Dziwne telefony z Afryki. Uważaj, to może cię słono kosztować

Oszuści, naciągacze, stalkerzy - to tylko niektóre rzucane przez internautów określenia osób, które puszczają sygnał z nieznanych numerów telefonów, a potem czekają, aż oddzwonisz. - Trzeba zachować rozsądek, bo to może słono kosztować - ostrzega Urząd Komunikacji Elektronicznej.
Schemat jest zawsze ten sam: nieznajomy numer dzwoni na naszą komórkę tak krótko, że trudno go odebrać, nawet mając telefon pod ręką. "Dziś dzwoniono do mnie z numeru: 221011957. Wygląda na warszawski numer, ale w internecie są dwie historie: jedni mówią, że łączy on z Senegalem i połączenie kosztuje na wejściu 30 zł. Inni twierdzą, że to jakiś denny telemarketing, na tyle bezczelny, że nawet ofertę chcą wcisnąć na koszt rozmówcy" - pisze jeden z internautów. Podobnych komentarzy jest w sieci mnóstwo.

Porozmawiaj z konsultantem

Dzwonimy. Od razu włącza się automatyczna sekretarka, która dziękuje za kontakt i proponuje obniżenie kosztów za połączenia telefoniczne. Jeśli jesteśmy zainteresowani, mamy wcisnąć klawisz "1", by połączyć się z konsultantem. Po wciśnięciu okazuje się, że konsultant akurat jest zajęty i oddzwoni do nas później. Połączenie się urywa i potem nikt już nie oddzwania.

- Prawdopodobnie ten numer jest wykorzystywany przez przedstawiciela handlowego, który dzwoni z ofertą na wybrane losowo numery użytkowników telefonów. Za to, że ktoś do nas zadzwoni i zapyta, czy chce pan zapoznać się z ofertą, nie nakłada się kar - wyjaśnia rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej Jacek Strzałkowski.

Okazuje się, że wspomniany numer telefonu przydzielony jest do Netii. Ta z kolei udostępniła go innemu operatorowi - Perfektelowi. To koszalińska firma specjalizująca się - jak czytamy na stronie internetowej - w "bezpieczeństwie informacji i systemach komputerowych". Dla firm zewnętrznych prowadzi też call center. "Pełną odpowiedzialność związaną z działalnością na tym numerze ponosi właśnie ten operator" - tłumaczy w przysłanym do nas mailu Karol Wieczorek, kierownik ds. komunikacji korporacyjnej w Netii. W piątek nie udało nam się jednak porozmawiać z prezesem Perfektela, poproszono nas o kontakt po weekendzie.

Gorzej, gdy to Afryka

Do UKE przychodzi wiele zgłoszeń o dziwnych telefonach i krótkim sygnale połączenia. Jednak połączenia od przedstawicieli handlowych poza irytacją nie przynoszą żadnych negatywnych skutków. Gorzej, gdy oddzwonimy na numer z... Afryki.

Sytuacja jest analogiczna, tyle że samo nieodebrane połączenie jest z innego numeru - zwykle zaczynającego się na +243, +221 czy +225. To wbrew pozorom nie połączenia z Warszawy (mającej kierunkowy 22) czy Płocka (24), jak może się na pierwszy rzut oka wydawać. Jeśli oddzwonimy na taki numer, połączymy się z Senegalem (+221), Demokratyczną Republiką Konga (+243) lub Wybrzeżem Kości Słoniowej (+225).

Numery te często dzwonią w nocy, byśmy oddzwaniali zaraz po przebudzeniu, gdy jeszcze nie zwrócimy uwagi, o jaki numer chodzi. "Zdarza się również, że celowo połączenia te są wydłużane - np. w słuchawce użytkownikowi symulowany jest sygnał rozłączenia i jeżeli użytkownik nie rozłączy połączenia w aparacie (nie naciśnie czerwonej słuchawki), połączenie trwa nadal, a co za tym idzie, operator nalicza dalej opłaty za to połączenie" - czytamy w komunikacie UKE.

Ile mogą nas kosztować takie połączenia? Oddzwaniając na numer warszawski - kilka lub kilkanaście groszy. To jedynie nachalny marketing. Z kolei jeśli oddzwonimy do Konga lub WKS, stawki liczone są już w dziesiątkach złotych za minutę - zależnie od tego, u jakiego operatora mamy telefon.

Pozostaje pytanie, co z tego mają oszuści, skoro za połączenia - nawet z Afryką - płacimy swojemu operatorowi? - I tak, i nie. Operator odprowadza część zapłaty do właściciela numeru z zagranicy, jeśli ten ma go wykupionego. Co za problem założyć w Afryce działalność gospodarczą, zarejestrować tam numer i prowadzić taki proceder? - tłumaczy Piotr Jaszczuk z biura prasowego UKE.

Gdy dostajemy nieznane i podejrzane połączenie, trzeba najpierw sprawdzić numer kierunkowy, z jakiego pochodzi. UKE sugeruje też zajrzeć do listy numerów premium (czyli np. audiotele) o podwyższonej opłacie. Dostępna jest na stronie UKE.