Portugalczycy zbudują sieć aptek. W planach ponad 100 placówek

W czasach gdy rynek się kurczy, Grupa Moja Farmacja zamierza uruchomić nawet 140 placówek. Sukces Jeronimo Martins - właściciela Biedronki - sprawia, że kolejne portugalskie firmy nie boją się dużych inwestycji w naszym kraju - podaje ?Puls Biznesu?
W planach Grupy Moja Farmacja jest budowa sieci liczącej do 140 aptek. Gdyby Portugalczycy dotrzymali słowa, wskoczyliby na czwarte miejsce na liście dystrybutorów. Przed nimi znajdowałyby się sieci: Dbam o Zdrowie (Pelion), Mediq i Cefarm (Farmacol), za nimi apteki Dr Max i Super-Pharm. - Do tej pory otworzyliśmy pierwszą aptekę w Poznaniu. W przyszłym roku mamy w planach uruchomienie od 4 do 10 placówek. Nie wykluczamy też przejęć pojedynczych lokali - mówi w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Pedro Bandeira, współwłaściciel i członek zarządu Grupy Moja Farmacja.

Sieć aptek Mediq, licząca około 250 placówek, nie obawia się nowego konkurenta. Adam Błażeczek, członek zarządu ACP Pharmy, spółki zarządzającej apteczną grupą, zwraca uwagę, że dzisiaj liczy się znana i rozpoznawalna marka, którą nowy gracz będzie musiał dopiero wypracować.

Problemów Portugalczykom może przysporzyć ustawa refundacyjna, która doprowadziła do spadków na rynku - zmniejszyła się sprzedaż oraz marże farmaceutów. Jak przypomina "Puls Biznesu", nowemu prawu nie podołała nawet Jeronimo Martins ze swoją siecią aptek Bliska (ponad 30 placówek). Grupa zmieniła strategię, a apteki będą działały przy drogeriach Hebe.

Mimo to współwłaściciel Grupy Moja Farmacja jest dobrej myśli. - Farmaceuci mogą przecież nadrobić spadki na lekach bez recepty, suplementach diety czy kosmetykach - zaznacza Bandeira w rozmowie z "Pulsem Biznesu". Część ekspertów uważa jednak, że portugalska firma spóźniła się z wejściem na nasz rynek. - Rynek jest przesycony i nie ma już miejsca na kolejnych graczy. Liczba aptek w kolejnych latach powinna się skurczyć do 9 tys., bo ponad 13 tys. to stanowczo za dużo - uważa Krzysztof Jeżowski, ekspert z Pharmed Consulting w rozmowie z "PB". Jeżowski dodaje, że tylko droga akwizycyjna wydaje się właściwa, ponieważ budowanie od podstaw może być zbyt czasochłonne. Dodajmy, że inwestor będzie mógł przebierać, ponieważ wiele farmaceutycznych biznesów szuka inwestora, również sieciowych. Pod młotek idą m.in. apteki Phoenixa i grupa Apteka Medyczna.

Więcej o: