Dolar pikuje i jest najtańszy od roku, "idziemy w kierunku 1,50"

We wtorek przed południem euro umocniło się względem dolara do najwyższego poziomu od roku. Powód? Ciągłe obawy o stan amerykańskiej gospodarki oraz o to, co po rozpoczynającym się dziś posiedzeniu powie amerykański bank centralny - Fed.

O godzinie 11.25 euro wyceniano na 1,4783 USD wobec 1,4674 USD w końcówce wczorajszego handlu w Nowym Jorku.

- W poniedziałek mieliśmy do czynienia z umocnieniem dolara, ale to odbicie miało raczej techniczny charakter. Trend dla dolara jest wciąż zniżkujący - powiedział agencji Reuters strateg Credit Suisse, Marcus Hettinger. Ekspert przewiduje, że euro na koniec roku osiągnie poziom 1,50 dolara.

Analitycy dodają też, że spekulanci porzucili dolara na rzecz bardziej zyskownych walut i aktywów kierując się prognozami nadchodzącego ożywienie w światowej gospodarce oraz pozostawienie stóp procentowych w USA na niskim poziomie.

Nie bez znaczenie dla notowań amerykańskiej waluty jest fakt zbliżającego się spotkania państwa grupy G-20.

- Dla notowań EUR/USD w najbliższym czasie w pewnym stopniu istotne mogą okazać się również doniesienia z rozpoczynającego się w czwartek, dwudniowego szczytu grupy państw G-20. Wczoraj przedstawiciel władz jednego z państw należących do tej grupy - Rosji, stwierdził, że kraj ten nie jest przeciwny dolarowi, jednak nie chce być zależny tylko od jednej waluty rezerwowej. Tego typu wypowiedzi z pewnością nie służą amerykańskiej walucie - napisali w raporcie Michał Fronc i Tomasz Regulski z DM TMS Brokers S.A