W co i jak inwestują samorządy lokalne?

Samorządy lokalne są głównymi beneficjentami unijnych dotacji, dobrymi klientami banków, solidnymi partnerami dla podmiotów prywatnych - powinny więc być najlepszymi inwestorami. W co i jak inwestuje Polska miejsko-gminna?

Ostatnio zmieniła się polityka Unii Europejskiej w stosunku do miast traktowanych ponownie jako główne ośrodki postępu i rozwoju. To ciekawe przewartościowanie po wielu latach propagowania idei "Europy regionów".

- To hasło spełniło swoje zadanie, szczególnie we współpracy i rozwoju terenów przygranicznych. Teraz hasło zmodyfikowano na "Europa z regionami", bo one są i nadal będą pełniły ważną rolę. Jednak coraz wyraźniej powraca mocna, wiodąca rola miast, szczególnie aglomeracji miejskich, w dalszym rozwoju kontynentu - wyjaśnia Jan Olbrycht, eurodeputowany.

U nas nawet nie trzeba wiele zmieniać w tej dziedzinie, bo dominująca rola miast - w regionach czy bez nich - w Polsce zawsze była. Konieczne natomiast jest stworzenie sprzyjających miastom przepisów, które uproszczą procesy inwestycyjne, ułatwią finansowanie zadań infrastrukturalnych, zwiększą szansę na pozyskanie partnerów z kapitałem.

Krajowa polityka miejska

- Naszym celem jest prowadzenie takiej polityki, w której Polska będzie posiadała nowoczesną krajową politykę miejską.

Ostatnio stworzyliśmy ramy prawne dla systemu zarządzania rozwojem Polski. Ten dokument ma funkcjonować od przyszłego roku - zapowiada minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. - Mówimy o dokumencie długofalowym, w którym bardzo mocno ujęty jest wymiar miejski jako obszar szczególnie dynamicznego rozwoju. Istotne, że jest to strategia ponadsektorowa.

Dziś zmorą procesu zarządzania krajem jest istnienie ponad trzystu strategii sektorowych. Brakuje nam jednorodnej strategii publicznej, nadrzędnej nad tymi pozostałymi. Warto te deklaracje skonfrontować z planowanymi wydatkami samorządów.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez Ministerstwo Finansów z regionalnych izb obrachunkowych, dotyczących wysokości kwot zaplanowanych w projektach budżetów, samorządy w 2009 r. planują wyższe wydatki. Szacuje się, że wydatki jednostek samorządów na inwestycje miejskie wyniosą w tym roku od 55 do 60 miliardów złotych, a pula ta zostanie wzbogacona wsparciem unijnym.

W każdej jednostce samorządu terytorialnego inwestuje się zgodnie z przyjętym harmonogramem wynikającym z dokumentów przyjętych przez rady miejskie.

Są to przede wszystkim Wieloletni Plan Inwestycyjny, Strategie rozwoju miasta i oczywiście budżet miasta na dany rok.

- WPI nie jest programem inwestycyjnym w rozumieniu przepisów Ustawy o finansach publicznych. Jest średniookresowym dokumentem planistycznym, porządkującym zamierzenia inwestycyjne miasta - stanowi program gospodarczy, ułatwiający podejmowanie optymalnych decyzji w zarządzaniu finansami i projektami inwestycyjnymi, szczególnie w kontekście spełnienia wymogów UE - wyjaśniają pracownicy Ministerstwa Finansów. Dokument jest corocznie aktualizowany, co powoduje, że jest przesuwany o kolejny rok.

Polityka inwestycyjna samorządu to wynik kompromisu pomiędzy oczekiwaniami i potrzebami mieszkańców a możliwościami finansowymi miasta. W co samorządy inwestują? Ponad połowa inwestycji wojewódzkich i powiatowych, a także ponad dwie trzecie wszystkich inwestycji gminnych to wydatki na szeroko rozumianą infrastrukturę techniczną.

Najpierw drogi, potem rury

Zdecydowanie najważniejszym działem inwestycji samorządowych pozostają drogi i komunikacja, wyprzedzając wydatki na gospodarkę komunalną. Za nimi są obiekty związane ze sportem i rekreacją, a także bardzo ważne wydatki mające na celu przyciągnięcie inwestorów.

W stolicy w latach 2008-09 Zarząd Dróg Miejskich planuje zainwestować w budowę i modernizację układu drogowego 2,5 mld zł: miliard w roku 2008 i półtora mld w 2009 r. Jedną z największych inwestycji będzie budowa ogromnego węzła u zbiegu Al. Jerozolimskich i Łopuszańskiej we Włochach oraz prace przy Moście Północnym.

Firma Strabag ma wykonać trzypoziomowy węzeł w alejach do maja 2011 r.

W Bydgoszczy zarezerwowano w budżecie na inwestycje 246 mln zł. Jeśli uda się sprzedać KPEC, to za rok do miejskiej kasy może wpłynąć drugie tyle. Prezydent Konstanty Dombrowicz oświadczył, że pieniądze ze sprzedaży KPEC nie zostaną przeznaczone na wydatki bieżące, ale mają umożliwić realizację strategicznych inwestycji komunikacyjnych, być może budowę tramwaju do Fordonu.

- A należy pamiętać, że każda złotówka ma szansę ściągnąć kolejną z funduszy europejskich - dodał Dombrowicz.

Prawie 2 mld zł przeznaczy do 2013 r. w ramach WPI na inwestycje drogowe Urząd Marszałkowski województwa dolnośląskiego.

W ramach inwestycji w drogi zagłębia miedziowego zaplanowano budowę mostu na Odrze w Ciechanowie. Sam obiekt ma kosztować około 90 mln zł. Za taką samą kwotę powstanie most na Odrze w Brzegu Dolnym.

W ramach skomunikowania południowych rejonów województwa z autostradą A4 zaplanowano m.in. budowę obwodnicy Szczawna Zdroju i Świdnicy (190 mln zł). Natomiast 90 mln zł kosztować będą inwestycje w tzw. przedsudecki korytarz drogowy. Projekt przewiduje m.in. budowę obwodnic Strzegomia i Dzierżoniowa oraz przebudowę drogi wojewódzkiej w Srebrnej Górze.

I tak w całej Polsce, co miasto, to nowa obwodnica. To dobrze, że ślamazarnej budowie autostrad i dróg ekspresowych towarzyszą takie inwestycje, bo największymi barierami w płynności ruchu pojazdów są przejazdy przez zatłoczone centra miast.

Jednym z koniecznych kierunków inwestycyjnych jest uporządkowanie gminnych standardów sanitarnych. Jest to o tyle ważne, że daleko odstajemy od europejskich norm określonych w unijnych dyrektywach. Jeżeli nie uporamy się z tym problemem do 2015 r., to UE nałoży na Polskę kary za nieprzestrzeganie standardów ekologicznych.

Miasta chętnie korzystają z tego przymusu oraz poważnego wsparcia unijnego na te zadania i szerokim frontem unowocześniają komunalne systemy wodnokanalizacyjne.

Oznacza to bowiem pewne finansowanie i pewny, kilkuletni front robót. Przy okazji budowy nowych systemów powstają nowoczesne oczyszczalnie z biogazowniami, wytwórnie biomasy, sieć minielektrowni OZE, remontowane są drogi miejskie.

Na rynek trafiają miliardy złotych. Miasta chcą wydać na inwestycje w gospodarkę wodną w 2009 roku 3,5 mld zł. Według szacunków Ministerstwa Środowiska, na gospodarkę wodną do 2015 r. trzeba będzie wydać 70 mld zł. Około 60 proc. tej kwoty zwróci Unia. W wielu miastach oznacza to szansę na zamknięcie kompleksowej modernizacji gospodarki wodno-ściekowej.

- Miasto odkupiło kolosalnie zadłużone przedsiębiorstwo państwowe RWPiK.

Rocznie wymieniamy kilkanaście kilometrów wodociągów - mówi Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. - Ten program jest realizowany od 2004 r. - część kanalizacyjna korzystała ze wsparcia unijnego, a program wodociągowy robimy z własnego budżetu. Dobiega końca budowa kolektora Bobrek, kładziemy nową kanalizację na wschodnich dzielnicach.

Niebawem wymienimy pod ziemią wszystko, co stare, na nowe.

Wielkie inwestycje polegające na kompleksowej przebudowie systemów wodno-kanalizacyjnych dobiegają końca w kilkudziesięciu gminach: w Szczecinie (inwestycja o wartości ponad 300 mln zł), w Katowicach (50 mln euro), Gliwicach (69 mln euro) czy na Podhalu (4,5 mln euro). Podobne inwestycje rozpoczynają lub kontynuują Gdańsk, Wrocław, Bydgoszcz, Bytom, Kraków i jeszcze kilkadziesiąt gmin.

Projekt w Olsztynie obejmuje zbudowanie 30 podczyszczalni wód deszczowych na wylotach kolektorów (4,7 mln euro).

W Rybniku w ostatnich latach wybudowano ponad 540 km (sic!) kanalizacji i 68 przepompowni ścieków. W 2001 roku był to największy projekt o wsparcie z Funduszu Spójności podpisany w Polsce. Koszt całej inwestycji sięgnął 127 mln zł.

W Siemianowicach Śląskich na Górnym Śląsku dopiero przekształcenia własnościowe otworzyły front robót.

- Siemianowicka kanalizacja należała do katowickiego RPWiK. Założyliśmy więc firmę Aqua Sprint i dopiero teraz przejmujemy jako miasto całą armaturę, ok. 100 km instalacji. Jesteśmy przygotowani do przetargów, może jesienią uda się rozpocząć inwestycje modernizacyjne.

Potrzebny jest inwestor, który na początek wyłoży ok. 150 mln zł - mówi Jacek Guzy, prezydent Siemianowic Śląskich.

Przestrzeń dla sportu i inwestorów

Nieduże Siemianowice Śląskie na obrzeżu wielkiej aglomeracji to przykład miasta w przeszłości zdominowanego przez przemysł ciężki, głównie górnictwo i hutnictwo, które zmieniło w ostatnich latach oblicze poprzez inwestycje w obiekty sportowe i rekreacyjne.

- Sukcesem miasta jest rewitalizacja terenów pogórniczych i wybudowanie na nich ośrodków sportowych: "Siemion" z boiskiem do zawodów hokeja ze sztuczną trawą i oświetleniem i "Michał" z halą sportową zbudowaną w 1965 roku jako obiekt kopalni Siemianowice. W kwietniu zakończyliśmy remont kosztem 22 mln zł i teraz jest to obiekt o standardach europejskich. Zakładaliśmy, że te obiekty ożywią dzielnice i... tak się stało - zapewnia Guzy. Siemianowice Śląskie szczycą się też nowoczesnym polem golfowym.

Inwestycje rozszerzające bazę sportową i turystyczną na pewno robią na mieszkańcach większe wrażenie niż wymiana rur.

Budowa boisk, tras biegowych czy dróg rowerowych daje satysfakcję obywatelom i... przyszłym wyborcom.

Szklarska Poręba buduje w tym roku aż pięć obiektów: halę sportową, trzy boiska ze sztuczną murawą i oświetleniem oraz trasę nartorolkową. Przy okazji inwestowania w sport można zachęcić bogatych sponsorów: Totalizator Sportowy, PZU czy Ministerstwo Sportu oraz kapitał prywatny.

Samorządowcy z Jeleniej Góry zatwierdzili budowę hali sportowej z trybunami dla 1200 widzów oraz drugiego w mieście boiska piłkarskiego. Za 85 mln zł, jako strategiczna inwestycja Ministerstwa Sportu i Turystyki, powstaje w Wałbrzychu centrum sportowo-rekreacyjne Aqua Zdrój. Władze Legnicy modernizują stadion.

To jednak drobiazgi w porównaniu z obiektami na Euro 2012, ale to osobny rozdział, chociaż opierający się o miejskie kasy. Natomiast obok stadionów powstają równie wielkie budowle. Hala widowiskowo- sportowa Podium, która ma powstać w Gliwicach do jesieni 2012 r., pochłonie ok. 365 mln zł. Dobiega końca budowa Areny w Trójmieście. Do wzniesienia hali przymierza się Bielsko-Biała. W tym roku zaczyna się generalny remont katowickiego Spodka, na który w 2009 r. miasto wyda 60 mln zł.

Jeśli Polska lokalna ma się stać bardziej atrakcyjna jako miejsce lokowania inwestycji, niezbędne jest wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w przygotowywaniu atrakcyjnych terenów pod inwestycje.

Inkubatory przedsiębiorczości, strefy aktywności gospodarczej, parki przemysłowo- technologiczne działają w ponad 30. miastach, wzmacniając poważnie potencjał Specjalnych Stref Ekonomicznych. Dzięki tej idei zagospodarowano poprzemysłowe tereny, wzniesiono nowoczesne zakłady nowych technologii, stworzono tysiące nowych miejsc pracy.

Możliwości inwestowania, jakie stoją przed samorządami, są olbrzymie, a władzom - będącym stale pod społeczną kontrolą mieszkańców i czującym presję ich potrzeb - zwykle nie brakuje determinacji do inwestowania nawet wbrew trudnościom i wbrew kryzysowi. Samorządowcy twierdzą, że inwestowanie w miastach nie jest łatwe, bo nie wszyscy potrafią jednocześnie pełnić funkcję menedżera i administratora.

Denerwujące są długie procedury, które niweczyły dobre, ale ryzykowne pomysły.

- Specjaliści twierdzą, że najważniejszy jest plan zagospodarowania przestrzennego - mówi prezydent Sosnowca Kazimierz Górski. - Ale ci sami specjaliści czasem mówią, że lepiej nie mieć takiego planu, bo wtedy... szybciej się inwestuje.