Häagen-Dazs nie może znaleźć franczyzobiorców. Kulka lodów po 9 zł

To jeszcze nie czas na lody z najwyższej półki na polskim rynku. Ceny amerykańskiego giganta odstraszyły Polaków. Tańsze sieci radzą sobie dużo lepiej - podaje ?Puls Biznesu?

Häagen-Dazs, kultowa marka amerykańskich lodów luksusowych, jeszcze dwa lata temu deklarowała rozwój w największych miastach Polski. Dzisiaj z sieci, która liczyła trzy lodziarnie, została tylko jedna, przy warszawskim Nowym Świecie.

General Mill, właściciel marki, cały czas poszukuje partnerów franczyzowych. - W Czechach i na Węgrzech też mamy po jednej kawiarni. W Polsce powrócimy z drugą, gdy zakończy się remont Galerii Mokotów. Otwarcie naszego lokalu to duża inwestycja rzędu 125 tys. euro. Kolejna sprawa to znalezienie dobrej lokalizacji - mówi Andrzej Piątkowski, menedżer na Polskę w General Mills w rozmowie z "PB".

Informacje o otwarciu lokalu Häagen-Dazs w Galerii Mokotów dementuje Beata Sadowska, rzecznik Galerii Mokotów - Firmy Häagen-Dazs nie będzie w gronie najemców Galerii Mokotów w nowopowstającej części gastronomicznej. To oczywiście nie wyklucza jej obecności w przyszłości, ale w tej chwili takich planów nie ma - mówi Sadowska

Na zbyt wysokie ceny w Häagen-Dazs wskazują przedstawiciele konkurencji. Większość firm działających na rynku w Polsce oferuje gałkę w cenie 2,50-3,50 zł. W Häagen-Dazs ceny sięgają nawet 9 zł. - Klient nie zapłaci więcej niż 3-3,50 zł za gałkę, stąd niepowodzenie konceptu Häagen-Dazs - mówi Krzysztof Kaliciński, dyrektor generalny LS Travel foodservice posiadający sieć 60 lokali Empik Cafe, So!Coffee i Fufore Ice Carem, w rozmowie z "PB".

Według AC Nielsen od czerwca 2011 do maja 2012 roku konsumenci kupili prawie 136 tys. ton lodów, wydając na nie ponad 1,3 mld zł. W porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej sprzedaż wzrosła o 7 proc. Według firmy Euromonitor w 2015 r. wydamy na lody blisko 2 mld zł.

Statystyczny Polak zjada około 4 litrów lodów rocznie, z czego 3 litry przypadają na sezon letni. Dla porównania: w Europie Zachodniej na osobę przypada 7,5 litra lodów, a rekordzistami są Finowie, którzy spożywają nawet 14 litrów rocznie. Największa konsumpcja lodów notowana jest od kilku lat w Stanach Zjednoczonych, gdzie przekracza 20 litrów rocznie na mieszkańca. O rozwoju polskiego rynku dającego szansę na dogonienie Europy Zachodniej, gdzie rocznie zjada się kilka razy więcej lodów niż w Polsce, świadczy wzrost sprzedaży w kategorii lodów familijnych, w dużych opakowaniach - ich sprzedaż rośnie najszybciej.

Jakiej marki lody jesz najczęściej?
Więcej o: