Komputer przewiduje, gdzie popełnione zostanie przestępstwo

Rutynowa akcja, dwie kobiety zatrzymane za myszkowanie wśród samochodów. Jedna 
miała przy sobie narkotyki, druga była ścigana listem gończym. Co w tym wyjątkowego? Na miejsce zdarzenia skierował funkcjonariuszy komputer. Wiemy, co myślicie - Philip K. Dick to przewidział.

Nie do końca, bo choć maszyna nie wskazała konkretnie przestępcy, to określiła precyzyjnie kwadrat między dwiema przecznicami o boku 150 metrów, gdzie tego dnia było zwiększone ryzyko trafienia na włamanie do samochodu.

Policja w Santa Cruz rozpoczęła w lipcu nietypowy eksperyment - wysyłanie patroli w miejsca, gdzie może zostać popełnione przestępstwo. Podobne próby trwają też od roku w Chicago. Jednak metoda z Santa Cruz jest bardziej wyrafinowana - oparto ją modele przewidywania wstrząsów wtórnych po trzęsieniach ziemi. Komputer wylicza, które miejsca w mieście i pory dnia są obarczone największym ryzykiem wystąpienia przestępstwa. Korzysta przy tym z wzorców utworzonych na podstawie analizy statystyk z poprzednich ośmiu lat.

Za projekt odpowiada dwóch matematyków, antropolog i kryminolog. Jest kalibrowany codziennie, nowe zbrodnie dodawane są do dostępnych dla programu danych. Maszyna każdego dnia tworzy listę 10 najbardziej "gorących" punktów, które oficerowie sprawdzają, gdy nie jeżdżą na wezwania. Inne oprogramowanie tego typu jest aktualizowane rzadziej i opiera się na rozpoznawaniu wzorca przez ludzi.

Jak mówi Zach Fiend, analityk przestępczości, program jak na razie pomógł zapobiec kilku przestępstwom oraz doprowadził do pięciu aresztowań. Przyczyna szukania takich usprawnień jest prosta - brak środków w budżecie:

Mamy dziś 30 procent więcej wezwań, a 20 procent mniej ludzi niż w 2000 roku i tak to już będzie teraz wyglądać. Staramy się więc bardziej efektywnie gospodarować naszymi zasobami i mieliśmy nadzieję, że taki model nam pomoże.

Kapitan Sean Malinowski, z policji Los Angeles, przygląda się projektowi, planując jego wdrożenie pod koniec tego roku. W LA program byłby przydatny do przewidywania także cięższych przestępstw - np. strzelanin gangów. Jak twierdzi policjant, wykorzystanie takich  narzędzi podnosi pracę policji na nowy poziom, a za jakiś czas może być równie popularne jak prognozy pogody:

Takie rozwiązania będą bezpieczne i bardziej efektywne. Jeśli w mieście trwają strzelaniny, komputer może przewidzieć, w których miejscach jeszcze wystąpią. (...) Obecnie musimy angażować do działania bardzo wielu policjantów, a po prostu nie mamy tylu ludzi.

Jak mówi Fiend, oficerowie całkiem pozytywnie zareagowali na nowe metody pracy - dostrzegli nowe miejsca, na które warto uważać. Efekty działania programu zostaną ocenione za pół roku, wczesne wyniki są pozytywne - włamania w lipcu były niższe o 27 procent niż rok wcześniej.

Ewentualne niepowodzenie nie przeraża policjantów - po prostu zarzucą korzystanie z programu. Na pewno nie skończy się to tak źle, jak "Raport Mniejszości", gdzie grupa jasnowidzów wskazywała przyszłych przestępców i któregoś dnia się pomyliła. Co też w końcu udało się odkręcić.

[New York Times]

Zobacz technologie z filmu Raport mniejszości, które nie są już fantazją >>

?
Więcej o: