Makłowicz na ziemniakach. Celebryta twarzą marki własnej Tesco

Od października rozpoczyna się nowa kampania promocyjna Tesco. Robert Makłowicz, dziennikarz i osobowość telewizyjna nie będzie już gotował wykwintnych dań z produktów Tesco, będzie je za to promował własną twarzą, która pojawi się na opakowaniach.
- Zmienia się strategia naszej kampanii. W sklepach pojawią się produkty sygnowane przez Roberta Makłowicza - mówi Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco Polska, i dodaje, że wizerunek Makłowicza pojawi się nawet na ziemniakach. - Wśród produktów z wizerunkiem Makłowicza znajdziemy m.in. wędzonego łososia czy kaczkę, ale także mąkę, cukier lubelski czy pięć różnych odmian ziemniaków. Bo choć to najczęściej kupowane warzywo, to nie każdy wie, że do sałatek najlepsza będzie odmiana Agata, a na placki ziemniaczane Augusta. Każda z odmian jest wyraźnie oznaczona, ma informację o przeznaczeniu na opakowaniu - na placki, do gotowania, na frytki - i sprzedawana jest w dwukilogramowych opakowaniach - zaznacza Sikora.

- Choć dla niektórych może wydać się to zaskakujące, to nie wolno zapominać, że to ziemniaki są najpopularniejszym warzywem wybieranym przez naszych klientów. Ten produkt trafia do co trzeciego koszyka - mówi Sikora i dodaje: - Pracujemy nad kolejnymi produktami. Innymi słowy, Robert Makłowicz już nie tylko gotuje, ale także łowi smaki dla klientów Tesco.

Zobacz dotychczasową reklamę Tesco z Robertem Makłowiczem:

Być może jest to odpowiedź Tesco na dylemat, jaki mają klienci tej sieci w Wielkiej Brytanii. W zeszłym tygodniu pisaliśmy o badaniu Tesco, z którego wynika, że część klientów wstydziła się wkładać do koszyków produkty pod marką własną sieci. - Wstyd to złe słowo, ale klienci rzeczywiście kwestionowali jakość produktów marki Tesco Value. Działo się tak m.in. z powodu opakowań, w związku z czym część klientów nie czuła się komfortowo, wkładając te towary do koszyków - przyznaje Andy Yaxley, dyrektor Tesco Fresh Food.

Miliony na reklamy

Jak wynika z danych firmy Kantar Media, wydatki sieci handlowych na reklamę od trzech lat dynamicznie rosną - w ubiegłym roku wydały na ten cel 616,7 mln zł, co oznacza wzrost o 36 proc. w skali roku.

W pierwszej połowie tego roku super i hipermarkety przeznaczyły na reklamę (cennikowo) 375 mln zł, czyli 30 proc. więcej niż w ubiegłym roku - dane nie obejmowały jednak reklam w internecie. Zdecydowanym liderem wzrostów wydatków były dyskonty, a mniejsze budżety na ten przeznaczyły m.in. Tesco i Real.