Świadectwa energetyczne do poprawy

Rząd zaproponował zmiany w przepisach dotyczących świadectw energetycznych. W budynkach wielorodzinnych prawdopodobnie będzie je można robić niemal hurtowo.

Świadectwo energetyczne, to dokument informujący, z jakim zużyciem energii trzeba się liczyć. Od stycznia musi go zdobyć każdy, to zakończy budowę domu. Także ci, którzy chcą sprzedać lub wynająć mieszkanie albo dom, powinni zamówić świadectwo energetyczne, a następnie przekazać je swojemu kontrahentowi. Nie jest to jednak warunkiem sfinalizowania tego typu transakcji.

Ponieważ kwestię cen ustawa pozostawia rynkowi, chodzi o to, aby był on konkurencyjny. Projekt nowelizacji ustawy Prawo budowlane, który rząd postanowił właśnie skierować do Sejmu, ma m.in. umożliwić sporządzanie świadectw większej niż obecnie liczbie fachowców. Obecnie może je zarobić każdy magister, bez względu na rodzaj ukończonej uczelni, o ile przejdzie szkolenie i zda egzamin państwowy albo ukończy co najmniej roczne studia podyplomowe na kierunkach: architektura, budownictwo, inżynieria środowiska, energetyka lub pokrewne w zakresie audytu energetycznego. Wymóg ten nie dotyczyć inżynierów magistrów posiadających uprawnienia budowlane do projektowania w specjalności architektonicznej, konstrukcyjno-budowlanej lub instalacyjnej. Nowością jest to, że inżynierom z tymi uprawnieniami nie będzie już potrzebny tytuł magistra.

Inna poprawka ma uprościć sporządzanie świadectw w budynkach wielorodzinnych, a w efekcie obniżyć koszty przypadające na poszczególne lokale. Ustawa już teraz dopuszcza sporządzanie świadectwa dla "lokalu najbardziej reprezentatywnego dla danego budynku". Jednak w praktyce okazało się, że przepis jest niejasny. Projekt noweli go doprecyzowuje - możliwe będzie sporządzenia świadectwa na podstawie oceny energetycznej innego mieszkania z tej samej grupy. Ministerstwo Infrastruktury wyjaśnia, że "chodzi o lokal o takich samych parametrach konstrukcyjno-materiałowych i instalacyjnych oraz jednakowym stopniu zużycia".

Przypomnijmy, że świadectw energetycznych wymaga od wszystkich krajów UE dyrektywa promująca oszczędzanie energii. Bruksela liczy, że właściciele będą modernizowali domy, jeśli od charakterystyki energetycznej będzie zależała w pewnym stopniu ich wartość rynkowa.