Polskie sery, szynki i soki znajdziesz w sklepach na całym świecie. Nasze firmy rosną w siłę

Polska żywność cieszy się coraz większą popularnością zagranicą. Z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że wartość eksportu artykułów rolno spożywczych w ubiegłym roku mogła przekroczyła 17,5 mld euro, co oznacza wzrost o ponad 15 proc. w skali roku. Cieszą się z tego nasze firmy spożywcze, wśród których coraz większy procent obrotów sprawuje eksport
W okresie od stycznia do listopada ubiegłego roku wartość sprzedaży artykułów rolno-spożywczych za granicę wyniosła ogółem 16 mld euro i wzrosła o 15,1 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2011 roku - wynika z danych resortów gospodarki i rolnictwa. Natomiast wartość sprzedaży do krajów Unii Europejskiej wzrosła o 12,4 proc. - na wewnętrzny unijny rynek sprzedaliśmy w tym okresie towary na kwotę 12,3 mld euro. Zagranica najchętniej kupuje polskie papierosy, mięso, czekoladę i nabiał.

Spośród wszystkich zagranicznych rynków, na które trafiają polskie produkty rolno-spożywcze, najwięcej sprzedano do Niemiec. Za naszą zachodnią granicę trafiły w ubiegłym roku produkty o wartości 3,5 mld euro, co oznacza wzrost o 11,6 proc. Na drugim miejscu znalazła się Wielka Brytania, gdzie sprzedano towary o wartości 1,2 mld euro. Oznacza to w porównaniu z poprzednim rokiem wzrost o 20 proc. Najszybciej rósł jednak eksport na rynek rosyjski. Jego wartość w ubiegłym roku przekroczyła 1 miliard euro, co oznacza wzrost aż o 30 proc. w skali roku.

- W zdobywaniu rynku rosyjskiego pomagają nam niższe niż w Europie Zachodniej ceny. Naszą konkurencyjność w stosunku do producentów z Ameryki bądź Australii potęguje też niewielka odległość. Koszty transportu są relatywnie niskie, możemy więc pozwolić sobie na np. eksport chłodzonego mięsa - tłumaczy Michał Koleśnikow, ekonomista Banku BGŻ.

A rząd już zakłada, że to dopiero początek zagranicznej ekspansji. - Prognozy specjalistów mówią o utrzymywaniu się korzystnych tendencji w handlu zagranicznym produktami rolno-spożywczymi również w roku bieżącym. Pomimo ataków na jakość naszej żywności, z jakimi mamy do czynienia od początku roku, nie powinno spaść tempo eksportu - mówi minister rolnictwa Stanisław Kalemba. - Mam podstawy, aby z optymizmem patrzeć na wyniki handlu zagranicznego artykułami rolno-spożywczymi również w tym roku - dodaje.

Pod względem wartości przeważała sprzedaż papierosów, mięsa drobiowego, czekolady i wyrobów zawierających kakao, mięsa wołowego, mięsa wieprzowego, wyrobów piekarniczych i cukierniczych, serów i twarogów, soków owocowych, mrożonych owoców, ryb wędzonych oraz cukru.

Czytaj także: Polskie produkty spożywcze podbijają podniebienia Europejczyków.

W jaki sposób polskie firmy zdobywają globalne rynki? - Głównym czynnikiem sukcesu polskich produktów dystrybuowanych przez sieci handlowe na zagranicznych rynkach są atrakcyjność marki i siła samego produktu. Sukcesu naszych produktów na świecie upatruję także w konsekwentnie realizowanej strategii sprzedażowej na wszystkich rynkach zagranicznych, na których obecne są nasze produkty - mówi Paulina Włodarska-Grodzińska, dyrektor marketingu FoodCare.

Napoje kołem napędowym

Produkty koncernu eksportowane są do 38 krajów - od Meksyku po Chiny i od Estonii aż po Republikę Południowej Afryki. - W 2012 roku odnotowaliśmy 30 proc. wzrost eksportu produktów FoodCare w stosunku do 2011 roku. Obecnie przychody z eksportu stanowią ok. 10 proc. całościowych przychodów firmy. W 2012 roku wyniosły one 64 mln zł - mówi Włodarska-Grodzińska.

Wśród flagowych produktów sprzedawanych za granicą są napój energetyczny Black, Frugo, N-Gine czy Fitella. - Już od wielu lat, szczególnie na rynkach wschodnich, jesteśmy obecni również z produktami marki Gellwe, które świetnie przyjęły się wśród konsumentów m.in. na Węgrzech, w Macedonii, Bułgarii czy Bośni i Hercegowinie - dodaje przedstawicielka FoodCare.

W polskim koncernie przyznają, że dynamiczny wzrost eksportu to przede wszystkim efekt współpracy z dużymi sieciami handlowymi. - W swoich działaniach eksportowych również stawiamy na współpracę z sieciami handlowymi, zwłaszcza na zachodnich, rozwiniętych i bardzo nasyconych rynkach, na których duże sieci mają dominującą pozycję - dodaje dyrektor marketingu FoodCare.

Mleko i sery od Europy po Oceanię

Przykładem firmy, która z powodzeniem eksportuje polskie produkty, jest Spółdzielnia Mleczarska "Mlekpol" z Grajewa. Wartość eksportu przekracza jedną trzecią przychodów firmy i za rok 2012 wyniosła ponad 200 mln euro. - Wzrost sprzedaży poza Polskę ma miejsce dzięki coraz szerszej gamie produkowanych wyrobów oraz rosnącym oczekiwaniom klientów na zakup produktów z Polski, w tym mleka, twarogu, śmietany czy masła - mówi Małgorzata Cebelińska, kierownik działu handlu zagranicznego Spółdzielni Mleczarskiej "Mlekpol".

- Produkowane przez nas sery, masło i wyroby świeże trafiają do takich krajów Europy jak: Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa, Estonia, Bułgaria, Niemcy, Włochy, Francja, Portugalia, Hiszpania, Grecja, Wlk. Brytania. Natomiast wyroby proszkowe (mleko i serwatka) wysyłamy do krajów Afryki, Bliskiego Wschodu, Rosji, Chin, Azji Południowo-Wschodniej, Oceanii oraz krajów obu Ameryk - wymienia Cebelińska. Spółdzielnia sprzedaje swoje produkty, przede wszystkim zawierając bezpośrednie umowy z dużymi sieciami handlowymi lub za pomocą dużych dystrybutorów operujących na danym rynku.

Właściciel Kubusia i Tymbarku obecny w 50 krajach

- W ubiegłym roku osiągnęliśmy wzrost sprzedaży na naszych rynkach eksportowych w porównaniu z poprzednim rokiem. Oprócz krajów, gdzie mamy własne oddziały (Rumunia, Węgry, Czechy, Słowacja, Rosja, Bułgaria), nadal atrakcyjnymi rynkami dla nas są m.in: Bałkany, Wielka Brytania, Irlandia, USA, Kanada, Kraje Arabskie czy Kraje Nordyckie - mówi Dorota Liszka, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej, Grupa Maspex Wadowice.

W 2011 roku Grupa Maspex zanotowała przychody ze sprzedaży na poziomie 2,66 mld zł, z czego 35 proc. stanowi sprzedaż zagraniczna. Procentowy udział grupy w eksporcie utrzymuje się od kilku lat na zbliżonym poziomie i oscyluje w granicach 35 proc. Wzrosły natomiast przychody ze sprzedaży ogółem - w 2008 roku wynosiły 2,5 mld zł.

Produkty Grupy Maspex Wadowice trafiają obecnie do prawie 50 krajów na całym świecie - w tym nawet do Urugwaju, Mongolii czy Liberii. W większości z nich produkty firmy można znaleźć na półkach największych sieci handlowych. - W segmencie soków, nektarów i napojów bardzo dużym zainteresowaniem wśród naszych klientów zagranicznych cieszy się nasza marka Kubuś, a także soki i napoje Tymbark. W ciągu ostatnich dwóch lat bardzo dobrze sprzedają się również nasze napoje Caprio - mówi Liszka.

Zobacz jak mądrze pożyczać pieniądze Jak nie popaść w finansowe tarapaty




Więcej o:
Komentarze (91)
Polskie sery, szynki i soki znajdziesz w sklepach na całym świecie. Nasze firmy rosną w siłę
Zaloguj się
  • kataryniarski

    Oceniono 1 raz 1

    Już dawno przyjąłem zasadę: DOBRE POLSKIE, a nie Dobre CO Polskie, bo częśc naszych prodkutów, to faktycznie rarytasy, a reszta to syf niebotyczny, którym nawet psa nie karmię, bo się boję, ze mu zaszkodzi.

  • juanitabonita

    Oceniono 3 razy -1

    Ej zna ktos tego nowego operatora komorkowego co chce wejsc do Polski? Vectone sie nazywa, podobno sa tani na max. Wie ktos cos? Maja profil na fejsie.

  • stix

    Oceniono 3 razy 3

    Kiedy Polska będzie eksportować samochody, telefony, telewizory, aparaty fotograficzne, zegarki, maszyny, urządzenia, linie produkcyjne i tak dalej? Bo na razie to Polska eksportuje bezrobocie, wódkę, meble i inne proste towary. Skandal.

  • skywhat

    Oceniono 3 razy 1

    Naród ogłupiany przez te zjebane media

  • skywhat

    Oceniono 4 razy 2

    Gdyby nie emigracja to Polskie półki by nie istniały a do tego sprowadza się nadwyżka eksportu Polskiej żywności

  • skywhat

    Oceniono 4 razy 2

    Czy wy jesteście tak głupi,dlaczego nagle Polski export ożył???tylko i wyłącznie dzięki emigracji

    nasi zachodni sąsiedzi przedtem napewno uwielbiali rozkosze ze słoika,które oferuje im np. Pudliszki

  • 4v

    Oceniono 1 raz 1

    jak tylko zobaczyłem tytuł, to wszedłem, będąc ciekaw, czy to kryptoreklama FoodCare, czy Maspexu. jak ma być o polskim przemyśle spożywczym, to właściwie tylko o jednym albo drugim, bo tylko one się liczą, reszta to mali gracze. co ciekawe, było po połowie i o jednym i o drugim. intrygujące!

  • dziwny22

    Oceniono 4 razy 4

    Generalnie cieszą takie wiadomości i wiadomo, że potęgą w nowoczesnych technologiach nie będziemy, a w produkcji żywności to i owszem możemy być. Jednak proszę spojrzeć na to z drugiej strony, ze strony tego kto jest właścicielem tych firm eksportujących polską żywność i kto najwięcej na tym zarabia. Niestety, dzięki profesorowi B. i jego apologetom, nie są to w zdecydowanej większości firmy polskie. I to musimy zmienić, chociażby poprzez preferencje dla podmiotów rzeczywiście polskich. Musimy robic tak jak to czynią w całej UE, a tylko nie u nas, u nas obowiązuje lojalnośc wobec UE i poprawność polityczna. Jednak długi jakoś mjusimy spłacić dlatego tez róbmy swoje tak jak to czynią Francuzi, Wlosi, czy Niemcy.

  • ulanzalasem

    Oceniono 7 razy -1

    @aeromonas " Ludzie, pogięło was? Z waszych komentarzy wyziera totalne malkontenctwo: polskie żarcie jest do dupy, niepotrzebnie eksportujemy, i tak nikt tego nie kupuje."

    Malkontenctwo ?! Idź do sklepów, mówię o tym co stanowi większość, a nie wyjątkach. Proste przykłady...marki "polskie" w żywności są/zostały już dawno przejęte przez zagraniczne koncerny. Ktoś z sentymentu kupuje np. czekoladę niby polskiej firmy ? Radzę sprawdzić miejsce produkcji.
    590x.pl/
    Bo stara marka, która kojarzy nam się z "własnym" produktem może być przejęta, a to czy produkcja ma miejsce u nas nie zawsze jest pewne (szczególnie jeśli mamy produkty made in...UE) ;)
    Czekolady...alpen gold miał chyba najmniej orzechów, najwięcej o dziwo czekolada z Biedronki, różnice dochodzą do ponad 50%, kiedy jeden produkt ma ich ~ 18%, a drugi 25% (orzechów). Kolejnym produktem są np. jogurty...są te które mają poniżej 5% owoców (chyba odpadków) i tam trafia się nawet aspartam, w jogurcie! Produkty Danona czy Zott jogobella mają np. syrop glukozowo-furktozowy (szybkie tycie, otyłość, cukrzyca wita ).
    Soki (1-2L za 4-8zł) ...Hortex, Fortuna...spójrz na skład, sok gdzie mamy cukier i syrop glukozowo-furktozowy...to za co płaci konsument, za syf jak w Coli (trzeba chyba kupować poza sklepami po 11-14 zł za litr...) ? Soki Pysio, Kubuś..i syrop glukozowo-furktozowy + chemia w prawie każdym produkcie, wędliny bez składu na ladzie, sól drogowa, Constar...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX