Intermarché przyłącza się do wojny cenowej. Ceny w dół nawet o 40 proc.

W czerwcu Grupa Muszkieterów, do której należą Intermarché i Bricomarché, dołączyła do wojny cenowej na rynku detalicznym. Ceny najbardziej popularnych produktów obniżone zostały nawet o 40 proc.
- Kampania "Wielka rewolucja cenowa Intermarché" na wzór rewolucji francuskiej to nasza pierwsza reakcja na to, co aktualnie dzieje się na polskim rynku. Zamierzamy obniżyć ceny najbardziej popularnych i najlepiej rotujących artykułów. Ceny niektórych produktów spadną nawet o 40 proc. - powiedział serwisowi Portalspozywczy.pl Marek Feruga, prezes Grupy Muszkieterów.

Sieć zdecydowała się obniżyć ceny najbardziej popularnych produktów, które będą pozycjonowane do poziomu najniższych cen na rynku. Prezes grupy zaznaczył przy okazji, że firmy nie chce obierać kursu w kierunku dyskontów. - Pozostajemy siecią supermarketów, natomiast widząc, co się dzieje na rynku, wprowadzamy agresywną politykę cenową. Chcemy być konkurencyjni w stosunku każdego podmiotu na rynku - powiedział Feruga.

Grupa Muszkieterów ma w Polsce 270 supermarketów, w tym 181 sklepów działających pod szyldem Intermarché i 89 placówek Bricomarché, a także 41 stacji paliw.

Cena jest najważniejsza

W maju w serwisie Pieniadze.gazeta.pl pisaliśmy, że dwie sieci hipermarketów - Tesco i Carrefour - weszły w kolejną fazę walki o klientów - z dyskontami. Pierwsza z nich rozpoczęła akcję "Ciach!", w której tnie ceny swoich produktów. Druga uruchomiła fanpage na Facebooku, w którym promuje tanie i oszczędne zakupy, a także kusi klientów nagrodami. Carrefour, największa europejska sieć sklepów detalicznych, także wprowadził obniżki swoich cen, aby z powrotem przyciągnąć klientów.

W ramach kampanii "Ciach!" sieć Tesco zapowiedziała mocne cięcia cen produktów w każdym spośród 450 sklepów działających w Polsce. W przypadku hipermarketów liczba towarów w obniżonych cenach może sięgać nawet 5 tys. Skąd ta walka na obniżki? Z badania firmy 4P Research Mix dla Tesco z sierpnia 2012 roku wynika, że dla Polaków cena pozostaje najważniejszym czynnikiem przy codziennych zakupach. Na początku czerwca sieć Tesco rozesłała informację, że podczas pierwszych tygodni akcji "Ciach!" klienci zaoszczędzili prawie 15 mln zł.

Od ponad roku sieć Kaufland prowadzi akcję obniżania cen. Nie mają one jednak charakteru ogólnopolskiego, lecz dotyczą tylko wybranych obszarów. Niemiecka sieć marketów przeprowadza lokalne akcje tylko w przypadku jednego, dwóch sklepów na terenie Polski. W połowie marca tego roku sieć zredukowała ceny 3-4 tys. produktów w trzech sklepach w Warszawie i w okolicach. Ceny niektórych artykułów obniżono nawet o 30 proc. Według stanu na koniec lutego Kaufland miał w całej Polsce 162 sklepy.

Oni są przekonani, że są najtańsi

Zupełnie inną strategię przyjął Auchan, który od lat nie uczestniczy w akcjach pokazujących, że ma najtańsze produkty. - Nasi klienci wiedzą, że w Auchan robią najtańsze zakupy. Świadczą o tym też badania przeprowadzane przez różne firmy, w tympopularny koszyk portalu Dlahandlu.pl. Obecnie prowadzimy kampanię, której celem jest pokazanie bogatej oferty produktów. Zdajemy sobie sprawę, że nie musimy udowadniać, że jesteśmy najtańsi, bo nasi klienci dobrze to wiedzą - mówiła w marcu Dorota Patejko, rzeczniczka prasowa Auchan Polska.

Podobnie widzi sprawę Biedronka. - Od wielu lat konsekwentnie realizujemy strategię niskich cen na co dzień, a nie tylko w ramach doraźnych i krótkotrwałych promocji dotyczących jedynie wybranych produktów lub okresów. Wierzymy, iż najlepszym narzędziem weryfikującym niskie ceny w sklepach Biedronka są zakupy w jednej z naszych placówek - mówi Anna Papka, menedżer ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins.

Poczynań konkurencji nie chce komentować.

W jakim sklepie robisz najczęściej zakupy?