Mamy Asus Eee Pad Transformer - co chcecie wiedzieć?

Do redakcji przyszedł Asus Eee Pad Transformer. Oto nasze pierwsze wrażenia.

Już wkrótce opublikujemy testy tego oryginalnego sprzętu. Tymczasem chcemy przedstawić nasze pierwsze wrażenia z obcowania z tym urządzenie i spytać o to, co chcecie wiedzieć na jego temat.

Choć początkowo podchodziliśmy sceptycznie do tego urządzenia, to musimy przyznać, że bardzo szybko pozytywnie nas zaskoczyło. To naprawdę działa. Po wpięciu jego górnej części do stacji dokującej otrzymujemy coś w rodzaju niewielkiego laptopa. Wystarczy jednak jeden ruch ręką i już możemy korzystać z tabletu.

Trzeba także nadmienić, że sama stacja dokująca ma przedłużyć żywotność baterii Transformera do szesnastu godzin co niewątpliwie może być kolejnym plusem urządzenia. Podobała nam się także praca głośników. Mogą one grać głośno, a przede wszystkim czysto.

Nie wiemy jednak jak przy dłuższym użytkowaniu sprawował będzie się mechanizm odpowiedzialny za łączenie obu części Transformera. Na pierwszy rzut oka wydaje się on być dość "kruchy". Czy trzeba się z nim obchodzić delikatnie, by go prędko nie popsuć?

Jeśli już o nim mowa, to musimy nadmienić, że dwa razy udało nam się niedokładnie wpiąć "tabletową" część Transformera w stację dokującą. Choć wydawało nam się, że zrobiliśmy to dobrze, prędko okazało się, iż jeden element nie trzyma się drugiego. To może być kosztowna pomyłka, jeśli wyświetlacz spadnie na podłogę.

Sprzęt Asusa mógłby także być wykonany z lepszych materiałów. Choć plastik w dotyku jest solidny, a samo wzornictwo pozytywnie zaskakuje, to takie oryginalne urządzenie zasługuje na coś więcej. Tym bardziej, że Asus przyzwyczaił nas już do oryginalnych pomysłów takich jak komputery w bambusowych obudowach.

Asus Eee Pad Transformer można nabyć w sklepach internetowych w cenach od 1899 do 2399 zł  - wersja 16GB ze stacją dokującą. Droższa wersja urządzenia kosztuje od 2299 do 2399 zł. - 32GB ze stacją dokującą. Samą stację dokującą można nabyć za niecałe pięćset złotych.

Zapraszamy do galerii.

Więcej o: