Komentarze (64)
Skandal na Wyspach? W Lidlu i Tesco sprzedają wołowe hamburgery z...koniny
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • arrownegra

    Oceniono 3 razy 3

    Zabawne... Nagle się w ludziach wzbudziło, hmm... tylko co? Obrzydzenie czy sumienie? Bo że w hamburgerze była wieprzowina, czy wołowina to wszystko ok, ale nagle, że konina to już buuuuu ! A podwójne standardy, moralność jak chorągiewka to co? Hipokryzja ?... Jak to jest, że jedne zabijacie, zjadacie, a drugie kochacie i żałujecie, gdy cierpią?! Make the connection! Go vegan!
    www.youtube.com/watch?v=CnlVS3sw_-s

  • lord.wiader

    Oceniono 3 razy 3

    Konsumenci jak kosumenci, ale byk to sie ostro wq...il za dodatkowa pare rogow przyprawiona przez ogiera.

  • reality_show

    Oceniono 3 razy 3

    Jak zwykle głupie komentarze. Czy to był koń? Niekoniecznie, bo mógł to być muł. Konina jest poza tym zdrowsza od wołowiny, ale o tym wiedzą najlepiej Włosi. Tak samo oryginalne salami zrobione jest w Italii z osła. Jedynie co można wysnuć to ostrożne podejście Anglików do wyrobów mięsnych szczególnie wołowiny. Jest to zrozumiałe z powodu epidemii BSE w latach 90-tych. W POlsce takich badań nie przeprowadza się, bo najlepiej jest nic nie robić, a brać kasę. Dlatego mamy w sklepach tanią cielęcinkę z mięsa wołowego i tanie kiełbasy z mączki sojowej..

  • seznam

    Oceniono 3 razy 3

    Przed wielu laty używano wołu jako konia pociągowego, nie ma się więc co dziwić, że końskie DNA się w wołowinie ostało :)

  • distepfano

    Oceniono 9 razy 3

    A co w Polsce to za 5 złotych chcecie zjeść całego konia - nawet z kopytami ?

    Ja tego łajna nie jem i odradzam jeść swoim ziomkom !

  • wacek13_9

    Oceniono 2 razy 2

    Może chodzi o mięso wołoni? Jest to krzyżówka bydła i koni. Mięso wołoni charakteryzuje się wykwintnym smakiem i ma dodatkową zaletę - długotrwale utrzymuje znamiona świeżości. Bezcenne źródło wzbogaconego białka.

  • jestem_dziwny

    Oceniono 2 razy 2

    dla wszystkich zainteresowanych, co chcą wiedzieć o co chodzi z tymi badaniami towarów spożywczych (troszkę przy tym pracowałem w UK).
    a więc po kolei:
    producent żywności (na przykład mięsa) ma obowiązek testowania produktów (składników, półproduktów, produktów końcowych) na obecność odpowiednich zagrożeń (czyli odpowiednich bakterii). Obowiązek ten wynika z ichniejszego ustawodawstwa (a dokładniej FSA - Food Standards Agency, coś w rodzaju naszego sanepidu - na marginesie sanepid jest od wykrywania zagrożeń, a fsa jest od ustalania standardów eliminujących zagrożenia, niby to samo ale trochę inne podejście).
    I to jest punkt dotyczący WYMAGAŃ na poziomie bezpieczeństwa żywności.
    Dodatkowo (co akurat ma miejsce w przypadku badań z naszego artykułu) okresowo odpowiednie produkty muszą być badane w niezależnych laboratoriach na zawartość wszystkiego co się w nich znajduje.
    To jest właśnie podstawa do tego, że klient w sklepie może na opakowaniu produktu przeczytać co w nim jest, dowiedzieć się np. jaka jest wartość energetyczna np. 100g produktu, wreszcie jakie alergeny mogą w produkcie się znajdować (to z kolei jest osobny punkt wynikający z tzw. food hygiene, czyli higieny żywności dotyczący podstaw wiedzy w temacie "żywność" - które ze składników żywnościowych mają właściwości alergiczne, np. jajko, orzech, seler)
    I teraz najciekawszy punkt programu - żywność zostaje dopuszczona do sprzedaży ze względu na spełnienie wymagań ustawowych. Więc można ją sprzedawać, np. za pośrednictwem dużych sieci handlowych.
    Czy klient (nie końcowy tylko handlowy) pozwoli sobie tylko i wyłącznie na badania ustawowe? otóż nie.
    takie tesco, asda, lidl czy jakakolwiek inna firma zajmująca się sprzedażą żywności po pierwsze może sobie zażyczyć badania każdej partii towaru, może wejść do zakładu produkcyjnego i naocznie sprawdzić produkcję, czy wszystko się odbywa zgodnie z procedurami które zaakceptował (tak, klient który kupuje tony żywności jest w stanie powiedzieć - nie kupuję u was, bo nie macie procedury mycia rąk! )

    I jeszcze słówko na temat hamburgerów.
    Najprawdopodobniej zakład je produkujący używa tych samych maszyn do produkowania różnego rodzaju mięsa mielonego. jest jakaś miska w której się mięso miesza (wcześniej oczywiście zmielone) z jakimiś składnikami, np. solą, pieprzem czy czymkolwiek co w tych hamburgerach jest. potem jakaś maszyna wyciska/wycina te hamburgery, te są pakowane na tacki/do folii czy jakoś tak i do pudełka, przewóz do sklepu i na półkę.. Uważny czytelnik na pewno zauważył, że napisałem "różnego rodzaju mięsa". Otóż technologia wykonania hamburgera w przypadku mięsa wołowego i końskiego jest zapewne identyczna (to już jest daaawno po rozbiórce mięsa). Czyli operatorzy mają zamówienie na zrobienie 10000 hamburgerów jednego rodzaju, potem 5000 innego, a następnie jeszcze innego. Między wykonywaniem tych zamówień oczywiście musi nastąpić - uwaga - mycie. I tutaj tkwi najprawdopodobniej sedno "wykrycia DNA". Jak każdy kto miał cokolwiek wspólnego z przygotowywaniem jedzenia na pewno wiecie, że najwięcej zabrudzeń zostawia tłuszcz. A tego w przypadku hamburgerów jest mnóstwo (pewnie nawet do 90%). I na przykład jakaś jedna rurka nie został dokładnie umyta....

  • aietes

    Oceniono 2 razy 2

    skoro marchewka w UE jest owocem, to koń może być krową.

  • oservattoreromano

    Oceniono 4 razy 2

    Tylko kretyn jada w " fast foodach". Wolę kromkę chlena z masłem niż gó...anego hamburgera z "bóg wie czego"

  • oswojony.lisek

    Oceniono 3 razy 1

    O co to larum, toć konina to chudziutkie i pyszne mięsko. Zdecydowanie zdrowsze od wołowiny.

  • eldemon

    Oceniono 3 razy 1

    Może ktoś wie, gdzie w Polsce można kupić koninę! Tego jeszcze nie próbowałem!

  • rabbinhood

    Oceniono 1 raz 1

    A we Włoszech i we Francji zajadają się koniną. Co kraj to oby czaj.

  • kosim

    Oceniono 1 raz 1

    FSAI to agencja, więc POINFORMOWAŁA, kto was uczył polskiego?

  • qwww

    0

    oj tam oj tam
    u nas jest sól drogowa, susz ze zgniłych jaj i najnowszy hit trutka na szczury...

  • sselrats

    0

    A czy stwierdzono DNA krow?

  • sselrats

    0

    Nikt tego nie traktuje powaznie. Ale jakby byla podmieszana wieprzowina - to wtedy bylby larum pejsatych!

  • katolickie_bandziory

    0

    A mieso pochodzi z Polski!
    No sie biznesmeny doribily.

  • wojtekdrin

    Oceniono 2 razy 0

    Ale w czym problem? Konina jest przecież dużo droższa od wołowiny. Ostatnio jak kupowałem koninę przed świętami to może i bym się wkurzył gdyby zawierała jakieś tańsze mięso ale w tym przypadku to chyba dobrze dla klientów bo mogli kupić coś co jest droższe dużo taniej. To tak jak bym miał się oburzać że kupiłem mięso z nutrii w jako kurczaka :)

  • mitoogorkach

    0

    "Nie będziemy tolerować naruszenia jakości żywności, jaką sprzedajemy - mówi rzecznik Tesco w rozmowie z "Guardianem"."

    Pan rzecznik klamie w zywe oczy, przeciez sprzedawaliscie. Odpowiedz powinna brzmiec, nie bedziemy WIECEJ tolerowac naruszenia....

  • aeromonas

    Oceniono 2 razy 0

    Ale o co chodzi? Przecież mięso z konia jest chudsze i zdrowsze niż z krowy. Ja rozumiem - gdyby świninę domieszali, to jest trefne, tłuste, obrzydliwe. Ja tam nie jem mięsa, ale wydaje mi się, że mięsożercom to chyba ganz pomada.

  • arvek9

    Oceniono 2 razy 0

    Wieporzowina z wołowina to chamstwo, ale nie konina. To czyste i dobre mięso. Oczywiście pozostaje aspekt moralny, bo wielu ludzi nie wyobraża sobie zjedzenia mieśa z konia.

  • kamilsakalus

    Oceniono 2 razy 0

    polskie Tesco jest niewiele lepsze w kantowaniu ludzi. Sprzedają np. mielone indycze, w którym indyka jest połowa, a reszta masy, to wg ilości w kilogramie: woda, skóry ze świni, soja, oraz uwaga to nie żart: błonnik z bambusa, tutaj etykieta: pokazywarka.pl/3utra0/

  • mecenas28

    Oceniono 2 razy 0

    TESKO JUZ MA TAK NĘDZNĄ REPUTACJE ZE GORSZEJ NIEMOŻNA MIEĆ

  • gtpress

    Oceniono 2 razy 0

    smacznego.......oszusci urzeduja rowniez poza bankami

  • heniekkanada

    Oceniono 1 raz -1

    w Kanadzie zycie tansze niz Polsce. Wyemigruj do Kanady. Odwiedz forum Nowej Fali http//EmigracjaDoKanady.CA

  • maniakon

    Oceniono 1 raz -1

    a ty polaku zryj GMO posolone sola drogowa a co jak dobrobyt to dobrobyt

  • maniakon

    Oceniono 1 raz -1

    za tam wogoje bylo jakies mieso zasadniczo w zmielonych produktach z marketu mozna sie spodziewac wszystkiego tylko nie miesa a juz szczegolnie w UK gdzie fanow fastfoodow nazywa sie zartobliwie wegetarianami poniewaz wpychaja te wszystkie burgery bez swiadomosci ze miesa tam nie ma tylko sztuczny aromat owe udajacy

  • jarekwien

    Oceniono 3 razy -1

    No to teraz zydzi i muzulmanie za te swinskie hamburgery puszcza Tesco z torbami.

  • baska123

    Oceniono 6 razy -2

    Podejrzanie wyglądało na patelni mielone mięsko zakupione w łódzkim Tesco.
    Wyszperałam ze śmieci opakowanie:
    Wyprodukowane w Tesco. Należy spozyć do 18-01-2013.
    Czerwień biła po oczach mimo długiego smażenia. Zapach też nie przypominał
    tego co docierało do mojego nosa przy obróbce mieszanki wieprzowo-wołowej.
    Smak również inny. Nic przykrego, niesmacznego, jednak świadomość, że to konika
    tym razem spożywałam...... no nie!!! wolała bym żeby to nie był konik.
    Nie godzę się na rzeź koni !!! Jednak ludzie nie jedzący mięcha mają lepiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX