Francuska żywność też tańsza od polskiej. Sieć hipermarketów atakuje nową marką własną

Do tej pory sieć hipermarketów E.Leclerc sprowadzała do Polski z Francji głównie produkty typu premium: drogie sery, ekskluzywne wina i inne lokalne specjały. Jednak od kilkunastu tygodni sieć intensywnie promuje w swoich sklepach francuskie marki własne, których ceny są konkurencyjne w stosunku do polskich produktów
Jeszcze kilka miesięcy temu E.Leclerc miał w swoim portfolio produktowym dwie marki własne - .C.O.+ i Wiodącą Markę, pod którą sprzedawał głównie tańsze produkty typu premium. Jednak od pewnego czasu sieć sprzedaje też produkty marki własnej, które do tej pory można było kupić tylko w jej francuskich sklepach. Pod markami Bio Village czy Marque Repere E.Leclerc sprzedaje cały asortyment wyrobów spożywczych, a ceny są konkurencyjne w stosunku do polskich produktów. Przykładowo w Leclercu możemy kupić np. średni słoiczek oliwek Bio Village w cenie 2,99 zł, pesto za 4,99 zł czy 300-gramową paczkę ciastek za 4,99 zł. Skąd tak duża ekspansja taniej francuskiej żywności w E.Leclerc? - Jest to konsekwencja strategii zwiększania produktów marek własnych. Zdarza się, że produkty pochodzenia francuskiego w asortymencie E.Leclerc w Polsce pojawiają się ze względów ekonomicznych, gdyż siła zakupowa francuskiego E.Leclerc jest większa niż polskiego - informuje nas biuro prasowe polskiej sieci.

E.Leclerc nie chce podać informacji o tym, jak duża jest skala francuskich marek własnych w asortymencie sklepu. Informuje jedynie, że są one reprezentowane we wszystkich kategoriach produktowych, najwięcej jest zaś w kategoriach win, serów, mrożonek i ryb. - Produkty marki własnej pochodzenia francuskiego to często produkty typowe dla francuskiego rynku takie jak sery lub tradycyjne potrawy, np. ryba po prowansalsku, ciastka bretońskie, pasztet z koniakiem czy wino - czytamy w informacji z biura prasowego.

Francuska i niemiecka żywność tańsza od polskiej?

Miesiąc temu pisaliśmy w serwisie pieniadze.gazeta.pl o tym, że zakupy w Niemczech są znacznie tańsze niż w Polsce. Przykładowo - średnia cena piwa w Polsce jest wyższa o 17 proc., masło jest droższe o 25 proc., a woda mineralna - aż o 70 proc. Czy nowa strategia Leclerca oznacza, że także francuska żywność jest tańsza od polskiej? - Nie można odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Na cenę produktu składa się wiele czynników, jak pochodzenie, jakość czy siła zakupowa. Nasz asortyment staramy się dobierać w taki sposób, aby był atrakcyjny dla polskiego konsumenta - znów enigmatycznie odpowiada biuro prasowe.

Tania marka własna rośnie w siłę

Ubiegły rok upłynął pod znakiem rozwoju marek własnych przez duże sieci handlowe. Na większy jej udział w sprzedaży zdecydowały się m.in. Tesco, Real czy Auchan, a nawet bardziej ekskluzywne delikatesy jak Alma (marka Food&Joy) czy Piotr i Paweł. Za ten stan rzeczy odpowiada przede wszystkim spowolnienie gospodarcze, w wyniku którego konsumenci szukają tańszych produktów. Efekt? W ubiegłym roku rynek marek własnych wzrósł o 19 proc. i wyniósł 33,8 mld zł - wynika z raportu firmy badawczej PMR. W kolejnych latach wzrosty mają być jeszcze większe i przekraczać 20 proc. w skali roku.

Podobną strategię przyjął E.Leclerc, którego celem jest dobicie do poziomu, w którym marka własna stanowi 40-60 procent obrotów sieci. - W krajach Europy Zachodniej stanowią one 40-60 proc. rynku, podczas gdy w Polsce jest to nadal ok. 18 procent - mówił w listopadzie ubiegłego roku Michel-Édouard Leclerc, przewodniczący stowarzyszenia zrzeszającego właścicieli sklepów E.Leclerc. A Jean-Philippe Magre, prezes zarządu E.Leclerc Polska, precyzował jeszcze w lutym: - Zachowania polskiego konsumenta są znacznie mniej spontaniczne i ważną rolę w jego decyzjach dotyczących zakupu odgrywa polityka cen - mam tu na myśli obniżki i promocje - powiedział w rozmowie z serwisem Dlahandlu.pl.

Drugie dno? Poprawić jakość

Być może na tak dynamiczny wzrost liczby produktów marki własnej wpływ ma słaba jakość produktów z tej kategorii sprzedawanych dotychczas przez E.Leclerc. Z przeprowadzonych w styczniu 2012 roku badań Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że marki własne sieci E.Leclerc okazały się najgorszymi produktami ze wszystkich badanych marek własnych - urząd zakwestionował jakość aż 23,3 proc. przebadanych produktów. Tuż za Francuzami w rankingu znalazły się produkty takich marek, jak Kaufland, Polomarket i Lewiatan, najlepsze zaś jakościowo marki własne mają Auchan, Carrefour i Real.UOKiK sprawdził supermarketowe marki własne. Najlepsza jakość w Auchan.