KPP o gwarancjach zatrudnienia

Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich, w sytuacji spowolnienia gospodarczego, składanie żądania związków zawodowych domagających się w związku z prywatyzacją 10-letnich gwarancji zatrudnienia są zwykłą nieodpowiedzialnością.

- Wątpliwe jest, czy znajdzie się inwestor, który zdecyduje się wyłożyć swoje pieniądze na przedsiębiorstwo, w którym praktycznie żadna restrukturyzacja i zmiana nie będzie możliwa przez kolejne 10 lat. - uważa Adam Ambrozik, ekspert KPP.

KPP podkreśla również, że wprowadzenie gwarancji zatrudnienia w jakiejkolwiek firmie, w dowolnym czasie, działa też demotywująco na pracowników. W takich przedsiębiorstwach wydajność pracy drastycznie spada - w myśl zasady: po co się starać skoro i tak mnie nie zwolnią.

Jednocześnie KPP zwraca uwagę, że rolą związku zawodowego jest reprezentowanie pracowników i dbanie o ich dobro.

 

W żadnym wypadku nie jest nim działanie na szkodę zakładu pracy. Postulat gwarancji zatrudnienia, w ocenie KPP, jest działaniem na szkodę firmy. Obniża jej efektywność, a także negatywnie wpływa na wycenę wartości z punktu widzenia potencjalnych inwestorów.

 

- W takim przedsiębiorstwie praktycznie zablokowane są procesy rekrutacyjne. Oznacza to starzenie się kadry wraz z konsekwencjami, m.in. częstszymi i dłuższymi zwolnieniami lekarskimi czy ograniczonym dostępem do nowej wiedzy akademickiej - podkreśla Adam Ambrozik.