"PB": Sklepy Flo znikają z rynku

Do końca czerwca 2013 r. znikną wszystkie salony marki Flo - potwierdza prezes spółki zarządzającej marką.
"Flo ma ponad 20 salonów usytuowanych głównie w galeriach handlowych dużych miast. Do końca czerwca 2013 r. sklepy te znikną z Polski" - pisze "Puls Biznesu".

Przyczyn problemów sieci jest kilka, jednak oficjalną przyczyną jest sytuacja na rynku wnętrzarskim, która odbiła się na wynikach sprzedaży firmy. Zdaniem prezesów innych firm zajmujących się produkcją mebli odbicie może nastąpić przy zmniejszeniu restrykcji w udzielaniu kredytów i tym samym zwiększeniu dostępu do mieszkań.

W 2011 r. strata Flo wyniosła 2 mln zł. Kiepskie wyniki skutkowały szukaniem inwestora strategicznego. Rozmowy toczyły się w 2012 r., jednak do transakcji nie doszło.

Gdy sytuacja finansowa Flo zaczęła się pogarszać właściciel zaczął myśleć o zamknięciu spółki. Jednak jak twierdzi, jego decyzja nie jest ostateczna i jeśli znajdzie się kolejny inwestor chętnie rozpoczną rozmowy.

Więcej o:
Komentarze (15)
"PB": Sklepy Flo znikają z rynku
Zaloguj się
  • risa1709

    Oceniono 1 raz 1

    Kurcze, szkoda :( Bardzo lubiłam kupować we Flo kubeczki i miseczki tym bardziej, że nie były one drogie jak w Kukartce.

  • elinkan

    Oceniono 2 razy 2

    Mam toster z FLO 5 lat i jest sprawny. Piękny taki czarniutki cały... Tylko, że od dawna tam nic już nie ma takiego ciekawego jak 5 lat temu.

  • eldemon

    Oceniono 1 raz 1

    I co teraz będzie? Jestem zdruzgotany!

  • ardisia

    0

    Właściecielem FLO był ten sam właściciel co ALMI DECOR i to pozwalało mu utrzymywać drugą markę. ALMI DECOR też bardzo się pogorszyl- towar z Chin w bardzo wysokich cenach. Zbyt wysokich jak na to co sprzedają.

  • alabama8

    Oceniono 21 razy 19

    Tak naprawdę brak jest sklepów, gdzie za rozsądną cenę nastolatek czy student mógłby kupić jakąś duperelę na Walentynki, na urodziny dziewczyny, czy imieniny chłopaka. Empik za drogi, Flo też odstraszało naprawdę wysokimi cenami za przedmioty mało warte. Czy siatka na skarpety robiona na Tajwanie musi kosztować 40 zł. Niższe ceny zapewniłyby obrót. No i do tego chyba liche płace dla sprzedających tam studentów, którzy notorycznie wystawiają przy ladach skarbonki na napiwki. Napiwek w sklepie? Rany!

  • kaenek

    Oceniono 74 razy 66

    Jeszcze trzy lata temu Flo miało fajne, zabawne produkty (maskotki, miski i kubki o ciekawym dizajnie, wzory nagradzane na świecie)i ciekawą ofertę niezobowiązujących prezentów. Później zmienił się właściciel (można sobie wygóglować) i w ciągu tygodni asortyment zmienił się w najtańszą chińszczyznę, której pełno na Allegro. Wtem! sprzedaż spadła.

  • pmk_pmk

    Oceniono 64 razy 32

    Flo handlowalo kiczowatym, tandetnym drobiazgami "Made in Chnia". Czy na te drobiazgi Polacy musza brac kredyty???! Tak by wynikalo z wyjasnien zawartych w artykule. ;P

    Wniosek jest jeden: Polacy maja na tyle zdrowego rozsadku (i tak malo kasy na bzdury), ze nie chca kupowac bezuzytecznej, drogiej tandety.

  • dyfly

    Oceniono 94 razy 60

    Tzw. sklep z pierdołami. Bezużyteczny.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 28 razy 16

    ps. Czy ktoś sie orientuje jakie obecnie są czynsze w polskich centrach handlowych i galeriach? Pamietam że 15-20 lat temu to sobie wołali czynsze kosmiczne-hipermarket płacić €2,-/m2, sieciówka płaciła/w zalezności od wielkości firmy/ €5-7,-/m2, a małym firmom oferowali wynajem powierzchi 2 razy wiekszej niż ktoś chciał i cene od €35,-/m2 wzwyż. Tymczasem pały w Polsce ulice handlowe, padły sklepy Polaków, wszedzie panują tylko obce sieci. Ciekawe ile teraz kosztuje czynsz w Polsce w:
    -galerii handlowej
    -na pasażu hipermarketu
    -na wymarłej głównej ulicy-rynku miasta ??
    A przecież ludzie nie zarabiają Ł6,- - Ł7,- /h w Polsce-wiec za co mają kupować? Nie widziałem tłoku w sklepach bedąc w Polsce w galerii-miasta też jakby wymarłe-gdzie ci ludzie? Już wszyscy wyjechali?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX