Duże zmiany na opakowaniach produktów. Klient musi wiedzieć, kto wyprodukował markę własną

Nowe rozporządzenia europejskie mają ułatwić życie konsumentom. Od połowy tego roku czeka nas zmiana etykiet na części produktów. - Z chwilą wejścia w życie nowych przepisów, na opakowaniu powinien być jasno określony podmiot mający siedzibę na terenie Unii Europejskiej, który ponosi odpowiedzialność za dany produkt. To przede wszystkim ułatwienie dla klientów - mówi Anna Papka, menedżer ds. relacji zewnętrznych z Jeronimo Martins Polska. Kolejne zmiany wejdą w życie od grudnia 2014 roku.
- Przepisy dotyczące znakowania produktów uległy w ostatnim czasie zmianie w zakresie dotyczącym wskazania na opakowaniu podmiotu odpowiedzialnego za dany produkt - zaznacza Papka z Biedronki, dla której markę własną produkują m.in. Hoop, Sokpol, Mlekpol, Wawel czy FoodCare. Obecnie zakres oznakowania produktów będących w sprzedaży normują odpowiednie rozporządzenia krajowe, jak również unijne. I tak oznakowanie produktów spożywczych reguluje w chwili obecnej rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi z dnia 10 lipca 2007 roku w sprawie znakowania środków spożywczych, a od 13 grudnia 2014 roku będzie w tym zakresie obowiązywało rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE. Anna Biskup, pr manager Lidl Polska, dodaje, że oba rozporządzenia jasno określają, że na opakowaniu należy podać m.in. dane identyfikujące podmiot, który produkuje lub paczkuje środki spożywcze albo wprowadza środki spożywcze do obrotu.

- Innymi słowy w przypadku produktów spożywczych marek własnych mogą być one oznakowane np. nazwą producenta, który wytworzył dany produkt lub nazwą sieci handlowej, która wprowadza produkt do obrotu. I tak produkty spożywcze w naszej ofercie oznaczone są nazwą sieci, ponieważ wprowadza ona produkty do obrotu, a w przypadku produktów pochodzenia zwierzęcego takich jak nabiał, wędliny, świeże mięso czy też produkty rybne nazwą producenta, co pozwala służbom weterynaryjnym na szybką identyfikację i połączenie producenta z numerem weterynaryjnym umieszczonym na opakowaniu - mówi Anna Biskup.

Zmiana w kosmetykach

- Nie wszystkie sieci umieszczają na etykietach produktów informację dotyczącą producenta wyrobu. Zgodnie z wymaganiami przepisów dotyczących kosmetyków na etykiecie musi być umieszczony adres podmiotu odpowiedzialnego za wprowadzenie produktu do sprzedaży. Coraz częściej zdarza się, że dyskonty przenoszą odpowiedzialność na wytwórcę, a więc jego adres będzie musiał być umieszczony na etykiecie - zauważa Ewa Wójcikowska, prezes Global Cosmed. Firma produkuje chemię gospodarczą dla takich sieci jak Biedronka, Lidl, Tesco, Aldi czy Kaufland.

Jak się okazuje, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego z 2009 roku, które wchodzi w życie z dniem 11 lipca 2013 roku, pojawia się definicja "osoby odpowiedzialnej". Od tego dnia tylko te kosmetyki, dla których wyznaczona jest osoba odpowiedzialna, a więc osoba prawna lub fizyczna, mogą być wprowadzone do obrotu. - Osoba odpowiedzialna gwarantuje spełnienie odpowiednich obowiązków określonych w niniejszym rozporządzeniu przez każdy wprowadzany do obrotu produkt kosmetyczny m.in.: z zakresu bezpieczeństwa i oceny bezpieczeństwa końcowego produktu czy też monitorowanie dokumentacji produktu - mówi Biskup.

Regulacje dotyczące chemii gospodarczej zawarte są w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego w sprawie klasyfikacji, oznakowania i pakowania (CLP) substancji i mieszanin, które określa, że na opakowaniu powinna znajdować się nazwa, adres oraz numer telefonu dostawcy lub dostawców, gdzie dostawca zgodnie z rozporządzeniem zdefiniowany jest jako producent, importer, dalszy użytkownik lub dystrybutor wprowadzający substancję do obrotu.

- Zgodnie z powyższymi rozporządzeniami znakowane są już produkty marek Lidl z zakresu kosmetyków oraz chemii domowej - mówi Biskup. Obie sieci dyskontów, z którymi rozmawialiśmy, deklarują, że opakowania ich produktów spełniają wymogi nałożone przez ustawodawcę, a wszystkie konieczne zmiany zostaną wprowadzone w terminie.

Więcej o:
Komentarze (8)
Duże zmiany na opakowaniach produktów. Klient musi wiedzieć, kto wyprodukował markę własną
Zaloguj się
  • tomesio

    Oceniono 44 razy 34

    Zmiana nic nie warta. Nadal nie muszą podawać pełnego składu.
    Dodatkowo polskie durne prawo nadal chroni trucicieli - nie można podać tego do wiadomości, bo grożą procesy - tak jak było z aferą solną.

  • rabbinhood

    Oceniono 19 razy 19

    Made in EU to często przeszkadza mi w świadomości co jem, często wyroby są nie do zidentyfikowania z jakiego regionu pochodzą, marka własna to jeszcze nie jest tragedia, problem że nie jest podawany cały skład surowców, na takich wyspach są sklepy, w których towary zawierające tłuszcze trans muszą być w widoczny sposób oznaczone.

  • maximus999

    Oceniono 8 razy 8

    sieci handlowe i koncerny bez problemu obchodza wszelkie niewygodne (dla nich) przepisy.
    Nagminne jest umieszczanie etykiet MADE IN EU co zupelnie nic nie mowi i wcale nie musi oznaczac ,ze chodzi o Europe tylko np. terytorium zalezne na drugim koncu swiata.Innym czestym wybiegiem jest stosowanie opisu typu wyprodukowano dla (tylko gdzie? przez kogo?) Znaczy to tez, ze jedna partia danego produktu moze byc z np Chin a druga z Rumunii dla przykladu.Wiele etykiet wprowadza celowo w blad klientow.Napisy okreslajace kraj produkcji nie podaja dalej,ze np gro surowcow pochodzi z zupelnie innych krajow,niekoniecznie tych przestrzegajacych skutecznie norm,Kody kreskowe stosowane miedzy innymi do oznaczenia kraju producenta (pierwsze 3 cyfry) tez nie sa do konca miarodajne.Czesc procesu produkcji moze byc przeprowadzana w roznych krajach a na etykiecie podany jest jeden nie zawsze ten o ktorym wiedziec chcieliby klienci.Gdyby bylo wszystko ok , przepisy jasne,scisle i stosowane przez producentow i dystrybutorow to nie byloby co rusz newsow o soli drogowej w art.spoz,zatrutym suszu jaj,o dziesiatki lat przeterminowanych konserwach z miesem sprowadzanych do kraju i dodawanej ich zawartosci do pierogow,klusek i wielu podobnych sprawach

  • szats69

    Oceniono 8 razy 8

    no i bardzo słusznie, oczywiście sieci same z siebie nie mogą ułatwić życia klientowi, ale zawsze płacz wolnorynkowców jak komunistyczna UE wprowadza jakieś regulacje.

  • buraczyk

    Oceniono 4 razy 4

    Znowu urzędnicze pie...nie kotka za pomocą młotka czyli nazwa producenta brzmi: made in Eu.

  • marsyas

    Oceniono 3 razy 3

    "oznakowanie produktów spożywczych reguluje w chwili obecnej rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi z dnia 10 lipca 2007 roku w sprawie znakowania środków spożywczych, a od 13 grudnia 2014 roku będzie w tym zakresie obowiązywało rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE"

    Czyli to polskie państwo pozwala producentom/handlowcom ukrywać informacje na temat faktycznego producenta żywności - pewnie lobbyści załatwili sobie tę możliwość (jeszcze w czasach PiS, dzień wcześniej Kaczyński zdymisjonował Leppera). Dzięki UE będziemy mogli wiedzieć więcej na temat tego, co jemy. Znowu UE chroni polskiego konsumenta przed polskim państwem.

  • hippolitkwas

    0

    Kupujcie produkty lokalnych wytwórców - nie będziecie mieć problemów ze składem i producentem.

    Czy da się tak zrobić, że w robalu kupicie wietnamską kiełbasę w wietnamskiej cenie , a informacje o składzie i skład chcielibyście europejskie?

  • kibic_rudego

    0

    " jasno określony podmiot mający siedzibę na terenie Unii Europejskiej,"
    a do jakiej amerykańskiej kompani ten "przedmiot" należy to już nie muszą podawać
    W USA jest tylko kilka kompani spożywczych, reszta to ich "córki",
    w sumie nie wiesz od kogo kupujesz

    czyli granie w bambuko ciąg dalszy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX