Pro-Test: Tani mikser z hipermarketu bije drogą konkurencję, czyli jak najlepiej zrobić ciasto

Wyniki testu mikserów ręcznych zaskoczyły nawet badaczy z laboratorium: Tani mikser z hipermarketu był lepszy od drogiego, klasycznego modelu, kilka urządzeń poległo podczas zagniatania ciasta drożdżowego, a większość potrafi spienić mleko na piankę do kawy
W teście opublikowanym przez Fundację Pro-Test wzięło udział 16 mikserów, w tym 13 ręcznych oraz trzy ze stojakiem i miską. Są wśród nich naprawdę tanie urządzenia, jak to kupione w hipermarkecie Real za 42 zł, oraz drogie, designerskie produkty za grubo ponad 300 zł, jak zielony Bodum Bistro czy czerwony Kenwood. Lecz badacze z laboratorium, w którym przeprowadzono test, nie zwracali uwagi na markę. Miksery były oceniane anonimowo, ich nazwy były zakodowane.

Porażka najdroższego

Ledwie zaczął się test z ciastem drożdżowym, a już pada pierwszy z mikserów - ani drgnie w gęstej masie. Ciasto drożdżowe okazuje się nie lada wyzwaniem dla naszych urządzeń. Nasz mikser zasłużył na małą przerwę. Przedtem zdołał utrzeć 150 płynnych ciast. Jak się okazało, to jego ostatnia przerwa. Silniczek miksera nie jest zdolny do dalszej pracy - brzmi diagnoza techników z laboratorium, w którym badane są miksery. Stopiła się izolacja. Bez ognia, dymu, zbędnych efektów, jednak nieodwracalnie. Mikser jest do wyrzucenia. Kupujemy więc kolejny egzemplarz. Awaria się powtarza. Tym razem dochodzi do niej nawet szybciej. Urządzenie jest zbyt słabe do codziennego użytku w kuchni. W teście trzeba mu było więc wystawić ocenę niedostateczną. O którym mikserze mowa? Chodzi o Bodum Bistro - stylowy i. najdroższy w całym teście.

Sztuczne ciasto

Badanie na wytrzymałość symuluje codzienne użytkowanie miksera przez wiele lat. Najpierw eksperci ustalają, ile ciasta mikser zdoła utrzeć i jakie obciążenie wytrzyma. Następnie kolej na test wytrzymałościowy z tym obciążeniem. Do miski dodają mieszankę siarczanu baru i glikolu. Ta gęsta substancja, w zależności od proporcji, odpowiada ciastu płynnemu lub drożdżowemu. Takie sztuczne ciasto ma swoje niezaprzeczalne zalety: pozostaje stabilne dłużej od prawdziwego i łatwo dopasować je do potrzeb testu. Technicy z laboratorium utrzymują stałe obciążenie urządzeń, bez względu na ilość ucieranego ciasta. Niektóre z nich szybko spasowały.

Najsłabsze ogniwo: miska

Szczególnie mało odporne na ścieranie są miksery z obrotowymi miskami. Mogłoby się wydawać, że taki mikser może zastąpić robota kuchennego. Niestety, jak wykazał test, nie jest to możliwe. Najczęstszym problemem okazuje się przeniesienie siły z miksera ręcznego do miski. Plastikowe koła zębate się ścierają i napęd z biegiem czasu zawodzi.

W badaniu wytrzymałości żaden z modeli z miską nie wypadł dobrze.

Mniej niż trzy minuty

A zatem ten, komu wydaje się, że codzienność w kuchni będzie zawsze łatwiejsza dzięki mikserowi, jest w głębokim błędzie. Niekiedy wystarczy bowiem tylko ciasto drożdżowe, aby urządzenie się zepsuło. Problem zaczyna się, kiedy mąka tak zagęszcza ciasto, że jest ono wciągane do napędu, co z kolei powoduje zatrzymanie pracy silnika. Chcesz tego uniknąć? Jest na to sposób. Test pokazał, że można po prostu użyć miksera ręcznego. W badaniu na wytrzymałość w większości przypadków praca w tym trybie okazała się bardziej odporna na awarię.

Poza tym dobrze podchodzić do miksera z łagodnością. Producenci określają maksymalny czas pracy urządzenia. Wynosi on od jednej do dziesięciu minut w zależności od prędkości, obciążenia oraz modelu. Generalna zasada brzmi: Nie mieszać ciasta dłużej niż trzy minuty.

Pamiętaj też, by w przypadku gdy urządzenie zacznie się nagrzewać, a jego praca stanie się mozolna, wyłączyć mikser. Krótka przerwa na schłodzenie może go uratować.

Test na żywo w kuchni

Teraz czas wyjść z laboratorium do prawdziwej kuchni. Czym byłby test mikserów ręcznych bez zapachu bitej śmietany czy świeżo upieczonego ciasta? W kuchni nastała godzina prawdy. Miksery muszą teraz udowodnić, że są nie tylko mocne, ale też dobre. W planie jest wymieszanie ciasta płynnego i drożdżowego, ubicie piany z białek, bitej śmietany i pianki z mleka. W laboratoryjnej kuchni - tak jak w prawdziwej - może się wszystko wydarzyć. Tutaj pryska śmietana, tam testerzy ubijają jajka. A wszystko nabyte w ilościach hurtowych i starannie zważone, bo warunki testu muszą być identyczne dla wszystkich urządzeń. Jest to bardzo ważne szczególnie w przypadku jajek i śmietany - tutaj o wyniku testu decyduje także sam artykuł spożywczy.

Oto praktyczna wskazówka, jak poprawić rezultaty ubijania: Jeśli mikser ręczny nie daje pożądanej objętości, warto użyć śmietany o większej zawartości tłuszczu bądź lepiej schłodzonych jaj. To często pomaga.

Pianka mleczna jak w kawiarni

Kolejna niespodzianka: Wiele urządzeń przygotowało niebiańską piankę mleczną - zupełnie jak na kawie z kawiarni. W instrukcjach obsługi mikserów nie znajdziemy o tym ani słowa. Testerzy ubijali gorące mleko mieszadłami w kształcie rurek od jednej do czterech minut. Początkowo na najniższej prędkości, potem na wyższej. Efekt - w pełni przekonujący!

Najlepszym mikserem wśród testowanych okazał się Krups 3 Mix 7000, który kosztuje 260 zł. Najniższą ocenę - niedostateczną - otrzymał natomiast model Bodum Bistro. Co ciekawe, to najdroższy mikser w całym teście - trzeba na niego wydać aż 369 zł.

Pełne płatne wyniki testu mikserów na stronie Fundacji Pro-Test.

W teście przebadano następujące miksery:

AEG HM 4400

Bodum Bistro

Bosch MFQ 3520

Bosch MFQ 3560

Braun Multiquick M1000

Clatronic HM 3014

Electrolux EHM 4400

Grundig HM 5040

Kenwood kMix HM 790

Krups 3 Mix 7000

Philips HR 1565

real / Alaska HM 2500

Severin HM 3812

Severin HM 3814

Superior HM 825S

Tefal Prepline HT 4111

Więcej o: