojej stronie internetowej.

Zakopiański fast food z kurczakami ma też prawie identyczne logo jak amerykański pierwowzór. W wersji z Krupówek znajduje się w nim starszy pan w czapce kucharskiej i krawacie. Jest on prawdopodobnie bratem bliźniakiem słynnego Colonela Sandersa, który jest twarzą i widnieje w logo KFC.

- Nazwa mojej restauracji to skrót od "kurczak, frytki, sałatka" [oryginalne KFC pochodzi od Kentucky Fried Chicken, czyli po polsku "smażony kurczak z Kentucky"]. Dlatego nie sądzę, by ktokolwiek miał prawo uważać, że cokolwiek skopiowałem. Znak towarowy naszej restauracji został 14 maja tego roku zarejestrowany w Urzędzie Patentowym. Skoro tam nie mieli przeciwko niemu nic, to raczej nie godzi on w niczyje interesy - mówi Maciej Szewczyk, właściciel lokalu KFS w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

O funkcjonowaniu lokalu wiedzą przedstawiciele spółki AmRest. - Wiemy o istnieniu lokalu i podjęliśmy już odpowiednie kroki. Na razie sprawa jest w toku i nie mogę udzielić szerszych informacji na temat prawnych procedur podjętych przez markę KFC - mówi Natalia Makowska z obsługującej KFC agencji PR Solski Burson-Marsteller.

W internecie pojawiło się za to wiele krytycznych komentarzy wobec lokalu KFS działającego w Zakopanem. "Uczmy dzieci, co to moralność, uczciwość, prawa autorskie, ściąganie, kopiowanie, plagiaty, kradzież, żerowanie na innych, bezczelność etc." napisał na Facebooku o lokalu KFS jeden z internautów. "Tylko czekam na wyrok sądu, bo czegoś tak bezczelnego to ja nie pamiętam" - dodał inny. "Czy w najbliższym czasie możemy się spodziewać otwarcia 'Pizzy HAT'?" - pyta retorycznie kolejny.