Pepsi wprowadza napój, który ma pomóc tracić zbędne kilogramy. Eksperci: "To absurd!"

Pepsi Special - tak nazywa się nowy produkt, który Pepsi właśnie wypuściła w Japonii. Co w niej specjalnego? Jak zapewnia producent, dzięki zawartym w napoju suplemencie błonnika regularne jego picie może pomóc w zrzucaniu zbędnych kilogramów. Jednak eksperci nie zostawiają na produkcie suchej nitki. - Nikt nie schudnie z powodu picia tego napoju - mówią.
Nowy produkt trafił na japońskie półki sklepowe we wtorek. Pepsi chwali się, że napój marki Special pomaga zredukować poziom tkanki tłuszczowej. Wszystko dzięki zawartej w jej składzie dekstrynie, która absorbuje wodę poruszającą się po systemie trawiennym, w praktyce przyspieszając trawienie pokarmów.

Eksperci od zdrowego żywienia mieszają z błotem najnowszy produkt Pepsi. - Dodawanie syntetycznego błonnika do niezdrowego jedzenia i napojów jest jak wymalowanie prosiaka szminką - dobitnie mówi w rozmowie z "Forbesem" dr Melina Jampolis, specjalistka od spraw zdrowego żywienia. - To prawda, że naturalny błonnik dostępny w owsie czy niektórych rodzajach warzyw pomaga w blokowaniu rozwoju tkanki tłuszczowej, ale nie ma żadnych dowodów na to, że takie same efekty daje syntetyczny błonnik - dodaje.

- To bardziej chwyt marketingowy niż prawda. Jeśli ten napój powoduje wydzielanie insuliny, to może ona powodować nawet przybieranie na wadze, a nie jej tracenie. Wątpię, aby komukolwiek picie tego napoju wyszło na zdrowie - komentuje prof. James Johnson z Departamentu Medycyny na Uniwersytecie British Columbia.

Są co prawda japońskie badania na szczurach z 2006 roku, które udowodniły, że gryzonie karmione dekstrynami tracą tkankę tłuszczową szybciej niż te, którym nie podawano tej substancji, jednak nie ma dowodów, że taki sam efekt występuje u człowieka. Tymczasem badania Uniwersytetu Waszyngtona z 2001 roku pokazują, że dokstryna podawana ludziom wzmaga uczucie sytości, teoretycznie więc pomaga stracić wagę, choć z drugiej strony brak jakichkolwiek wartości odżywczych sprawia, że regularne picie takiego napoju może mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia.

Pepsi nie jest pierwszą firmą, która wypuściła na rynek tego typu napój. Wcześniej w tym roku colę o podobnych właściwościach zaczął także w Japonii sprzedawać japoński koncern Kirin.

Co ciekawe, Pepsi Special posiada wydany przez japońskie ministerstwo zdrowia certyfikat FOSHU.

Grupą docelową dla Pepsi Special są młodzi mężczyźni po 30. roku życia i taki wizerunek koncern pokazuje też w reklamach, którymi promuje się na japońskim rynku. Są one jednak dość nietypowe. W jednej z nich młody mężczyzna nie może wybrać między dwiema młodymi kobietami - jedna przebrana jest za... kawałek pizzy, druga za hamburgera. Przekaz reklamy jest prosty - pijąc Pepsi Special, nie trzeba wybierać, można jeść i jedno, i drugie.



Z nowego produktu Pepsi kpią też blogerzy. Wpływowy amerykański blog Consumerist zatytułował swoją notkę o Pepsi Special następująco: "Nowa japońska Pepsi Special redukuje tłuszcz, więc możesz jeść tyle śmieciowego jedzenia, ile tylko chcesz i dalej być chudym".

Nowy produkt Pepsi prawdopodobnie będzie sprzedawany tylko w Japonii i nie trafi do USA ani do Europy. Pepsi w ostatnich latach wprowadziła zresztą wiele specjalnych wersji swojego flagowego napoju tylko na japoński rynek - wśród nich są m.in. Pepsi Cucumber (napój o smaku...ogórkowym) czy biała Pepsi.

Jednak największy konkurent Pepsi nie zasypia gruszek w popiele. Coca-Cola kilka miesięcy temu ogłosiła, że razem z partnerskim koncernem Sanofi wypuści wkrótce na rynek cztery nowe napoje, które według koncernu mają mieć wiele właściwości leczniczych, m.in. wpływać na poprawę cery i walczyć z efektami starzenia.

Jak ci się podoba nowy napój Pepsi?
Więcej o: