Pitaval internetowy: skasował osiemdziesiąt serwerów z McDonalda

Łącząc się z sieci WiFi w McDonaldzie, zwolniony pracownik zniszczył 88 serwerów swojej firmy. Grozi mu 10 lat więzienia.

37-letni Jason C. zarządzał siecią komputerową w amerykańskim oddziale Shionogi, japonskiej firmy produkującej leki. W lipcu ubiegłego roku, na skutek sporu z zarządem zwolnił się, jednak przez dwa dalsze miesiące wykonywał dla firmy zadania jako zewnętrzny konsultant. Współpraca została jednak zerwana przez firmę we wrześniu. Zakończono wówczas współpracę z kilkoma ludźmi. Jeden z nich, przyjaciel i poprzedni szef Jasona C. odmówił przekazania firmie haseł do serwerów, co było bezpośrednią przyczyną zwolnienia.

Nie wiadomo czy to problemy przyjaciela stały się motywacją dla Jasona C. 3 lutego 2011, używając bezprzewodowego dostępu do Internetu w restauracji McDonald's, zalogował się on do aplikacji zarządzającej serwerami wirtualnymi Shionogi i skasował 88 wirtualnych maszyn zawierających firmowe dokumenty, system pocztowy i inne istotne dla funkcjonowania firmy usługi. Wyrządzone przez niego szkody firma wyceniła na 800.000 dolarów.

Grozi mu do 10 lat więzienia.

Więcej o:
Komentarze (20)
Pitaval internetowy: skasował osiemdziesiąt serwerów z McDonalda
Zaloguj się
  • edward_nozycoreki12

    Oceniono 6 razy 4

    Jak to często bywa na Gazeta.pl , tytuł artykułu nie pasuje do jego treści :/ Błagam, zatrudnijcie jakiegoś redaktora a nie tylko praktykantów tłumaczących newsy.
    Z tytułu można wywnioskować że dane z serwerów straciła firma McDonald, a nie jakaś firma farmaceutyczna.
    Choć w sumie w artykule kilka razy powtarzana jest informacja że sprawca łączył się z internetem z makdonalda, jakby to było najważniejsze w tej sprawie. Więc może to tak naprawdę kryptoreklama sieci fastfudów, mająca zwrócić uwagę że w ich lokalach jest już wi-fi ?

  • tenare

    Oceniono 2 razy 2

    A czy zwolnili administratora sieci za to, że nie zrobił wcześniej backupów ?

  • gadd

    Oceniono 1 raz 1

    Gdzie jest napisane, że nie mieli kopii zapasowej (backup'u)? Jakoś nie widzę. Nadinterpretacja.
    Takie straty mogą być spowodowane np. jednodniową przerwą w działaniu systemów. Całkowita utrata danych raczej oznaczałoby koniec tej firmy.

  • the_quick

    Oceniono 1 raz 1

    Tylko idioici w dzisiejszych czasach nie maja backupow, gdzie majac vmware (jak w tym przypadku) jest duzo prostsze. No i zabralo im ciut czasu zeby wszytsko odowrzyc :D.

    Nie zmienia to faktu ze zwolniony admin to prostu dupek

  • sharanchia

    0

    nawet nie czytam tego artykułu po komentarzu Edwarda.

    www.luc.blox.pl

  • ya-nek

    0

    Dlaczego Jason C. skoro na anglojezycznym portalu jest napisane nazwisko Cornish? O co chodzi, ze przestepca moglby sie obrazic?

  • dexterek011

    0

    It also found that Cornish had used his credit card to make a purchase at that very same McDonald's the morning of the attack. In July 2011, Cornish was arrested near his Smyrna home by FBI agents.

    Ten kretyn był na tyle inteligentny, żeby użyć anonimowgo hot-spotu, ale na tyle głupi żeby użyć własnej karty kredytowej.

  • dexterek011

    0

    @tenare
    a to administrator sieci jest odpowiedzialny za backupy? A może racze administrator systemu? Lub jeszcze lepien administrator storage?

  • pocalujta_wujta

    0

    Pracodawcom gratuluje pomyslu polegania na jednej osobie. To doskonala metoda na "oszczednosci" w firmie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX