Na siłownię chodzi coraz więcej Polaków. Rynek wart miliardy, ale problemów nie brakuje

Wciąż daleko nam do Amerykanów czy Brytyjczyków, ale coraz częściej chodzimy na siłownię. Nowe kluby rosną jak grzyby po deszczu, a wartość tego rynku już wkrótce potroi się z miliarda do 3 mld zł. Pomagają w tym m.in. karty typu Benefit, dzięki którym dostęp do siłowni jest dla nas znacznie tańszy. To jednak problem dla klubów fitness, które narzekają na trudne warunki, jakie narzucają im operatorzy takich programów
- Polskiemu rynkowi daleko do nasycenia usługami fitness, jakie możemy zaobserwować w USA, Wielkiej Brytanii czy Holandii. Około 14 proc. Amerykanów ma wykupione karnety w klubach fitness. W Anglii czy Holandii jest to około 11 proc. W Polsce, kiedy zaczynaliśmy działalność w 2008, było to ok. 0.5 proc. Obecnie możemy mówić, że 1,5 proc. Polaków regularnie chodzi do klubów fitness - mówi Joanna Gajewska, dyrektor ds. ekspansji w Europie sieci Pure Health and Fitness. Słowa przedstawicieli branży potwierdzane są przez badania, które wskazują, że w ciągu kilku lat wartość rynku fitness w Polsce może osiągnąć 3 mld zł.

Eurobarometr Komisji Europejskiej wskazuje, że nasycenie rynku fitness w Polsce oscyluje w granicach 2 proc. - średni wskaźnik europejski to 8 proc. - Popularność fitness rośnie szybko, ale rynek jeszcze długo nie będzie nasycony - mówi Sylwia Balcerzewska, manager sieci Zdrofit, która liczy obecnie 8 klubów.

Zwiększona popularność klubów fitness zaczęła się około 2002 roku, ale naprawdę dynamiczne wzrosty możemy zaobserwować dopiero od kilku lat. - Przez ostatnie 5 lat prowadzenia działalności w Polsce widzimy zdecydowanie zwyżkowy trend w korzystaniu z klubów fitness. Poza tym bardzo dużo mówi się o zdrowym trybie życia i aktywności fizycznej, a to przekłada się na większą liczbę osób uprawiających sport - dodaje Gajewska.

Ile to kosztuje?

Średni koszt miesięcznego abonamentu w Warszawie to ok. 127 zł, w okolicach Poznania i Wrocławia 96 zł, a w Bydgoszczy około 68 zł - wynika z informacji przesłanych przez klub Pure. Przedstawiciele Zdrofit podają natomiast, że średnia cena karnetu to 150 zł miesięcznie.

Do tej ceny trzeba jednak doliczyć koszt stroju sportowego. - Za markowe ubranie sportowe z butami trzeba zapłacić około 600-700 zł. W dyskontach sportowych ceny są niższe o 50 czy nawet 70 proc. - mówi Gajewska.

Jeden trening w cenie karnetu

Klienci korzystający z klubów fitness kuszeni są tzw. treningami personalnymi. Na czym one polegają? - Trening taki polega na ćwiczeniu pod okiem trenera, który cały czas kontroluje i instruuje osobę ćwiczącą lub w zależności od treningu ćwiczy razem z nią. Naszym zadaniem jest również stała motywacja osób, z którymi ćwiczymy oraz bardzo często ingerencja w ich dietę czy styl życia - mówi Mikołaj Nowowiejski, trener personalny. Trening trwa około 60 minut.

Barierą dla wielu ćwiczących osób jest jednak cena, która waha się w zależności od miejsca treningu i samego trenera. Na mniejszych siłowniach będzie to prawdopodobnie kwota około 100-120 zł za trening, na dużych - 150-170 zł. Chętnych jednak nie brakuje. - Z treningów osobistych korzysta coraz więcej osób, zarówno kobiet jak i mężczyzn w różnym wieku. Pewną barierą jest to, że wielu ludzi ciągle postrzega to jako usługę luksusową - mówi Nowowiejski.

Problemem Benefit?

Na coraz większą popularność klubów fitness wpływa też rosnące zainteresowanie kartami sportowymi, takimi jak najpopularniejszy system Benefit-Multisport. Oferuje on swoje karty firmom, wykorzystując istnienie zakładowych funduszy świadczeń socjalnych. Muszą je tworzyć wszystkie przedsiębiorstwa, które zatrudniają powyżej 20 osób. Firmy zaś oferują je swoim pracownikom, częściowo dotując je z własnych środków. W efekcie pracownicy mogą korzystać bez limitu z ponad 4 tys. klubów fitness i siłowni w całej Polsce, a ceny są znacznie niższe, niż gdyby mieli oni wykupywać abonamenty.

Jednak karty Multisport, choć zwiększają ruch w klubach, mogą się też okazać poważnym problemem - czytamy w tygodniku "Polityka". Właściciele klubów narzekają na bardzo niskie marże, które narzuca im Benefit w zamian za podpisanie umowy. Jeżeli liczba klientów z kartami Benefitu jest mała, to problemu nie ma. Na rynku funkcjonuje jednak coraz więcej klubów fitness, w których nawet połowa klientów to posiadacze kart MultiSport, a to sprawia, że wiele siłowni jest w coraz trudniejszej sytuacji finansowej - mają więcej klientów, ale mniej zarabiają.

A ludzi z takimi kartami jest coraz więcej - tylko kartę MultiSport posiada ponad 400 tys. Polaków.

Więcej o: