Już dziś "Dzień darmowej dostawy" w e-sklepach. W poniedziałek za kuriera nie płacisz

Blisko 1,8 tys. sklepów z całej Polski bierze udział w akcji "Dzień darmowej dostawy". Nie będzie żadnych opłat, niezależnie od tego, czy przesyłkę dostarczy poczta, czy kurier. Jest jeden warunek: zamówienie trzeba złożyć 3 grudnia. Choć niektóre sklepy zaczęły już w sobotę.
To już trzecia edycja akcji "Dzień darmowej dostawy", która zawsze odbywa się na przełomie listopada i grudnia. Jej pomysłodawcą i organizatorem jest Krzysztof Bartnik, redaktor naczelny branżowego serwisu eKomercyjnie.pl, który postanowił w Polsce przetestować amerykański "Free Shipping Day". Bartnik chce w ten sposób popularyzować e-commerce w Polsce i zachęcić klientów do zakupów w internecie. Właścicielom e-sklepów promocyjna bezpłatna dostawa ma się też opłacić dzięki znacznie większym niż zazwyczaj obrotom.

W pierwszej edycji wzięło udział 800 sklepów, w drugiej ponad 1,8 tys. - W tym roku będzie podobnie - mówi nam Bartnik. Ale dodaje, że w tym roku znacznie więcej e-sklepów, bo około trzystu, nie przeszło przez sito organizatorów.

- Nie dopuszczaliśmy na przykład sklepów, które nie podawały u siebie na stronie danych firmy albo miały niezgodne z prawem zapisy w regulaminach - mówi Bartnik. Odrzucono też sklepy, które nie są zarejestrowane w Polsce, by uniknąć problemów jak z niesławnym serwisem 66procent.pl

Kto bierze udział?

Znane marki sklepowe? Są. Np. Neo24 z elektroniką, Gram.pl z grami komputerowymi, odzieżowy Answear.com, sklep Szkła.com z soczewkami kontaktowymi czy Rebel.pl dla miłośników gier planszowych. Są też szybko rosnące Złotewyprzedaże.pl. Za to wycofał się sklep Euro.com.pl (wcześniej organizatorzy umieścili go na liście), bo chciał ustalić limit zamówienia na 100 zł.

Pełna lista sklepów na stronie Dnia Darmowej Dostawy: www.dziendarmowejdostawy.pl.

Jak zamówić?

Zasady są proste: przez cały poniedziałek (od 00.01 do 23.59) możesz zamawiać w sklepach, które biorą udział w akcji. Za dostawę nie płacisz. Niezależnie od tego, czy przesyłkę dostarczy nam poczta, czy kurier. Ani od tego, czy płacimy za pobraniem, czy kartą kredytową.

W odróżnieniu od poprzednich edycji organizatorzy dołożyli jednak jedno ograniczenie - jeśli sklep chce, może ustawić limit wartości zamówienia na 20 zł.

- Wprowadziliśmy tę opcję, bo mieliśmy sygnały o klientach, którzy zamawiali za kilka czy kilkanaście złotych. Np. w sklepie z akcesoriami kuchennymi ktoś zamówił kuriera do przywiezienia foremki za 5 zł - mówi Bartnik. - To oczywiście marginalne przypadki, ale nie chcemy, by sklepy traciły na takich akcjach.

Zapewnia, że o klientów też dba. Np. podczas pierwszej edycji właściciele niektórych sklepów oferowali bezpłatną dostawę, ale np. wyłącznie przez Pocztę Polską. Za kuriera trzeba było zapłacić. W drugiej edycji część sklepów tuż przed akcją podwyższyła ceny, więc hasło "Darmowa dostawa" było iluzoryczne. - Wykluczaliśmy takie sklepy i nadal będziemy wykluczać - zapewnia Bartnik. W dniu zamknięcia zapisów (26 listopada) organizatorzy sami ściągnęli ceny kilku czy kilkunastu produktów ze stron sklepów, by monitorować, czy nie będzie sztucznych podwyżek. - Kilka sklepów przyłapaliśmy i wykluczyliśmy. Oczywiście reagujemy też na sygnały od klientów. Ale nie będziemy działać pochopnie, dla niektórych sklepów podwyżka w tym czasie jest zupełnie naturalna - mówi Bartnik.

W zeszłym roku największą popularnością cieszyły się zakupy w sklepach z artykułami dla dzieci, e-księgarniach, sklepach z elektroniką oraz RTV-AGD. Blisko jedna trzecia klientów pochodziła z województwa mazowieckiego, 13 proc. ze śląskiego, a 12 proc. z małopolskiego.

Jak mówi Bartnik, od początku akcji zanotowali już dwa miliony klików - przejść ze strony akcji na witryny sklepów.

Niektóre sklepy zaczęły wcześniej - np. Rebel bezpłatną dostawę oferuje już od soboty, rozciągając akcję na czas od 1 do 3 grudnia.

W akcji Dzień darmowej dostawy bierze również udział Kulturalny Sklep