Jedziesz na zagraniczne wakacje? Uważaj na zakupach

Przywykliśmy do robienia zakupów w galeriach handlowych każdego dnia, także w weekend. Jednak wybierając się na zagraniczny urlop, trzeba uważać - w wielu krajach sklepy zamykane są już koło 18, w innych handel w niedzielę jest całkowicie zabroniony, wciąż obowiązują także przerwy obiadowe
Jednym z prekursorów wprowadzania obostrzeń w handlu w dni wolne od pracy są Niemcy - pierwsze regulacje wprowadzili już w XIX wieku. Jeszcze kilkanaście lat temu sklepy mogły być otwarte w tym kraju maksymalnie od 7 do 18.30, a w soboty tylko do 14. Teraz godziny otwarcia placówek handlowych zostały nieco wydłużone, ale nadal trzeba uważać - w 2003 roku Niemcy zamienili tzw. pozytywną listę dopuszczalnych godzin otwarcia sklepów na negatywną. Nowe regulacje wprowadziły zakaz handlu w niedzielę i święta oraz od poniedziałku do soboty od 20 do 6 rano. W praktyce oznacza to, że sklepy w Niemczech otwarte są w dni powszednie oraz sobotę od rana maksymalnie do godziny 20.

Podobnie jak w Niemczech otwarte są sklepy także w Wielkiej Brytanii. Zakupy można robić na ogół od poniedziałku do soboty w godzinach 9-17. Część domów towarowych otwartych jest do godziny 18. W Wielkiej Brytanii trzeba pamiętać, że obowiązuje tzw. late night - w środy lub czwartki sklepy czynne są do 19 lub nawet 20. W dużych miastach większe sklepy nastawione w głównej mierze na turystów otwarte są także w niedzielę - prawo tego nie zabrania. W większości sklepy te otwarte są od 10 do 18.

Pamiętaj o sjeście

Wybierając się do krajów położonych nad Morzem Śródziemnym, trzeba pamiętać o tzw. przerwie obiadowej. Przykładem mogą być Włochy, w których co prawda od początku 2012 roku każdy sklep czy supermarket może być otwarty całą dobę, ale praktyka pokazuje zupełnie co innego. Podobnie jest z kilkugodzinną przerwą obiadową w środku dnia. Włosi tak przywykli do kilkugodzinnego zamykania sklepów w ciągu dnia, że trudno znaleźć sklep otwarty w porze obiadowej. Z reguły sklepy we Włoszech otwarte są od 9 do 12.30 i później od 15.30 do 20.

Podobnie wygląda to w Hiszpanii. Najczęściej sklepy otwarte są od poniedziałku do soboty w godzinach od 9.30 do 13.30 i od 16.30 do 20. Duże centra i domy handlowe otwarte są bez przerwy w godzinach od 10 do 21 lub nawet 22. Na wybrzeżu podczas sezonu lokale są zazwyczaj otwarte nawet po godzinie 22.

O zakupach w niedzielę w większości przypadków można zapomnieć. Otwarte są jedynie duże centra handlowe lub sklepy w turystycznych miejscowościach.

Lepsze warunki dla tych, którzy nastawieni są na robienie zakupów, oferuje Francja. Sklepy w większości przypadków otwarte są od 9 lub 9.30 do 18 lub 19. Choć przerwa na lunch obowiązuje i w tym kraju, to w większości przypadków nie trwa ona dłużej niż godzinę.

Prawie jak w Polsce

W Czechach sklepy są w dużej mierze otwarte w podobnych godzinach jak w Polsce. W większych miastach zakupy można robić do późnych godzin wieczornych, nawet do 21. Hipermarkety, centra handlowe i duże obiekty handlowe w większości przypadków otwarte są siedem dni w tygodniu od 10 nawet do 21. W mniejszych miastach nie można już liczyć na zrobienie zakupów późnym wieczorem. W większości są one otwarte od 9 do 18, a w soboty zazwyczaj do południa. Część właścicieli mniejszych sklepów decyduje się na wprowadzenie przerwy obiadowej - najczęściej od 12 do 13.

W podobnych godzinach jak w Czechach otwarte są sklepy także w Szwajcarii. Choć oficjalnie godziny otwarcia reguluje prawo, to w większych miastach i ośrodkach turystycznych stało się bardziej liberalne i zezwala na dłuższe działanie sklepów. W małych miastach i wiejskich miejscowościach trzeba pamiętać o przerwie na lunch. Cześć sklepów jest także zamkniętych w poniedziałki, a apteki także we wtorki. Dłużej sklepy otwarte są w czwartki - nawet do 20 lub 21, ale w większości dotyczy to dużych miast. W soboty sklepy otwarte są do godziny 16, a w niedzielę są zamknięte (wyjątkiem są piekarnie, które działają w godzinach porannych).

Jedziesz na zagraniczne wakacje?
Więcej o:
Komentarze (11)
Jedziesz na zagraniczne wakacje? Uważaj na zakupach
Zaloguj się
  • waciaki

    Oceniono 10 razy 10

    Co do Wielkiej Brytanii autor się myli. Po południu to najwyżej sklepiki z ciuchami zamykają! Markety sieciowe standardowo są otwarte od bladego świtu do 20 lub dalej, a często co najmniej jeden jest 24h/dobę. W centrum miast na pewno można znaleźć mały "turecki" sklepik i awaryjnie jakies podstawowe rzeczy kupić aż do późnej nocy.

  • pm7303

    Oceniono 8 razy 8

    Autor się nie do końca przygotował, przynajmniej jeśli chodzi o Niemcy

    W RFN takie sprawy regulują landy i są istotne różnice, np. w Brandenburgi, sklepy mogą być (i wiele jest) otwarte od 6:00 do 22:00 od pon - sob; można też otwierać w niektóre niedziele

  • gonzo44

    Oceniono 20 razy 6

    "Podobnie jak w Niemczech otwarte są sklepy także w Wielkiej Brytanii. Zakupy można robić na ogół od poniedziałku do soboty w godzinach 9-17"

    naprawdę ??? to kto do cholery kupuje w tych sklepach - sami ich pracownicy??? a może tam nikt nie pracuje pza sklepami??? toż nawet w PRL sklepy otwierało się wprawdzie o 11-tej (sowiecki pomysł) ale zamykało o 19-tej - czyli po robocie była szansa zdążyć do sklepu. a tu wg. autora sklepy otwarte dokładnie w godzinach pracy i trzeba by się z roboty urwać aby zrobić zakupy - coś jak urzędy w RP....

    krótko mówiąc: ten artykuł to jakieś brednie.

  • tirinti

    Oceniono 23 razy 3

    A później zdziwienie, że jest kryzys i ludzie za mało kupują. A jak tu kupować jak prawo tego zabrania. PRzecież nie zwolnięsięz pracy, żeby robićzakupy. Sklepy niech sobie będązamknięte od 9 do 17, a będą otwarte od 17 do 23.

  • noducks

    Oceniono 2 razy 2

    "Jednak wybierając się na zagraniczny urlop, trzeba uważać - w wielu krajach sklepy zamykane są już koło 18, w innych handel w niedzielę jest całkowicie zabroniony, wciąż obowiązują także przerwy obiadowe"

    uwazajcie polacy. za samo usilowanie zrobienia zakupow po 18, w niedziele lub nie daj boze w czasie przerwy obiadowej grozi kilka lat w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze lub nawet ukamienowanie.

    dziekuje "pejsatym" dziennikarzom, ze uswiadamiaja biednych, niczego nie spodziewajacych sie polakow o niebezpieczenstwie

  • abc6654

    Oceniono 3 razy 1

    ten artykuł to kompletny stek bzdur, mieszkałem w kilku z wymienionych państw i godziny otwarcia sklepów są zupełnie inne. przez takie sytuację tracę wiarę w to co czytam na gazecie w artykułach których nie jestem w stanie w prosty sposób zweryfikować. tragedia.

  • jorga

    Oceniono 34 razy -16

    Tylko w POronionej POlsce, ludzie myszą harować w soboty i niedziele ! O takie Polskie Pan walczył Panie Wałęsa ?????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX