Komentarze (73)
Dzień z życia pracownika call center. Siedzisz, gadasz i patrzysz w bazę
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • edd.y

    Oceniono 10 razy 6

    Podobny dzien codzienny ma pismak GW. Siedzi, w nosie dlubie.
    Pisze slabiutkie artykuliki. Bieda z nedza.

  • 23tryt

    Oceniono 5 razy 5

    kij z tym że dzwonią - taka robota - można im podziękować w trzech słowach ..... gorsze jest "tło" rozmowy - źle wygłuszone i słychać szczebiot innych ludzi zamienionych w call-center-roboty.......od razu mi się to kojarzy z kurnikiem pełnym popiskującyh kurcząt, czasem trudno zrozumieć co robot do ciebie mówi - taki jazgot w tle....

  • jarek.p

    Oceniono 7 razy 5

    Konsultant z Kolsentra, który mówi cokolwiek spontanicznie - dowcip roku, normalnie :DDDDDD

    J. ( i "dziękuję za czas oczekiwania")

  • wychodze

    Oceniono 7 razy 5

    jaka firma takie konsultanty;)

  • ulanzalasem

    Oceniono 7 razy 5

    Proponuję skończyć z tym, że korzystniej jest zatrudnić studenta/ucznia
    czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,12807364,Bardzo_duza_kasa_za_ucznia_widmo__PiS__Panstwo_traci.html
    natemat.pl/36001,panstwo-traci-miliony-przez-niepubliczne-uczelnie-i-martwych-studentow
    na stażach płacić minimalną, tyle co obecnie płaci UP (800zł), resztę pracodawca/faktycznie zatrudniający (400zł). Do tego liczba 67% młodych na umowa śmieciowych, skończyć z tym, że koncerny duże firmy unikają normalnych umów, to nie jest praca typu fotograf na konkretne zlecenie, ale taka sama praco wykonywana przez cały miesiąc i tak w kółko...nawet rocznego czy dwuletniego kontraktu nie ma, powodzenia w dostaniu nawet głupiego kredytu na sprzęt AGD. I wszystko fajnie...ale to student, pewnie mieszkający z rodzicami, może rynek będzie płacił tyle żeby ktoś mógł się sam utrzymać (zero luksusów, normalne życie) czy do tego potrzeba dwóch kierunków, 5 lat doświadczenia i pracować po 12 godzin...?!

  • florek124

    Oceniono 4 razy 4

    MistrzoFsko zmyslona historia. Najbardziej podoba mi się wątek siłowni. Facet wstaje pozniej zeby jesc o odpowiedniej porze, bo trzyma diete, ale za pare dni wszystko to szlag trafia bo idzie sie dowartosciowac i najebac do knajpy. Doprawdy, wyborna bajeczka. Trzeba byc niezlym głabem zeby tak spieprzyc tak idealna opowiastke.

  • nitro2012

    Oceniono 4 razy 4

    szanujmy j. polski. nie dress code tylko obowiązkowy strój do pracy.

    Poza tym: "Na początku tej pracy miałem wyrzuty, ale teraz mnie to nie obchodzi. Skoro ludzie potrafią być niemili wobec mnie, to i ja mogę ich męczyć takimi telefonami, nie przeszkadza mi to." - klient może pójść do sądu o nękanie telefonami.

  • borat1979

    Oceniono 10 razy 4

    Na baranów z call center polecam gwizdek. Odbieramy telefon o gwiżdżemy do słuchawki. Niezawodny sposób, żaden nie zadzwonił ponownie :)

  • jacekzwawy

    Oceniono 8 razy 4

    Co za sens ma takie parszywe, stresujące życie pracownika polskiego call center z pensją od 300 do w porywach 500 euro. Czy nie lepiej wyjechać zagranicę albo palnąć sobie w łeb?

  • tomek693

    Oceniono 3 razy 3

    Kiedyś nie odbierałem to jakiś gnojek włączył automat i dzwonił mi przez kilka godzin.Byłem wtedy w pracy to mi to wisialo, ale jak zobaczyłem po przyjściu= to dodzwoniłem sie do jego szefa i zagroziłem,ze to jest nękanie i mam odszkodowanie, jak w banku za to.Potem na wszelki wypadek odszedłem do kablowki z zastrzezonym numerem.

  • pstepniewski

    Oceniono 3 razy 3

    Przedłużanie umowy jest bez sensu. Dla świeżych Klientów operatorzy ZAWSZE mają lepsze warunki.
    A konsultanci to zło konieczne... można szybko spławić nie wyrażając zgody na nagrywanie rozmowy. :]

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 3 razy 3

    Ten artykulik to nic innego, jak urabianie ludzi, że praca w kolsenterach to cudo. Już kiedyś pisałem o moich studentach, którzy dorabiali sobie w Orange i Plusie. Ten wątek o cudownej pracy w kolsenterach powtarza się co jakiś czas na agorowych serwisach - w dziale wiadomości był, na wybizie - był. Teraz tu.

    Rozliczanie ilości wykonanych połączeń - 10 raz wyskakuje Ci ten sam nr z bazy (bo baza przemielona wielokrotnie) - dzwoń, kijowa oferta - masz przekonać jelenia i sprzedać, spontaniczność... ekhm, lecą ze skryptu. Nie wyrobisz sprzedaży - żegnamy. Rotacja jest tak duża, a oszczędności tak wielkie, że nie ma czasu porządnie przeszkolić ludzi i stąd konsultanci nie znają dobrze ofert. Na przychodzących to samo.

    Zatem pan Wątor powinien poszukać bardziej wiarygodnego człowieka, a nie wystawiać laurkę, która jest w sumie nie do końca prawdziwa.

    Do mnie też dzwonią. Niezbyt często na szczęście. Oferty nie słucham, asertywnie dziękuję: "szkoda gardła". A że numer wisi w bazie operatora komórkowego, to za jakiś czas dzwonią ponownie.

  • mrfx

    Oceniono 5 razy 3

    Dla dyrektora krzesło elektryczne, dla trenerów dożywocie ciężkich robót, dla menadżerów po 25 lat odsiadki. Resztę przegonić do jakiejś uczciwej roboty. Wkurzające jest to, że takie nękanie przez telefon nie ma paragrafu w KK.

  • kocurxtr

    Oceniono 4 razy 2

    do tej pory spławiałem ich kulturalnie
    ale chyba zacznę mówić - 'spier.dalaj'

  • idiot_hunter

    Oceniono 2 razy 2

    Dzwoni do mnie babka z Play aby przedłużyć umowę na internet. Gadamy pół godziny, w końcu ustalamy warunki (powtarzam je na wszelki wypadek) i po 3 dniach przychodzi kurier z umową diametralnie różną. Na szczęście mam zwyczaj czytać wszystko przed podpisaniem, więc im to odesłałem. Zasięgnąłem informacji w stacjonarnym punkcie i okazało się, że nowy z ulicy ma lepszą ofertę, niż ja, co już 4 lata jestem abonentem...

  • glupiadmin

    Oceniono 2 razy 2

    Nękali mnie po kilka razy dziennie. W końcu zrezygnowałem z posiadania telefonu

  • cd81

    Oceniono 4 razy 2

    Wszystkie sieci to jedna mafia. Mam komórkę w Tmobile i mam dość Orange. Nienawidzę sieci O., bo okłamali moją matkę. Zawziąłem się i wycofuję kolejne umowy z Orange, a O. wydzwania 5 razy dziennie, żebym jednak przedłużył. Kiedy zadzwonili z nieidentyfikującego się numeru, zapytałem mojego operatora, jak to możliwe, bo po to aktywowałem odrzucanie niezidentyfikowanych numerów.

    Ja: "Mimo że mam aktywną usługę odrzucania połączeń niezidentyfikowanych, w dniu ... o godzinie ... miałem takie połączenie. Jak to możliwe?"

    Konsultant: "Aktywując usługę Blokowanie połączeń z numerów zastrzeżonych nie będzie Pan odbierał połączeń z numerów, które mają ukrytą swoją prezentację (aktywna usługa blokowania prezentacji numeru u operatora), nie obowiązuje ona firm oraz instytucji, którym numer nie prezentuje się w standardzie, np. w celach bezpieczeństwa."

    Ja: "Dlaczego nie obejmuje to firm? Jakie względy bezpieczeństwa przemawiają za nieblokowaniem telemarketingu z sieci Orange, która do mnie wydzwania i nie reaguje na żądania zaprzestania kontaktu? Dla mnie głównym celem tej usługi jest właśnie możliwość rezygnacji z nahalnego i niechcianego marketingu telefonicznego!"

    Konsultant: "Pragnę poinformować, że zgodnie z wcześniejszą korespondencją operator nie ma technicznej możliwości odrzucenia każdego połączenia z numeru zastrzeżonego. W celu wykluczenia Pana telefonu z kontaktów marketingowych należy zwrócić się bezpośrednio do instytucji, która kieruje do Pana niechciane połączenia."

  • kain_brat_abla

    Oceniono 18 razy 2

    "Skoro ludzie potrafią być niemili wobec mnie, to i ja mogę ich męczyć takimi telefonami, nie przeszkadza mi to. Tak, wobec klientów stosuję odpowiedzialność zbiorową - męczę każdego z takim samym skutkiem i tak samo bez żadnych wyrzutów." - i dlatego w "realu" jeden dostał ode mnie w...l kiedy się przyznał co robi. :)

  • czupakabralbn

    Oceniono 102 razy 2

    znam z pierwszej ręki sytuację osób z call center akurat nie z zeptera czy orange ale z banku (wtajemniczeni wiedzą już o jakim mieście piszę)
    natrętna sprzedaż to jedno ale to co klyenci wyrabiają to jest horror
    to wy (oni) potraficie dzwonić na infolinię w Wigilię o północy, w Nowy Rok, czy 3 maja i zatruwacie tym ludziom życie swoimi pseudo problemami, jesteście tak tępi że nie potraficie obsługiwać najprostszych rzeczy, większość z was to wtórni analfabeci, nie potraficie czytać ze zrozumieniem, a potem drzecie mordę na konsultanta za to że nie działa wam karta. albo po raz setny nadajecie ciągle hasło dostępu.

    "proszę przygotować hasło składające się z cyfr"
    po chwili intensywnego myślenia pada odpowiedź w formie zapytania "mają być duże czy małe litery?"
    qrwa ręce opadają

    to jest na prawdę ciężki kawałek chleba, a w kryzysie o pracę ciężko, wiec konsultanci zaciskają zęby i robią swoje. zaraz jakiś geniusz napisze ze zawsze można zmienić pracę - otóż nie można

    zanim napiszecie coś o ludziach z call center ze są natrętni, że niczego u nich załatwić nie można itp. sprawdźcie jak to wygląda z ich strony a nie tylko z waszej - ciągle roszczeniowej postawy klienta któremu wydaje się że jest pępkiem świata bo ma pińćset złotych na koncie

  • tomek693

    Oceniono 1 raz 1

    A ja przeszedłem do kablówki z zastrzeżeniem,ze mnie w żadnej bazie nie ma i zmianą numeru.Mam spokój.nie ma mnie w żadnej bazie.A jeśli ktoś zadzwoni to podam go do sądu, bo mam zastrzeżenie numeru.

  • fiflaka

    Oceniono 1 raz 1

    Mi ostatnio niunia z Orange zadzwoniła to jej powiedziałem, że nie skorzystam z ich oferty bo mnie będą doić bo pomimo zrównania asymetrii MTR-a do play drożej, na co ona stwierdziła, że "z tego co wiem to wszyscy maja do play drożej" więc kazałem się jej douczyć i poprosiłem żeby nie okłamywała innych osób, do których dzwoni.

  • Martyna Motyl

    0

    NIE ZGODZĘ SIĘ Z TĄ TEZĄ. PRACA W CALL CENTER TO DOSKONAŁA MOŻLIWOŚĆ NA ROZWIJANIE WŁASNYCH MOŻLIWOŚCI ZWIĄZANYCH Z KOMUNIKACJĄ INTERPERSONALNĄ. DZWONIĄC DO POTENCJALNYCH KLIENTÓW PODCZAS KAŻDEJ ROZMOWY - PROWADZI SIĘ DIALOG Z KIMŚ INNYM. DLATEGO TO DOSKONAŁY SPOSÓB NA ULEPSZANIE RELACJI MIĘDZYLUDZKICH. POLECAM KAŻDEMU

  • lidk-a37

    0

    A ja jak zwęszę, że to reklama odkładam zwyczajnie słuchawkę. Nie silę się na żadne słowo typu "Nie, dziękuję nie jestem zainteresowana". Skoro ktoś dzwoni z reklamą choć sobie tego nie życzę to będzie musiał usłyszeć dźwięk sygnału po odłożeniu słuchawki. Czy kogoś to obchodziło jak byłam bez pracy? Czy ktoś by mnie potraktował poważnie jakbym zamiast przyjść osobiście szukała pracy dzwoniąc telefonicznie? Choć jakby ktoś mi zapukał do drzwi z reklamą też zamknęłabym mu drzwi przed nosem. Mój dom to moja oaza spokoju, do którego reklama nie ma wstępu. Choć mam czasami ochotę wyłączyć domofon, żeby mi nie dzwonił nikt kto roznosi ulotki. Jak coś potrzebuję nabyć to ruszam tyłek sama. Telefony mają to do siebie, że zawsze chcą mi wcisnąć coś czego w danym momencie nie potrzebuję.

  • kocurxtr

    0

    czy ktos się orientuje w takiej kwestii :
    chciałbym zachować numer po wygaśnięciu umowy z Play, ale nie chcę przedłużać ani zawiązywać nowej umowy z żadnym z operatorów ... czy to jest w ogóle możliwe i w jaki sposób ?

  • andello

    Oceniono 33 razy -11

    walic ich równo, to gnoje. Od razu mówię twoja matka to k.... i się rozłączam. Więcej nie dzwonią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX