ESPN znika z Polski. To świetna wiadomość dla sfrustrowanych abonentów

Już w środę z ekranów telewizorów w całej Europie znikną kanały ESPN. Zawiedzeni są fani amerykańskich sportów, cieszyć się za to mogą abonenci kablówek i platform cyfrowych, którzy chcą wypowiedzieć umowę
"Wy, tacy owacy. Liczę dni do końca umowy i przechodzę do konkurencji" - to chyba najczęściej spotykany komentarz na facebookowych profilach operatorów kablówek i platform cyfrowych. Inna sprawa, że takie same komentarze są u konkurencji, do której sfrustrowani abonenci chcą przejść. Teraz dla wielu z nich otwiera się furtka.

W środę w całej Europie przestaną być nadawać kanały ESPN America i ESPN Classic. Oprócz fanów typowo amerykańskich dyscyplin sportowych nikt za nimi nie zapłacze - oglądalność tych stacji jest w Polsce symboliczna. Co można było tam obejrzeć? ESPN America relacjonowała m.in.: uniwersyteckie zawody NCAA, spotkania zawodowej ligi hokeja NHL i baseballu MLB oraz futbolu amerykańskiego NFL, który z powodu rosnącego zainteresowania tym sportem w Polsce był jej największym wabikiem.

Z kolei Classic pokazywał archiwalne mecze piłkarskiej Ligi Mistrzów i angielskiej Premiership sprzed kilku lub kilkunastu lat. Dlaczego więc ich zniknięcie z Polski jest tak ważne dla abonentów?

Możesz wypowiedzieć umowę

W myśl polskiego prawa każda zmiana oferty programowej powoduje, że abonent może on bez żadnych konsekwencji rozwiązać umowę z operatorem. A kanały ESPN były dostępne u największych graczy na polskim rynku.

Ale nie każdy może zrezygnować ot tak - taką możliwość mają tylko ci, którzy mieli te programy w swoich pakietach. Zgodnie z prawem operatorzy już poinformowali abonentów o zmianach - mogli to zrobić listownie lub mailowo, a w przypadku Cyfrowego Polsatu poprzez emisję komunikatu na ekranie telewizora czy na stronie internetowej.

- W związku z zakończeniem nadawania przez ESPN Classic części naszych abonentów przysługuje prawo do rozwiązania umowy bez ponoszenia konsekwencji - informuje Olga Zomer, rzecznik prasowy Cyfrowego Polsatu. Podobnie jest w UPC i Vectrze - na wysłanie wypowiedzenia abonenci mają miesiąc od daty wprowadzenia zmian.

Takie furtki dla abonentów zdarzają się co jakiś czas. Ostatnia miała miejsce w marcu, gdy nowa platforma NC+ dała klientom możliwość wypowiedzenia dotychczasowych umów. Ale zdarza się to też w sieciach kablowych - w październiku ub. roku Vectra włączyła do oferty 9 kanałów tematycznych Polsatu, wyłączyła jednak m.in. Planete, Kuchnia+ czy Domo+.

Ilu abonentów wówczas uciekło? - Dokładnej liczby nie podajemy, obserwujemy natomiast istnienie grupy tzw. promoskoczków - mówi Stefaniak. - To osoby, które wykorzystują każdą okazję, aby zmienić dostawcę swoich usług i maksymalnie wykorzystać istniejące promocje. To głównie członkowie tej grupy rezygnowali z naszych usług - dodaje.

Rynek mocno nasycony

Dokąd mogą pójść ci abonenci? Wybór nie jest aż tak duży, bo choć na rynku działa kilkuset operatorów, to w rękach 8 największych graczy jest ponad 85 proc. wszystkich abonentów.

Jednocześnie wszyscy liczący się gracze agresywnie walczą o klienta, obniżając abonamenty i dodając nowe usługi, zwłaszcza szybki internet. Powód? Polska jest jednym z najbardziej nasyconych rynków płatnej telewizji w Europie - z danych PwC wynika, że penetracja rynku wynosi aż 73 proc. Z kolei firma badawcza PMR szacuje, że w Polsce jest aż 12 mln abonentów płatnej telewizji.