Kto tu kogo naśladuje? Duże browary upodabniają się do małych czy na odwrót?

Małe browary regionalne nie mają łatwego życia. W krótkim czasie udało im się zdobyć około 7 proc. rynku i dalej powiększają swoją pozycję. Nie uszło to uwadze dużych browarów, które zaczęły wypuszczać na rynek produkty przypominające te z małych browarów. Czy rzeczywiście duzi gracze kopiują małych? - Jeśli już, to raczej nas się naśladuje - odpowiada rzecznik Grupy Żywiec
Małą burzę w szklance piwa rozpętał pod koniec ubiegłego tygodnia Browar Czarnków. Na swoim profilu na Facebooku umieścił zdjęcie, na którym znalazły się butelki produkowanego przez nich piwa Noteckiego i Wybornego z browaru w Łomży. Problem w tym, że butelki i etykiety umieszczone na obu piwach są do siebie łudząco podobne. "Drodzy fani, co robimy?" - spytali przedstawiciele browaru na Facebooku. Propozycji było mnóstwo - przez zgłoszenie sprawy do UOKiK-u i najazd fanów Czarnkowa na konkurencyjny facebookowy profil po ogłoszenie ogólnokrajowego bojkotu produktów Łomży. Ale... no właśnie - co zrobi Browar Czarnków?

- Nie chodzi nam nawet o sam kształt butelki, bo wiele browarów, w tym Łomża, ma w swojej ofercie tzw. bączki, ale o to, że etykieta jest wyjątkowo podobna do naszej - mówi Andrzej Wandzel z Browaru Czarnków. - Mało tego, piwa te stoją obok siebie na sklepowych półkach. Mamy informacje, że taka sytuacja ma miejsce w sklepach Żabka - dodaje Wandzel.

Całą sprawę na swoim bloku nagłośnił Piotr Miączyński. Czytaj więcej: Spór o butelkę między browarami.

Przedstawiciel Browaru Czarnków dodaje, że w obecnej formie browar sprzedaje Noteckie od lat. - Piwo Noteckie z tą etykietą produkowane jest od 2008 roku. Wystosowaliśmy pismo do Browaru Łomża z wezwaniem do wycofania piwa Wybornego z półek sklepowych. Nasze dalsze postępowanie uzależnione jest od reakcji browaru - zaznacza Wandzel.

Browar Łomża wchodzi w skład holdingu Van Pur, który jest czwartym największym graczem na polskim rynku producentów piwa. Zwróciliśmy się do nich z prośbą o komentarz. Przedstawiciele Browaru Łomża poinformowali nas, że piwo Wyborne jest produkowane na zlecenie sieci Żabka i dostępne wyłącznie w tych sklepach. - To Żabka jest właścicielem znaku towarowego Wyborne. Sieć handlowa jest również odpowiedzialna za projekt etykiety - poinformowali nas przedstawiciele Browaru Łomża. Niestety, w Żabce nie udało nam się uzyskać odpowiedzi, dlaczego piwo produkowane na zlecenie sieci jest łudząco podobne do tego produkowanego przez Browar Czarnków.

Duże koncerny i ich małe browary

Praktycznie każdy liczący się na rynku duży koncern ma w swojej ofercie piwa, które pozycjonuje jako "piwa regionalne". Przykładem może być Kasztelan należący do Carlsberg Polska, Książęce z Kompanii Piwowarskiej (właściciela Tyskie i Lecha) czy wyżej wymieniona Łomża należąca do spółki Van Pur - czwartego gracza na polskim rynku.

Aby pokazać, czym naprawdę różnią się piwa regionalne od "małych browarów" z dużych koncernów, warto spojrzeć na liczby. Kapitał zakładowy Łomży to ponad 100 mln zł, a browar zatrudnia ponad pół tysiąca osób. Browar Kasztelan natomiast produkuje około 800 tys. hektolitrów piwa rocznie. Dla porównania regionalny Browar Konstancin zatrudnia 30 osób, a kapitał zakładowy wynosi nieco ponad 2,5 mln zł. Z kolei Browar Konstancin produkuje około 30 tys. hektolitrów rocznie, a Browar Czarnków 50 tys.

Browary wciąż regionalne tylko pod skrzydłami koncernu?

- Grupa Żywiec nie musi nikogo naśladować. To raczej my jesteśmy naśladowani - mówi Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec, pytany o to, czy duże browary naśladują regionalnych producentów. W skład Grupy Żywiec wchodzą m.in. piwa Leżajsk i Królewskie. Przedstawiciele koncernu zapierają się jednak, że ich piwa wciąż są regionalnymi.

- Leżajsk z Podkarpacia, Królewskie z Mazowsza czy czarny Specjal z Browaru w Elblągu są i były piwami regionalnym. Tak jak Kujawiak czy Brackie z Brackiego Browaru Zamkowego w Cieszynie, które Grupa Żywiec sprzedaje jedynie w czterech powiatach na południu Polski. W odróżnieniu od innych browarów nie chcemy robić ze Specjala, z Królewskiego czy Leżajska piw ogólnopolskich, bo zatraciłyby swój regionalny charakter - zaznacza Tołwiński.