Czytamy coraz mniej książek. Winny VAT i wyższe ceny

Od 2004 roku wartość polskiego rynku książki powoli, ale systematycznie rosła. Kryzys przyszedł w ubiegłym roku, kiedy to na książki nałożony został podatek VAT w wysokości 5 proc., a Polacy zaczęli oszczędzać i uznali, że literatura nie jest im niezbędna do życia
Polacy czytają coraz mniej książek - to fakt nie do podważenia. Z danych Biblioteki Narodowej wynika, że w 2011 roku zaledwie 12 proc. Polaków przeczytało więcej niż sześć książek rocznie; dla porównania - wśród Francuzów jest to 35 proc. Odsetek osób czytających mniej niż sześć książek wynosi 32 proc. Jednak najbardziej przerażające są dane dotyczące osób, które w zeszłym roku nie przeczytały ani jednej książki - w 2011 roku było to aż 56 proc.

Mimo to wartość polskiego rynku książki z roku na rok systematycznie rosła. Od 2004 roku z 2,21 mld zł jego wartość w 2007 roku wzrosła do 2,6 mld zł, by w 2010 roku osiągnąć 2,94 mld zł. Kryzys nadszedł w roku ubiegłym, gdy wartość rynku książki wyniosła 2,71 mld zł i spadła do poziomu sprzed czterech lat. Ten 9-procentowy spadek wartości sprzedaży to przede wszystkim efekt wprowadzenia 5-procentowej stawki VAT na książki, co przełożyło się na ich wyższe ceny.

- Trzeba jednak pamiętać, że w 2010 roku mieliśmy do czynienia z nieco sztucznie zawyżonymi wynikami sprzedaży. W księgarniach można było wtedy zaobserwować duże przeceny, część książek sprzedawana była poniżej ich realnej wartości. Taką polityką cenową wydawnictwa broniły się przed potencjalnie dużo niższą sprzedażą w następnych miesiącach. Skutków zmiany stawki podatku VAT obawiali się - jak się następnie okazało, całkiem słusznie - zarówno czytelnicy, jak i wydawcy czy księgarnie - podkreśla Paweł Waszczyk, redaktor naczelny dwutygodnika "Biblioteka Analiz".

Pierwsza połowa tego roku nie przyniosła rewolucji na rynku. Zdaniem przedstawicieli branży mamy okres utrzymania sytuacji z roku ubiegłego. - Sprzedaż książek w pierwszej połowie tego roku jest stabilna i utrzymuje się na ubiegłorocznym poziomie. Wzrosła za to średnia cena książki, co ma m.in. związek z podniesionym VAT-em. Klienci dokonują przez to bardziej przemyślanych zakupów - choć kupują mniej, to wybierają droższe i ambitniejsze tytuły - mówi Agata Cupriak, specjalistka ds. komunikacji i PR w Merlin.pl. Od ponad roku dużą popularnością cieszą się książki z literatury faktu, biografie czy książki dla dzieci. - Obserwujemy rosnącą modę na gatunek non-fiction (reportaże, biografie, autobiografie), skończył się boom na wampiryczno-diaboliczną literaturę. Wyjątkiem są książki, które za sprawą głośnych ekranizacji przeżyły drugą młodość, jak "Gra o tron" czy "Igrzyska śmierci" - dodaje Cupriak.

Także przedstawiciele Empiku potwierdzają modę na biografie i dokumenty. Dużą popularnością w sklepach sieci Empik cieszy się literatura piękna, dziecięca, poradniki czy literatura młodzieżowa. W tym roku nie mamy jednak do czynienia ze znacznym wzrostem cen w stosunku do roku ubiegłego. - Średnia cena detaliczna książek w pierwszej połowie tego roku wzrosła jedynie o 15 gr w stosunku do tego samego okresu w roku ubiegłym - podkreśla Monika Marianowicz, rzeczniczka prasowa sieci Empik.

Rynek słaby, a sprzedaż coraz lepsza?

Paweł Waszczyk z "Biblioteki Analiz" podkreśla, że przez lata na rynek trafiało zbyt wiele tytułów. - Mieliśmy do czynienia z zalewem książkowych premier na sklepowych półkach, zbyt dużym, aby sprostało mu zainteresowanie klientów - mówi Waszczyk. - Dopiero zamieszanie na rynku wywołane podwyżką VAT-u na książki drukowane spowodowało spadek liczby nowości wprowadzanych do obrotu handlowego. W zeszłym roku spadek wyniósł 9 proc. - dodaje.

Choć polski rynek książki od ubiegłego roku ma coraz mniejszą wartość, to najwięksi gracze nie narzekają na złą sytuację. - Z naszej perspektywy książka ma się dobrze. Z roku na rok odnotowujemy wzrost sprzedaży książek w całej sieci Empik. I ta tendencja wzrostowa utrzymała się również w pierwszym półroczu bieżącego roku - sprzedaż egzemplarzowa wzrosła o 9 proc., a wartościowa o ponad 6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2011 roku - mówi Marianowicz. Dobre wyniki sprzedaży w sieci Empik to zasługa samego profilu sklepu. - Empik skupia osoby, dla których książka jest istotną wartością w życiu. Nasi klienci czytają książki dla przyjemności i lepszego rozumienia otaczającego świata, nie potrafią z nich zrezygnować, po prostu lubią je kupować - dodaje Marianowicz.

Waszczyk zauważa jednak, że może najwięksi gracze mają się dobrze, ale małe księgarnie poważnie odczuły spadek sprzedaży w ostatnim roku.

E-booki powoli rosną w siłę

- W ostatnim okresie wydawcy zdecydowali się zainwestować w poszerzenie oferty. Do tego na rynku są coraz tańsze urządzenia do czytania książek w formie elektronicznej. Mamy też większą ofertę tańszych tabletów na rynku. To wszystko przyczynia się do rozwoju e-booków w Polsce. Nie zapominajmy jednak, że w tym segmencie nie ma jakiegoś ogromnego boomu, obserwujemy raczej jego stopniowy rozwój - zauważa Waszczyk.

Przedstawiciele sieci uspokajają, że wzrost sprzedaży książek elektronicznych nie odbywa się kosztem książek drukowanych. Wciąż w mentalności Polaków mocno zakorzenione jest przywiązanie do tradycyjnej formy książki. To głównie kwestia tradycji i upodobań większości czytelników. - E-booki stanowią naturalne uzupełnienie oferty książek w tradycyjnym wydaniu, nie stanowią dla niej konkurencji. Polscy czytelnicy są przywiązani do książek papierowych, ale z drugiej strony chwalą sobie wygodę, szybkość i łatwość dostępu czy cenę, którą dają e-booki czy e-readery. Z książek elektronicznych Polacy korzystają najczęściej na wakacjach i w środkach transportu - mówi Monika Marianowicz, rzeczniczka prasowa Empiku.

Tę samą tendencję zauważają przedstawiciele Merlin.pl. - Jeśli chodzi o e-booki, to owszem, obserwujemy wzrost zainteresowania, ale nie kosztem papierowych książek. E-booki stanowią raczej uzupełnienie zakupu tradycyjnych książek - uważa Cupriak. I podkreśla, że wiąże się to m.in. z tym, że nie wszystkie nowości ukazują się od razu w wersji elektronicznej, a ich cena często nie jest konkurencyjna w stosunku do wydania papierowego.

Ile książek przeczytałeś / przeczytałaś już w tym roku?
Więcej o:
Komentarze (1)
Czytamy coraz mniej książek. Winny VAT i wyższe ceny
Zaloguj się
  • poe

    0

    Ale eksperci, no no... Z mojego punktu widzenia, fakt, ze dosc odleglego geograficznie od Polski raczej jest to efektem, ze mole ksiazkowe tnac wydatki ni przestaja czytac, tylko przerzucaja sie na ksiazko w postaci cyfrowej. Tym bardziej mlodziez i obosy wladajace jezykami obcymi, ktore wola czytac powiesci w oryginale wola sciagnac ksiazke w postaci elektornicznej niz czekac, az sie w Polsce ukaze przeklad.

    No a poza tym, to ci, ktorzy sciagaja ksiazki elektroniczne zwykle to robia za darmo. Czasami z przyczyn oszczednosciowych, czasami dlatego, ze tak jest prosciej...

    Czytelnictwo ma sie faktycznie dobrze, ale przy polskiej sredniej pensji czarno widze przyszlosc ksiazki papierowej...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX