Proste zasady dla kredytobiorcy - masz kredyty? Oto co zrobić, żeby uniknąć nadmiernego zadłużenia  

Duży odsetek Polaków ma jakiś kredyt. Zdecydowanie nie jest to żaden powód do niepokoju, przynajmniej do momentu, gdy spłacamy raty w terminie. A co, jeśli mamy za dużo kredytów, i w budżecie domowym zaczyna być nieciekawie?

Nie chowaj głowy w piasek

Jeśli coraz ciężej jest ci zebrać pieniądze na ratę, po prostu pójdź do banku i powiedz, że masz problem. To zdecydowanie lepsze, niż niepłacenie rat, a potem unikanie kontaktu z bankiem. Świadomi klienci banku, w razie problemów, rozmawiają i szukają wyjścia. Unikanie kontaktu z bankiem może tylko zaszkodzić!

Bankom też zależy, żebyśmy spłacili kredyt, a podejmowanie czynności windykacyjnych jest ostateczną opcją. Co może zrobić bank, jeśli zawczasu przyjdziemy do niego i powiemy, że możemy mieć kłopoty ze spłatą kredytu? Jeśli problemy wyglądają na tymczasowe, można zawnioskować o czasowe zawieszenie raty na jakiś czas. Każdy bank ma tu inne zasady - czasem zawieszona jest cała rata, czasem tylko część, różni się także okres, przez jaki można się wstrzymywać z płatnością. Zawsze natomiast warto porozmawiać z bankiem!

Zobacz wideo

Nie spłacaj jednego kredytu drugim!

Nie najlepszym rozwiązaniem także rolowanie zadłużenia, czyli zaciąganie jednych kredytów na spłatę drugich. Każda kolejna pożyczka powiększa dług do spłaty, a później człowiek szybko zostaje "wypchnięty" poza sektor bankowy. To klasyczna spirala zadłużenia!

Zawsze lepiej spróbować negocjować warunki z dotychczasowym kredytodawcą. I nade wszystko nie przeceniać swoich możliwości!

Masz "przypływ" gotówki? Spłać kredyt

Jedną sprawą jest posiadanie "poduszki finansowej", która pozwoli spłacać np. kredyt hipoteczny przez kilka miesięcy, a drugą fakt, że oszczędności warto mieć, po prostu na czarną godzinę!

Ale inna sprawa, to żeby po prostu mieć priorytety. Lepiej pozbyć się najpierw zadłużenia, a później myśleć o inwestycjach. Lepiej jest uniknąć pewnej "straty" np. 10 proc. w skali roku (odsetki od kredytu), niż czekać na zysk z inwestycji w produkty finansowe. Terminowa spłata kredytu będzie korzystniejsza nie tylko dla Twojego budżetu domowego, ale i dla Twojej kondycji psychicznej, zobaczysz!

gotówkagotówka źródło: pixabay

Staraj się mieć tylko jedną ratę kredytu gotówkowego

To prosta zasada, której warto się trzymać. Jeśli masz kilka różnych kredytów gotówkowych, rozważ ich konsolidację. Po pierwsze, to znacznie praktyczniejsze, gdy raty schodzą z konta raz w miesiącu, w określonym dniu, a nie np. w trzech różnych dniach każdego miesiąca. Jeszcze gorzej, gdy sami musi pamiętać o opłaceniu raty.

Poza tym rata jednego kredytu konsolidacyjnego, jest wygodna do spłaty od kilku rat "mniejszych" kredytów, np. kredyt konsolidacyjny w Getin Bank S.A. RRSO 16,4 proc. (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania). Dlatego konsolidację zadłużenia przynajmniej warto przemyśleć.

Wiele można zrobić jeszcze przed zaciągnięciem kredytu!

Mówi się pół żartem pół serio, że kredyty konsumpcyjne powinni zaciągać tylko ci, którzy ich nie potrzebują. Chodzi o to, że trzeba się przygotować, że nie wszystko może pójść po naszej myśli - stracimy pracę, zachorujemy, w międzyczasie trafi się pilniejszy wydatek itd. Co wtedy? Kolejna pożyczka?

Do swoich możliwości należy podchodzić realnie. Choćbyś miał fach w ręku, który pozwoliłby ci zarobić na wszystkie raty - pamiętaj, że doba ma tylko 24 godziny, i kiedyś dojdziesz do granicy możliwości "zarobkowania". Owszem, wszystko jest dla ludzi, ale czasem warto przystopować ze swoimi marzeniami. Jeśli nie potrzebujesz jakiejś rzeczy na już, na teraz - to bardziej będzie Ci się opłacało oszczędzać na to, np. przez rok, niż wziąć kredyt i spłacać go przez ten rok.

Wiadomo - gdybyśmy mieli oszczędności, wielu szybkich pożyczek byśmy nie potrzebowali. Ale wszystko zaczyna się właśnie od tego, że jeśli kiedyś mamy "przypływ" gotówki, np. 5-10 tysięcy złotych, to nie idźmy na szalony shopping, tylko zbudujmy choćby namiastkę poduszki finansowej. Wtedy w pilniejszych potrzebach - choroba, zepsuta lodówka itd. - nie trzeba będzie sięgać po kredyty, tylko zaczerpnąć z oszczędności.

Zaciągając kredyt można rozważyć także wykupienie dodatkowego ubezpieczenia spłaty kredytu, m.in. od niezdolności do pracy albo utraty pracy. To nie majątek, a potrafi uratować skórę w trudnych chwilach.