Sześć krajów, gdzie warto być mamą

BBC w ubiegłym tygodniu opublikowało duży artykuł o tym, jak Finlandia wspomaga mamy. To zainspirowało dziennikarzy amerykańskiego portalu MarketWatch do sporządzenia listy sześciu krajów, w których ich zdaniem nic tylko rodzić dzieci - tak bardzo rozbudowana jest tam opieka nad matką i jej potomstwem.
Pierwsze miejsce Finlandii nie dziwi - praktycznie wszyscy Skandynawowie prowadzą od lat z powodzeniem konsekwentną politykę pronatalistyczną. Ale dlaczego na liście sześciu rajów dla mam znalazły się Chiny?

1. Finlandia

W Helsinkach każda mama po urodzeniu dziecka dostaje duże tekturowe pudło, a w nim coś w rodzaju zestawu startowego dla małego człowieka. Znajdziemy w nim między innymi pościel, zestaw kąpielowy, nożyczki do obcinania paznokci, pieluchy, mały materac, pierwsze zabawki - w tym specjalna książeczka z obrazkami, kombinezon do zabawy na śniegu. Ciekawostką jest fakt, że samo pudełko funkcjonuje jako... pierwsze łóżeczko malca. Ale nie to jest najważniejsze - z zestawu startowego można zrezygnować, wtedy dostaje się w zamian 140 euro. Do tego 105 dni urlopu macierzyńskiego i 158 wychowawczego płatnego, który rodzice mogą dowolnie podzielić pomiędzy siebie. Ponadto mamy mają skrócony czas pracy przez pierwsze dwa lata życia potomka oraz płatne zwolnienia na czas choroby malca. Co prawda Finowie płacą wysokie podatki przekraczające nawet 50 proc. dochodów, ale to nie czyni ich nieszczęśliwymi. W statystyce najbardziej zadowolonych mieszkańców świata zajmują wysokie, 9. miejsce.

Tak na marginesie tekturowe pudło z zestawem startowym dla malucha wprowadzono w Finlandii w 1949 roku - dla wszystkich mam. Od końca lat 30. było dostępne dla osób o najmniejszych dochodach.

2. Chiny

Dlaczego na liście przygotowanej przez dziennikarzy MarketWatch pojawiły się Chiny? W końcu to państwo, które nadal prowadzi politykę jednego dziecka. Prawdopodobnie ze względu na głęboko zakorzeniony zwyczaj w chińskiej kulturze, który nakazuje mamom przez miesiąc po porodzie nie opuszczać domu, w którym trafiają pod opiekę najczęściej innych kobiet ze swojej rodziny - kuzynek lub szwagierek. Mamy mają wtedy tylko odzyskiwać siły po porodzie, stosując się do oryginalnej diety, w której zakazane są np. zimne napoje... Poza tym 30-dniowym przymusowym niemal okresem specyficznego aresztu domowego Chinki dostają od państwa 98 dni płatnego urlopu macierzyńskiego, który w zeszłym roku został zresztą wydłużony. A sam zwyczaj miesięcznego odzyskiwania siły po porodzie doprowadził do stworzenia sieci luksusowych ośrodków dla mam przypominających hotele, w których zamieszkują na cztery tygodnie - co oczywiste, na to stać tylko bardziej zamożne Chinki i ich rodziny.

3. Wielka Brytania

Angielskie rodziny po narodzinach potomka mogą liczyć na 280 dni urlopu macierzyńskiego lub ojcowskiego - do podziału wg ich uznania. Ponadto każda mama otrzymuje przez pierwszych sześć tygodni po porodzie 90 proc. swojego ostatniego wynagrodzenia bez względu na jego wysokość. Przez kolejne 33 tygodnie przysługuje 129 funtów tygodniowo.

4. Islandia

Od 2000 roku rodzice nowo narodzonego dziecka mają prawo do dziewięciomiesięcznego urlopu macierzyńsko-ojcowskiego. Trzy miesiące z niego przysługują mamie, trzy może wziąć ojciec, kolejne trzy mogą razem zajmować się potomkiem. W trakcie gdy nie pracują, wypłacany jest im zasiłek w wysokości 80 proc. ich ostatniego wynagrodzenia. Długość tego urlopu ma być wkrótce wydłużona - w 2014 roku do 10 miesięcy, w 2015 do 11 miesięcy i w 2016 - do roku. Warunek, by skorzystać z tego systemu, jest jeden - rodzice przed narodzinami dziecka muszą być zatrudnieni co najmniej przez sześć miesięcy.

5. Kanada

W Kanadzie długość bezpłatnego urlopu macierzyńskiego zależy od długości wcześniejszego zatrudnienia i waha się od 17 do 52 tygodni. Poza tym większość rodziców - warunkiem jest przepracowanie co najmniej roku przed urodzeniem potomka - jest objęta dodatkowym ubezpieczeniem. W jego ramach mama otrzymuje 15 tygodni płatnego urlopu macierzyńskiego, otrzymując 55 proc. swojej ostatniej pensji (nie więcej niż 500 dolarów tygodniowo), a kolejnych 35 tygodni - również płatnych - może być dowolnie rozdzielone na obu rodziców. Pracodawca ma obowiązek przyjąć rodziców do pracy na takich samych warunkach, gdy skończy się ich urlop macierzyński lub ojcowski.

6. Australia

Na dalekim kontynencie rodzice po narodzinach potomka mogą liczyć na 126 dni płatnego urlopu macierzyńskiego lub ojcowskiego. Osoby o niskich dochodach mogą otrzymać ponadto zapomogę na dziecko. Ciekawostką jest bezpłatny roczny urlop dla rodziców, którzy zdecydują się na adopcję.

*Polska

17 czerwca wchodzi w życie nowelizacja kodeksu pracy uchwalona w maju. Wprowadza ona roczny, płatny urlop po urodzeniu dziecka, z którego może skorzystać zarówno mama, jak i tata. Przysługiwać im będzie 20 tygodni urlopu macierzyńskiego - w tym 14 zarezerwowanych wyłącznie dla matki, sześć tygodni urlopu dodatkowego i 26 tygodni urlopu rodzicielskiego. Z dodatkowego oraz rodzicielskiego urlopu będą mogli korzystać na równych prawach ojciec i matka. Przez pierwsze 26 tygodni urlopu zasiłek macierzyński wynosi 100 proc. ostatniego wynagrodzenia oraz 60 proc. wynagrodzenia przez kolejnych 26 tygodni. Jeśli matka dziecka zadeklaruje, że wykorzysta cały urlop, to przez cały ten okres wypłacany jej będzie zasiłek w wysokości 80 proc. wynagrodzenia.

W Polsce mama może ponadto liczyć na becikowe w wysokości tysiąca złotych, jeżeli dochody na jednego członka rodziny nie przekraczają kwoty 1922 zł oraz na niewielki zasiłek rodzinny w wysokości od kilkudziesięciu złotych do około stu złotych miesięcznie, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na jedną osobę wynosi nieco ponad 500 lub 600 zł w wypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym. Istnieją ponadto dodatki do zasiłku rodzinnego, wśród nich na opiekę nad dzieckiem na czas urlopu wychowawczego - 400 zł miesięcznie, ale wypłacane według tego samego kryterium dochodowego co sam zasiłek rodzinny.

Więcej o: